esport

Polacy z medalem w esportowej Lidze Mistrzów!

Łukasz Leśniewski
2011-03-09
A A A Drukuj
Fx na podium Intel Extreme Masters // fot. ESL
Drużyna Counter-Strike'a Frag eXecutors zajęła drugie miejsce w rozgrywkach Intel Extreme Masters. Pozostali Polacy niestety nie przywieźli medali.

W dniach 1-5 marca - podczas największych w Europie targów komputerowych CeBIT w Hannowerze - odbyły się piąte już finały Intel Extreme Masters, niezwykle elitarnej esportowej "ligi mistrzów". W zawodach wzięli udział najlepsi, wyłonieni w eliminacjach na wszystkich kontynentach gracze StarCrafta II i Quake'a Live oraz drużyny Counter-Strike'a. W każdej z tych gier Polska miała swoich reprezentantów, Byli to odpowiednio Tomasz "Tarsona" Boroń (grający dla francuskiej drużyny Millenium), Maciej "av3k" Krzykowski (holenderskie Serious Gaming) i Frag eXecutors.

test
Oprócz grania Tarson wraz z innymi graczami mouz był zajęty rozdawaniem autografów

Boroń, najlepszy polski StarCraftowiec i czwarty zawodnik IEM Global Challenge w Kolonii (będącego kwalifikacją do finałów), pożegnał się z rozgrywkami już w fazie grupowej. Polak trafił do niezwykle silnego zestawienia, gdzie oprócz zwycięzcy wspomnianej imprezy w Kolonii - Szweda Stefana "MorroWa" Anderssona, musiał zmierzyć się z mieszkającym i trenującym w "stolicy esportu" Korei Południowej Gregiem "IdrĄ" Fieldsem (USA), wschodzącą gwiazdą zawodowego, koreańskiego SCII Wu-Seo "Ace" Jungiem czy od lat czołowym strategiem Europy Oleksiejem "White-Ra" Krupnikiem.

W walce o trzy premiowanie awansem miejsca zupełnie nie liczył się szósty w grupie inny Amerykanin, Kevin "qxc" Riley. Z kolei nasz Tarson przegrał bitwę w "grupie śmierci"... bilansem map. Przegrał o jedną więcej niż Andersson i to Szwed wraz z IdrĄ i późniejszym zwycięzcą zawodów - Acem - awansowali do dalszych gier. Tomkowi na pocieszenie pozostała kwota 400 dolarów w nagrodę za wygrane mecze i zajęte 9/10. miejsce.


Maciek Krzykowski nie był zadowolony z wyniku - liczył na więcej

Nieco lepiej poszło Maćkowi Krzykowskiemu. Wicemistrz Europy Intel Extreme Masters z tego sezonu grę w światowych finałach rozpoczął co prawda od porażki z Kevinem "strenxem" Baezą (fnatic), lecz pozostałe mecze w grupie (przeciwko Amerykaninowi DaHangowi, Szwedowi Fazzowi, Niemcowi k1llsenowi i Holendrowi Vo0) już wygrał i trafił do ćwierćfinałów. Tam czekał na niego dobry znajomy, mentor i przyjaciel - Rosjanin Anton "Cooller" Singow z niemieckiego mousesports, który nieco ponad miesiąc wcześniej ograł Maćka w finale mistrzostw Europy. Niestety dla Polaka w Kolonii było podobnie - av3k uległ Coollerowi 0:3 i wylądował na miejscu 5/6, zarabiając 600 dolarów.

Nadziei kibiców nie zawiodła za to rdzennie polska część reprezentacji - Frag eXecutors w składzie Jakub "kuben" Gurczyński, Mariusz "Loord" Cybulski, Filip "Neo" Kubski, Jarosław "pasha" Jarząbkowski i Wiktor "TaZ" Wojtas. "Złota Piątka" doskonale rozpoczęła sezon zajmując trzecie miejsce w europejskich finałach IEM. Do Hanoweru zawodnicy Fx udawali się więc z nadzieją na walkę o pierwsze miejsce. Rozgrywki grupowe przeszli bez problemu notując pojedynczą porażkę z duńskim mTw a ogrywając kolejno Moscow Five (Rosja), compLexity (Brazylia), TCM Gaming (znów Dania) i UMX-Gaming (Tajwan).


Zobacz skrót trzeciego dnia rozgrywek - Fx kontra fnatic!

W ćwierćfinale Polacy spotkali się z mistrzami Europy z fnatic i w popisowy sposób odprawili ich do domu wynikiem 2:0 (16:13 @ de_dust2, 16:10 @ de_nuke). Ale to była zaledwie zapowiedź emocji, jakie czekały kibiców Frag eXecutors w pojedynku półfinałowym przeciwko gwiazdorskiej piątce SK Gaming, wzmocnionej przed sezonem znakomitymi Szwedami Patrikiem "f0restem" Lindbergiem i Christopherem "GeT_RiGhTem" Alesundem. Po pięknej grze na naszej koronnej mapie de_train i wygranej 16:10 przyszła bolesna porażka 9:16 na nuke'u i wszystko miało zadecydować się na de_dust2. Gdy rywale doprowadzili do wyniku 13:11 na swoją korzyść wydawało się, że nic nie odbierze im przynajmniej remisu. Wtedy błysnął dowódca Fx - Kuba Gurczyński, który praktycznie w pojedynkę wyprowadził Polaków na prowadzenie i po chwili biało-czerwoni mogli cieszyć się ze zwycięstwa!

[ Zobacz fotostory z meczu Frag eXecutors kontra fnatic! ]

W finale Frag eXecutors uległo co prawda obrońcom tytułu, Ukraińcom z Natus Vincere 0:2 (12:16 @ de_train, 10:16 @ de_dust2), ale drugie miejsce i 17,000 dolarów nagrody i tak stanowi doskonały, najlepszy ze wszystkich Polaków wynik. Był to już trzeci medal "Złotej Piątki" w rozgrywkach IEM - w 2007 roku okazali się w nich najlepsi, dwa lata później zajęli również drugie miejsce.


Frag eXecutors: pasha, TaZ, Loord, Neo i kuben na podium Intel Extreme Masters!

Jako ciekawostkę dodam, że w pokazowym turnieju coraz popularniejszej gry League of Legends zwyciężył zespół myRevenge, w barwach którego występuje Polak - Maciej "Shushei" Ratuszniak. Międzynarodowa, niemiecko-francusko-fińsko-hiszpańsko-polska dywizja LoL niemieckiej drużyny otrzymała czek na 4,750 dolarów i niemal natychmiast zgłosił się po nią słynny esportowy zespół fnatic. Czy zobaczymy kolejnego Polaka robiącego karierę w esporcie? Będziemy trzymać kciuki!

lecho

Frag eXecutors

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Komentarze (7)

  • boyka1

    Oceniono 2 razy 0

    Wchodze tu tylko aby zadać wam jedno pytanie??

    KTO GRA W TAKI SYF JAK CS ??
    ludzie ta gra ma 10 LAT <--- pełna bugow ,bez fizyki gdzie granat wybuchnie 60 m od ciebie i cie jeszcze zrani??

    Juz lepszy jest COD2 albo już klasyk COD

    Śmieje się zawsze jak koledzy mówią ide grać w cs...
    Taka jest prawda ze najwiecej polakow gra w cs dlatego iż mają pecety przed wojenne i nie uciągną nawet COD 1 ...

  • madmaxs

    0

    brawo smile w CS moze juz malo kto gra ale wielu sie interesuje ze wzgledu na sentyment (ech te mecze w akademikach swego czasu), te nowe tytuly to juz nie to samo...

  • sir_nomis

    0

    Oglądałem w sobotę finały... i przyznam, że meczu NaVi - FX nie dokończyłem. Ta gra (jako esport) jest dla mnie mało atrakcyjna do oglądania. Scena CSa potrzebuje Counter Strike'a 2, by przyciągnąć zwykłych widzów takich jak ja. I nie chodzi tylko o grafikę i animacje, ale i o inne szczegóły, które mają wpływ na widowiskowość. Oglądając QL jakoś byłem wstanie ogarnąć co się dzieje (mimo, że ta gra jest bardzo dynamiczna). Byłem wstanie widzieć trafienia. Kto ma przewagę itd. W LoL nigdy nie grałem i jak pierwszy raz zobaczyłem relacje to pomyślałem, że to totalny chaos i loteria, ale po całkiem niedługim czasie załapałem o co chodzi i że wszystko tam jest całkiem nieźle poukładane. Ja wiem, że w CSie tez tak jest, ale widz ma inne wrażenie, poprzez sposób w jaki jest ta gra pokazywana.

    I też czekam, aż WoT wejdzie na stałe do kalendarzy e-sportowych eventów... Jeśli Ural Steel się uda to raczej organizatoży Dreamhacka, IEM i Assembly zauważą jaki potencjał ma ta gra.

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX