Przesłanek po temu jest kilka. Po pierwsze dzisiaj doszły nas wieści, z wiarygodnych źródeł, że prace nad grą zostały definitywnie przerwane. Po drugie, od dłuższego czasu nie działa zarówno strona studia Intoxicate jak i Afterfall.pl - i nie są to zwykłe awarie, ale po prostu tych stron już nie ma, a domena Afterfall.pl jest na sprzedaż. Po trzecie wreszcie w samym Nicolas Games nikt nie odbiera telefonów, odzywa się tylko automat i wieść niesie, że firma jest w bardzo poważnych kłopotach finansowych.
Jeden plus dwa plus trzy równa się ostateczny koniec Afterfalla . Wielka szkoda, bo wszyscy liczyliśmy na tą świetnie zapowiadającą się polską postapokalipsę, która miała pokazać, jak wygląda krajobraz po nuklearnej katastrofie w naszych polskich realiach (reportaż z TV Silesia ).
Będziemy próbowali kontaktować się z kimś z Nicolas Games, może się uda potwierdzić lub zdementować te niewesołe wieści.
I na koniec cytat jednego z naszych użytkowników, który kiedyś napisał o twórcach Afterfall:
Może i się Im nie uda, ale niech próbują. Poza tym: jak spaść to z wysokiego konia. Ja tam Ich po części podziwiam. Daje to nadzieję, że marzenia od gamedevie mogą się spełnić
Cóż, wychodzi na to, że niekoniecznie...
AKTUALIZACJA:
Dodzwoniłem się w końcu, ale niczego się nie dowiedziałem, bo osoby kierujące projektem nie mogą udzielać żadnych odpowiedzi, a prezes Nicolas Games jest aktualnie nieosiągalny. Cóż, spróbuję później.
The truth is out there, jak mawiał agent Mulder.
AKTUALIZACJA 2:
A jednak nie. Plotki plotkami, a rzeczywistość rzeczywistością. Faktycznie, są problemy, rzeczywiście strona oficjalna zniknęła, ale jak dowiedziałem się od Tomasza Majki, prezesa Nicolas Games, prace nad Afterfall bynajmniej NIE zostały zawieszone, wręcz przeciwnie, nie tylko trwają, ale poszerza się też ich skala. Okazuje się bowiem, że Afterfall to już nie tylko gra, ale
całe universum wykreowane dla kilku produktów
Sama koncepcja Afterfalla wyewoluowała i zaszły zmiany w filozofii i podejściu do gry, ale produkcja trwa i plan jest realizowany w odpowiednim tempie, tak by zdążyć na uprzednio zapowiedzianą datę premiery, czyli koniec 2010 roku.
Ma też ruszyć nowa strona oficjalna afterfalluniverse.pl, gdzie znajdzie się więcej informacji.
Pan Tomasz wyjawił też, że wkrótce dowiemy się czegoś o innym projekcie, powiązanym z Afterfallem, którego premiera ma się odbyć wcześniej niż premiera samej gry.
UFFFF.
Ja się czuję uspokojony. Czarny czwartek chyba jednak nie jest taki czarny jak się zdawało.
Koniec paniki, możemy opuścić schrony i wrócić do domu. Nuklearna apokalipsa w polskim wydaniu jednak się odbędzie.
Sławek Serafin





















