rankingi

Bad Company 2 - najbardziej wkurzające typy graczy

Sławek Serafin
13.05.2010 13:56
A A A Drukuj
Bad Company 2 Martwy żołnierz to milczący żołnierz
Ranking najbardziej irytujących zachowań innych graczy tworzyliśmy co prawda w trakcie grania i w oparciu na doświadczeniach z Bad Company 2, ale mamy przeświadczenie, że po niewielkich modyfikacjach da się go odnieść do dowolnej innej gry sieciowej.

 

 

Typy uszeregowane są w kolejności przypadkowej, albowiem nie doszliśmy do konsensusu, który z nich wkurza nas bardziej, a który mniej.

 

Carolus Gustavus Rex czyli pan z rurą

 

 

Co robi? Nie wyciąga nawet peemu czy pistoletu, bo i po co, skoro z pancerzownicy można kogoś załatwić jednym strzałem, nawet jeśli trafi się obok. Trzeba tylko walić pod nogi, ot, cała filozofia.

 

Co myśli? Carl Gustav rządzi!

 

Co my myślimy? To zależy, czy trafi i nas zabije, bo wtedy to oczywiste, co się myśli, czy chybi i mamy łatwego fraga...

 

Turysta czyli bezgłowy kurczak

 

 

Co robi? No właśnie nic. Biega po mapie, rozgląda się, podziwia widoczki. Bez przerwy ginie, nie wie nawet skąd i jak. Wyjątkowo uciążliwy dla drużyny, bo nawet jeśli stoi obok uzbrojonego MCOMa, to nie rzuci się bronić, tylko będzie się gapił na światełka i cieszył, że coś fajnego się dzieje wokół niego.

 

Co myśli? O rany, to jest zupełnie inne niż Modern Warfare!

 

Co my myślimy? Niech wraca do Modern Warfare!

 

Tom Berenger czyli strzelec wyborny

 

 

Co robi? Patrzy na świat przez lunetkę 12x na swoim karabinie snajperskim. Oka nie oderwie, cierpliwie śledzi jeden i ten sam punkt, w przekonaniu, że jego cel się tam w końcu pojawi. Nie zraża się, jeśli się nie zjawia, potrafi tak czekać całymi minutami, nieświadomy co się dzieje dookoła.

 

Co myśli? Jeden strzał, jeden trup, jeden strzał, jeden trup, jeden strzał, jeden trup... eee, jak to, nożem w plecy?! To nie fair!

 

Co my myślimy? Ciekawe czy po tym jak go poczęstowałem nożem, wróci na to samo miejsce i będę mógł go zadźgać jeszcze raz?

 

Żołnierz fortuny czyli oportunista

 

 

Co robi? W zasadzie gra normalnie, czasem lepiej, czasem gorzej. Jego nawyk objawia się w momencie, gdy jego drużyna zaczyna przegrywać. Wtedy szybko przechodzi o drugiej. Nie lubi smaku porażki... i woli mieć więcej punktów niż mniej. Granie w zespole ma dla niego znaczenie trzeciorzędne.

 

Co myśli? Skoro jestem w wygrywającej drużynie, to jestem świetny, nie?

 

Co my myślimy? Może na jego miejsce przejdzie jakiś dobry gracz z tamtego teamu i trochę wyrówna poziom (ale bardzo mało prawdopodobne)?

 

Rain man czyli rzutnik

 

 

Co robi? Liczy. Kiepsko, bo tylko do dwóch, ale to zwykle wystarczy. Gra szturmowcem, siada w jakiejś dziurze, rzuca sobie pod nogi skrzynkę z amunicją i zaczyna liczyć granaty wyrzucane taśmowo i na ślepo w kierunku pozycji wroga. Jak ma szczęście, to liczy też zdobyte fragi. Dwóch czy trzech takich potrafi zorganizować niezły deszcz granatów, co ma chwilami sporo sensu nawet i jest taktycznie pożądane. Ale wcale nie mniej wkurzające, jeśli się jest po drugiej stronie bez parasola.

 

Co myśli? Jest tam kto czy rzucam w pustkę? (głęboko filozoficzne, owszem)

 

Co my myślimy? Myślimy, że wiemy gdzie jest po obserwacji toru lotu granatów. I myślimy, że uda nam się podrzucić mu nasze własne kukułcze jajo odłamkowe.

 

Partyzant czyli przyczajony tygrys, ukryty smok

 

 

Co robi? Gra w obronie, ale gdy w Gorączce linia frontu się przesunie, chowa się na poprzedniej pozycji i czeka, aż atakujący zaczną się odradzać. Potem wypuszcza ich do przodu i wali w plecy. Jeśli jest sprytny, a zwykle jest, po zabiciu dwóch czy trzech zmienia pozycję, żeby go nie wyśledzili po killcamie. Niby działa dla drużyny, bo każdy martwy atakujący to jeden punkt bliżej do zwycięstwa dla obrońców, ale nie łudźmy się, chodzi mu o łatwe fragi.

 

Co myśli? Widzieli mnie? Wiedzą gdzie jestem? Czy zabić jeszcze tego jednego? Czy nie zadaję za dużo pytań bez odpowiedzi?

 

Co my myślimy? Cholera, znowu dostałem w plecy! A niech go nagła a szpetna choroba!

 

Mr. Achievement czyli pan bardzo ambitny

 

 

Co robi? Kolekcjonuje. Nie gra, tylko niczym człowiek pierwotny zajmuje się zbieractwem i łowiectwem. Poluje na rzadkie odznaczenia i blaszki w stylu "zabij 10 osób strzałem w lewy łokieć a potem w ciągu 7s opowiedz o tym swojej mamie" i tym podobne. Zbiera gwiazdy złote, srebrne i platynowe. To jest dla niego cel gry - nie będzie pracował z zespołem, nie będzie dążył do zwycięstwa, nie, on jest całkiem obok, bo zbiera punkty do odznaki za pistolety czy tak cokolwiek innego. Nie interesuje go nic poza tym.

 

Co myśli? Myśli, że fajnie by było mieć klaser z tymi wszystkimi zdobyczami, żeby móc go pokazywać wszystkim, a nie tylko tym, którym się chce wejść na jego profil na stronie ze statystykami.

 

Co my myślimy? Myślimy, że te wszystkie blaszki są fajne i w ogóle, ale może lepiej, gdyby ich nie było?

 

Mistrz kierownicy czyli zabiera wóz i ucieka

 

 

Co robi? Odradza się, biegnie do pierwszego z brzegu wozu, wsiada i od razu wali pełnym gazem, nawet jeśli zabrał kilkuosobowy transporter, do linii frontu jest kilkaset metrów a w bazie zostało dziesięciu kolegów, którzy będą musieli udać się pieszo na miejsce akcji. Zwykle szybko ginie, gdy jest już na miejscu, bo co on może zrobić sam jeden?

 

Co myśli? Szybko, szybko, ja chcę akcji, ja chcę akcji!

 

Co my myślimy? Tęsknym wzrokiem odprowadzamy odjeżdżający wóz z niewielką nadzieją, że wróg zdąży go rozwalić z tym rozgorączkowanym gościem w środku, bo w tym wypadku pojazd szybko pojawi się na powrót w bazie. Jeśli pacan odjechał czołgiem to dodatkowo modlimy się, żeby przeciwnik go nie przejął po tym, jak ten koleś z niego wyskoczy, żeby sobie postrzelać i dostanie kulkę.

 

Doktor Wstrząs czyli Ludwig van Beethoven

 

 

Co robi? Jest głuchy. I prawie ślepy. Gra medykiem, ale nie użyje ani razu defibrylatora żeby podnieść nieprzytomnego kolegę. Nie rzuci nawet apteczki, choć będziesz za nim łaził jak cień i błagał bez przerwy. On nie słyszy, on ma erkaem i jego bogiem wojny. Nawet jeśli to Ty go ożywisz, gdy padnie, to módl się, żeby samemu nie dostać w trakcie, bo ten geniusz zerwie się i depcząc po twoim ciele pobiegnie do przodu dalej strzelać, zamiast okazać elementarną wdzięczność.

 

Co myśli? RATATATATATAAA! HUHUHU! RATATATATA!!! JEEE!

 

Co my myślimy? $&*^% może byś tak &%$^& spojrzał pod nogi ty !$*^@!!!

 

Łódzkie pogotowie czyli łowca skór

 

 

Co robi? Jest całkowitym przeciwieństwem Doktora Wstrząsa. Prawie nie strzela a granat rzuci tylko jeśli palec mu się omsknie. Biega za kolegami w możliwie największej kupie i tylko czeka, aż ktoś zostanie ranny. A jak padnie, to już w ogóle alleluja i do przodu. Zawsze możesz liczyć, że Cię podniesie gdy dostaniesz. Nawet jeśli ciągle leżysz w ogniu krzyżowym i na pewno zginiesz w pół sekundy po tym, jak wstaniesz na nogi. A potem pogotowie podniesie Cię jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze. Póki dostaje punkty za ożywanie, jest przeszczęśliwy - a ty zamiast umrzeć raz, umierasz razy pięć albo dziesięć, jeśli przeciwnik jest na tyle podły, że umyślnie nie strzeli do tego medyka i pozwoli mu "ratować" bez końca.

 

Co myśli? Prawdopodobnie nie myśli, lecz działa na zasadzie odruchu bezwarunkowego - widzi ciało, BZZZT! BZZZT! BZZZT!

 

Co my myślimy? Niech. Ktoś. Go. Zabije!

 

Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że nie wyczerpaliśmy tematu. Ale dziesięć przykładów to akuratna ilość, ani za dużo, ani za mało. Jeśli macie jakieś swoje pomysły, odnośnie Bad Company 2 lub dowolnej innej gry, to nie krępujcie się - po to są komentarze pod tekstem, żeby dać upust frustracji.

 

Sławek Serafin

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Komentarze (67)

  • lechuszusz

    0

    Hahaha. Świetny artykuł. Wstyd się przyznać, ale czasem gram tak jak ww. typy big_grin

  • estcobs

    0

    Rozżalony - nie może pogodzić się z porażką.
    Jeśli zabijesz go z UAV to zmieni drużynę i odrodzi się koło Ciebie lub zacznie biec z okolicy MCOM'u który powinien bronić w twoim kierunku..... tylko po to by Cię zabić i przeżyć wielokrotny orgazm (-,-)
    Denerwuje bardziej od Mistrza Kierownicy.

  • gorion103

    0

    Jeszcze bardzo wkurzający są GL pro playerzy uncertain
    Cały czas lata z Granatnikiem. Jak sie go zauważy i zacznie strzelac to i tak sprzętnie cie na 1hita z granatnika i p ptakach...

  • freefallin

    Oceniono 1 raz 1

    Chciałem kupic tą grę, cena zrobiła się atrakcyjna i lubie tego typu gry ale jeśli mam sie wkurzać więcej niz grać to chyba bezsensu. Chyba że nie jest aż tak źle jak pokazują te smuty tongue_out

  • hoodinski

    0

    Carlów Gustavów zamykalbym w lochach. Okrutnie wkurzajace typy.

  • joppcio666

    0

    E tam. Zależy jaki mistrz kierownicy. Gdy uderzasz we wrogów stojących na najwyższym punkcie Isla Innocentes śmigłowcem i do tego jeszcze lecisz dalej to wtedy czujesz, że jesteś ziomem a nie noob'em :p

  • bo-y

    0

    Ja to najbardziej "lubię" tych strzelców wyborowych, zwłaszcza podczas gorączki. Ty atakuj, oni sobie poczekają w krzaczorach aż do przejęcie MCOMa by się o kolejny kawałem przesunąć do przodu. Często nawet podczas zdobywania MCOMa nie pomogą moździerzem by broniący go nie rozbroili. A potem chwalą się tym swoim ratio no bo są w końcu pr0 graczami no nie?
    Coraz częściej jednak widuje się tych gazowców z rurą. Jeden Gustav, jeden frag. Gdyby tak przebiegać miała wojna to by armia stosująca tą metodę prędzej do bankructwa doprowadziła swoje państwo niż wygrała wojnę.
    Jest jeszcze jeden typ w sumie podobny do oportunisty czyli cały czas kombinuje jak tu się dostać do mocniejszej drużyny by móc tylko zwyciężać przy okazji wyzywając wszystkich innych graczy do moobów. Jak mu się nie udaje to po prostu wychodzi z serwera i tyle. Zaczyna się np. grać w składzie 16 vs 16, a kończy się 16 vs 9. W końcu najważniejsza nie jest gra, a staty, fragi i ratio!!!

  • szczqcz

    0

    @CG
    To chyba problem na PC jest, na PS3 nie zauważam jakichś szalonych ilości miłośników ww.

  • szczqcz

    0

    @don
    Przestań jojczeć i poczekaj na temat o Bulletstormie, zamiast wtrącać się do dyskusji o jedynym słusznym FPSie multi tongue_out

  • zycie_is_simple

    0

    W swojej historii BC2 byłem już raczej każdym typem big_grin może nie aż tak radykalnie ale jednak. Teraz, kiedy wszystkie archiwmenty pozdobywane (chwilami rzeczywiście odłączałem się od drużyny) gra toczy się o całkowity fun big_grin. Chwile frustracji(teraz już nietakie straszne) typu, zespół zamiast bronić obiektów ucieka za niego i cały się chowa po kontach, żeby broń borze go ktoś zauważył i nawet nosa nie wyściubi, żeby zobaczyć co się dzieje. taka mała tchórzofretka skrzyżowana z oposem. Gorzej jak w drużynie znajdzie się cała populacja takich krzyżówek, a zdarza się.
    Mistrz kierownicy często chce się tylko dostać do bazy przeciwnika, żeby mu coś podpierdzielić. Często nieważne czy to drugi samochód, skuter, czołg czy helikopter. Grunt to coś zajumać i uciec niezauważonym, częściej jednak trafia na minę niż do bazy wroga. Z serwerów hardocore gdzie jest jazda na maxa przeniosłem się dzisiaj na zwykłe serwery. Przez cały dzień zaliczałem pierwsze miejsce na każdej mapie i niemalże zawsze miałem najwięcej kili big_grin Kurcze.. szkoda że już w komentarzach nie można robić odstępów jednej linijki, wtedy by było bardziej przejrzyście i może komuś chciało by się to przeczytać do końca.

  • the_iber

    0

    Popłakałem się ze śmiechu. Zdarzało mi się być Carol Gustavusem Rexem, Rain Manem, Partyzantem, Ludwikiem i oczywiście Łowcą Skór big_grin

  • lord_kubasa

    0

    buahahha - zajebisty artykuł! więcej takich smile
    przyznaję, że z tych typów zdarza mi się "Partyzantować" natomiast cała reszta jest mi obca... no dobra mam też wszystkie odznaki tongue_out ale nigdy nie kosztem teamu! ....naprawdę smile
    ale absolutny top-denerwujacych graczy u mnie to:
    3.Mistrz kierownicy
    2. Carolus Gustavus
    1. i absolutny mistrz sprawiania że ciśnie mi skacze, a na twarzy pojawia się niezdrowy rumieniec.... Pan "Łódzkie pogotowie" .... to jest CHORE!!!
    mega artykuł smile pozdro

  • biom3dic

    0

    Nie raz widziałem Wookich z przeciwnych drużyn którzy tak są wpatrzeni w lunetę, że siebie nawzajem nie widzą chodź kampią jakieś 3m od Siebie big_grinbig_grin

  • rah357

    0

    Gustavy to najbardziej wkurzające typki a mistrzowie kierownicy zaraz za nimi. Chociaż sam nie jestem bez winy takie połączenie łowcy wstrząsa. wink

  • devdd

    0

    freefallin -> bedziesz zadowolony, artykul powyzej troche przejaskrawiony... a moze za malo gram smile

  • aryman222

    0

    "Co myśli? Prawdopodobnie nie myśli, lecz działa na zasadzie odruchu bezwarunkowego - widzi ciało, BZZZT! BZZZT! BZZZT!"
    - boskie! i jakie #$%^ prawdziwe!!

  • mathiuss

    Oceniono 1 raz 1

    Dla mnie najbardziej wnerwiajacy sa snajperzy, ktorzy kampia caly dzien w 1 punkcie, oraz medycy (oba typy, chociaz bardziej mnie wnerwia Doktor Wstrzas z m60).

  • zycie_is_simple

    Oceniono 1 raz -1

    Są jeszcze typy osób, które najpierw tracą całą amunicję, a potem biegają za medykiem i czekają żeby go podnieść (?!) Nieraz taki zabrał mi sprzęt do ratowania, a ja w zamian dostawałem puste magazynki. Na hardcore takich delikwentów zabijałem nożem, brałem co moje i podnosiłem. Na serwerach hardcore jest jeszcze ten plus, że jeżeli chcesz do heli, albo do czołgu, a przed tobą pojawi się mistrz kierownicy, można go zastrzelić i jesteśmy pierwsi w kolejce big_grin

  • bialygolabek

    0

    Jeszcze jeden typ przyszed mi do głowy. Asfalt nie rozumiejący innego języka niż świst kól. Lata taki inż. dookoła niego i prosi o ammo a tamten woli z granatnika łoić do Bradleya niż podrzucić koledze paczkę z ammo do RPG czy minami. Ten typ wkurza mnie jajbardziej.

  • aryman222

    0

    pó żartem, pół serio, jeszcze jeden typ mnie wkurza - Sokolnik, polujący z UAVem.
    -----co robi? - lata tym kurduplem poniżej linii drzew czy budynków i naparza ci w plecy. jak jest dobry to dolatuje do punkt spawnu i wali w plecy odradzajacym się.
    -----co myśli? - ciiicho, powolutku, w ogóle mnie nie widzą, nie słyszą, jestem niewidzialny...dolecę czy nie? dolecę - przecież jestem niewidzialny!
    ------co my myślimy? - o zaciekły sukinkot! ma cierpliwość! że też chce mu się latać tym shitem!?!

  • the_mister_a

    Oceniono 2 razy 0

    Ej no gralem inzynierem z karolem Gustavusem i wymiatałem. No przecież taka idea tej postaci. Jak ma to być irytujaące? WKurzam sie jak mnie inny zabije, ale nie wiecej niz przy innych akcjach. To jest bron do zadan w miescie takze, nie tylko strzelania do sprzetu. to jest ok. Najgorsi sa ludzie nie wykonujacy swoich zadan. A wiec assaulci kampiacy w krzakach i nie atakujacy mcomów, medycy nie stawiajacy. I nie denerwujcie jak postawi was ktos i zginiecie. Przeciez on poza punktami probuje uratowac 1 punkt respawnowy czy jak to sie po polsku nazywa, to ze giniecie to wasza wina bo trzeba pilnowac i biec w krzaki jak tylko was ktos postawi. Poza HC jest przewaznei duzo czasu zeby sie wycofac. GOrzej jak stoi nad toba i nie wie ze ma defiblirator i po co to. Denerwuja engeeres ktorzy nie strzelaja do czolgów i jeden czolg albo bradley kosi cala druzyne bo jemu sie dupy ruszyc nie chce. No i sniperzy nie robiący wsparcia reszcie zespolów.

  • r4lph2

    0

    Normalnie polskie serwery (70% normalne 30% hc) w godzinach gdy dzieciaki wracają ze szkoły.

  • jabbur

    0

    dobry partyzant nie jest zły. Zwłaszcza jak przyprowadzi wraży czołg /tak, tak - lubię to/ wink
    A ()*@(*^@*%@ nadgorliwych medyków to )(@_*$$&&^ !

  • slawomir.serafin

    0

    @the_mister_a - czy ja wiem, czy taki był pomysł na enga, żeby mógł bez najmniejszego trudu i bez skilla każdego zabić w CG? ta broń jest zdecydowanie niezbalansowana. To nei Quake. W ET na przykład też miałeś panzerfaust i faktycznie był do rozwalania piechoty, ale żeby go odpowiednio używać, to trzeba było być naprawdę dobrym, bo raz, że miał sekundowe opóźnienie w odpalaniu a dwa, że dopóki nie zrobiłeś 4 lvl soldiera (albo 3 battlesense, który dawał dwa pistolety) to biegałeś tylko z panzerem i pistoletem, więc byłeś łatwym celem, nie mówiąc już o tym, że z rurą na ramieniu ruszałeś sie 2x wolniej. A tu?

  • pedro_84

    0

    @r4lph2, sad but true. Dlatego trzeba wiedzieć gdzie grać, ale przede wszystkim Z KIM. Znakomita większość publicznych serwerów to taka mieszanka tych 10 punktów...

  • truten_org

    0

    Heh, sama prawda. Przerobiłem już kilka z nich.
    1. Łowca skór (ach jak te punkty lecą ciurkiem)
    2. Snajper (ratio 20:0 jest fajne czasem, ale przeważnie nudne)
    3. Rainman (to czasem ma sens wbrew pozorom)
    4. Partyzant (mortar+snajpa rządzi w tej sytuacji, jeszcze jak się uda zgarnąć ammo wroga i kontynuować to już w ogóle miło)
    5. Mr Achievement (kto nie lubi zbierać znaczków niech pierwszy rzuci kam...granatem)
    Reszty nie stosowałem, ale są takie asy.

  • simplex

    0

    CG miał zostać znerfowany w patchu (mniejszy dmg i zasieg eksplozji).

  • mathiuss

    0

    I zostal. Przynajmniej na pc, na konsole to nie wiem czy ten patch juz wyszedl.

  • flyingpole

    0

    Mnie najbardziej wkurzają kretyni z Gustavami, nawet nie spróbuje taki normalnie grać, nie, on zatrzymał się na etapie pierwszego Quake'a a Carl Gustav to dla niego substytut klasycznej rakietnicy i wykorzystuje go dokładnie w taki sposób jak robili to jego przodkowie w poprzednim stuleciu. Nie musi się specjalnie postarać korzystając z tej broni, bo nawet szympans nabiłby nią sporo punktów. Niestety broń jest źle zbalasnowana i niektórzy po prostu to wykorzystują tak jak niegdyś w CoD4 robili z granatnikami.
    Od siebie dodam typ złodzieja samochodowego - respawnuje się tak iw bazie i widzi, że dwóch chłopa czeka na śmigłowiec, zamiast elegancko sobie gdzieś pójść to on się wepchnie na trzeciego licząc na to, że przy odrobinie szczęscia zajmie czyjeś miejsce i pofruwa sobie bez czekania. No i jest też jego ograniczona umysłowo edycja czyli człowiek, który ukradnie naprawiany przez kierowcę uszkodzony pojazd i z radosną miną nieskalanego myślą debila popędzi na spotkanie przygodzie

  • e-e

    0

    Obok mistrza kierownicy dodałbym dziecko w piaskownicy:
    Co robi? Biegnie do helikoptera, zabija członków drużyny po drodze, którzy mogliby go wyprzedzić, jeśli ktoś go wyprzedzi, to rozwala helikopter. Jak dobiegnie i poleci, to zazwyczaj zepsuje po 15 sekundach.
    Co myśli? Moja zabawka, moja zabawka, moja zabawka!
    Co my myślimy? Spadaj z naszej piaskownicy!

  • e-e

    0

    A, jeszcze jedno - Carl Gustav jest ok i nie powinien wkurzać bardziej niż inne mocne bronie, ale tylko wtedy, jeśli się z niego korzysta normalnie. Jak ktoś siedzi w ATV, to dostanie ode mnie z CG, jak się banda fretek chowa w budynku - dostaną ode mnie z CG. Heli też.
    To co mnie wkurza, to typki, które zapominają, że mgr inż. ma też karabin. Pojawia się taki trzy metry przede mną i ładuje z tej rakietnicy. Normalnie wybuch by rozerwał nas obu na kawałki, a tu nic... Flyingpole ma rację - ja się czuję momentami jak w Clan Arena w Quake Live.
    Granatniki były też problemem w bfbc2, ale je osłabili. Ludzie w ogóle momentami zapominali, że karabiny strzelają nabojami.

  • adamss123

    0

    @życie is simple, w bc2 nie da się zabić swojego nożem. Po drugie ja wole nie TKillowac swoich (gram tylko na hc) bo pózniej on zabija Ciebie i takie błędne koło się tworzy aż musisz wziasc medyka i go zabijać i wskrzeszac żeby wyszedł. Kto 1szy ten lepszy. Mnie najbardziej denerwują ci z gustavem. Na sniperow się wkurzam jak gram assaultem ale nie bardzo bo sam uwielbiam grać ze snajpa i zdejmowac ludzi z kilometra. A jak mi się znudziło to tym samym sniperem potrafię większość mcomow zdobyć

  • keep_right

    0

    nr.1 Mistrz Kierownicy!! jeszcze powinna być kategoria dla tych co lubią dźgać nożami, wiertarkami i defibrylatorem ^^ ja się zaliczam do tych często tongue_out

  • maczekpn

    0

    mam pytanko
    jest blaszka za dostrzezenie min w BF 2
    jak to sie robi na padzie od klocka ?

  • urtsth

    0

    Przyznaję się. Jak zaczynałem B2 (a byo to niedawno i na dobre nie zacząłem - nie da sie pracować 12 godzin i grać jednocześnie) to niestety zacząłem od łowcy skór, ale sktutek odwrotny od zamierzonego (2 strzał) jednak działał ożywczo na stan mej świadomosci. Niestety tylko dla konkretnej skóry, bo intuicji w tym zakresie nie wyrobiłem.

  • araton

    0

    Chwilę po przeczytaniu o „Panu Łódzkie Pogotowie” dostałem nagłego ataku głupawki. Ale wracając do samego BC2, to do czego ma służyć nasze działo bezodrzutowe Carl Gustav? Jedyne do czego się nadaje to do zwalczania piechoty, bo na pojazdy zupełnie nie działa, dlatego wolę starego poczciwego RPG.

  • neverqq

    0

    Mnie bardzo sniperzy nie denerwują smile
    Co innego jak jest sniper na HC ;o 1 hit = 100% dead ;x
    A ja w 95% gram na HC.
    Dlatego zazwyczaj gram na serverach no sniper smile

  • epic.fail

    0

    Ja to czasem bywam "Partyzantem" i nienawidzę "Mistrzów kierownicy". Nie lubię kolegów medyków ala "Van Bethoven" z 'WIELKIM I POTĘŻNYM' M60. BFBC2 rządzi !!!!wink

  • kaochen

    0

    Tylko Carl Gustaw doprowadza mnie do szału. Z resztą mogę przeżyć. Rain man to ja. Platynka za granaty ma się od dawnawink

  • arachnos83

    0

    typowy artykuł malkontenta smile a CG i granatnik obecnie są już tak osłabione, że własciwie całkowicie straciły użyteczność bojową.

  • known2own

    0

    Nie rozumiem co jest złego w "byciu partyzantem"? To że broniący nie czekają uprzejmie aż ktoś podłoży ładunek żeby dopiero wtedy rzucić się do rozbrajania? Oh, tak bardzo przepraszam, że nie możesz sobie beztrosko pobiec na lienie frontu i powinieneś się czasami rozejrzeć ^^
    Co do medyków to najważniejsze są punkty respawnowe zespołu. Jak koleś 10 razy zginie to może motywowany pogarszającymi się statystykami, za 11 razem w końcu pomknie chyżo w krzaki =) Z drugiej strony są medycy którzy jeszcze nie dorobili sie defibrylatorów i wkurzanie sie na nich jest dość bezcelowe.

  • r4lph2

    0

    Przerażające jest to, że widzą swoje beznadziejne zachowanie i się tym chełpią!

  • majkpolarny

    0

    Nie pojedynczy gracze sa wkurzajcy ale cale druzyny takich magikow dlaczego na ps3 ludzie z wyzszymi lvl biora medykow i robia towarzystwo wzajemnego wskrzeszania sie ? probowal ktos kiedys polozyc czterech medykow w kupie majacych m60 ? impossible a oni zadowoleni lataja bo przeciez chocbys byl strzelcem wyborowym masz tylko 20-30 pociskow w magazynku przy kazdym ich 100 pociskowym m60 damit !!!!

  • 0l3j

    0

    jeszcze typ NOBTUBE uncertain
    ( co prawda w B:BC 2 rzadko spotykany ale zmora COD4 ;/)
    -co robi? bierze granatnik i wali przez całą mapę i tylko z niego strzela
    - co myśli ? z tej giwery zawsze kogoś muszę trafić co nie ..tongue_out
    - co my myślimy? ..............! a może byś zaczął strzelać małymi kulkami a nie walił na ślepo granatami .........! przez całą mapę !

  • dj_sasek

    0

    Obrażenia zadawane przez Carl Gustav przeciwko pojazdom PP są żałosne... Trzeba 3-4 razy wpakować w jakiś tank aby się rozwalił. Dlatego dostał dużą siłę rażenia, aby skutecznie eliminować piechotę. Nie rozumiem wkurzania się na niego, jak i na snajperów. Sam często gram snajperem i nie widzę możliwości szturmu nim na bazę, bo z pistolem się nic nie zrobi, dlatego siedzi w 1 punkcie. Ogólnie fajny artykulik, oby więcej takich.

  • lagbzz

    0

    Super artykuł, najśmiejszniejszy wg. mnie to tez bzzt bzzt xD. Szkoda, że to w dużym stopniu odzwierciedla granie w ligach wink. Zdecydowanie najwięcej używałem... partyzanta i rain mena, tego drugiego na rushu, ale strzelać nie strzelałem tylko kosiłem czołg i myk do bazy big_grin.

  • e-e

    0

    @dj_sasek - snajper nie nadaje się do szturmu?
    Snajperskie karabinki automatyczne nie nadają się w ogóle na odległość, ale świetnie działają z czerwoną kropką jako nieco bardziej zabójcze smg. Do tego masz pełen wybór strzelb i karabinów dostępnych dla każdej klasy. Do tego masz motion mine, który jest błogosławieństwem przy szturmie na bazę - gdy drużyna wie, gdzie znajduje się przeciwnik, to łatwiej im jest go pokonać (na HC na podglądzie mapy też widać sylwetki). Pistolety też nie są w kij dmuchał. W m1911 mam już 4 złote gwiazdki i 194 trupy na liczniku (piąta broń zaraz za CG i C4 i daleko w tyle za AN94)

  • miszaquis

    0

    interpunkcja w "Niech. Ktoś. Go. Zabije!" mnie oczarowała big_grin fajny artykuł

  • pjaxz

    0

    Świetny artykuł. Niezłe jest jak trafi się drużyna snajperów na port valdez, nawet i ośmiu na górce to nie jest niespodzianka. Strzelają tacy, aż skończą się drużynie tickety

  • aethjsj

    0

    A nie ma w BC 2 dedyków? Pytam, bo nigdy nie grałem w tę serię, a właśnie serwery dedykowane załatwiają wszelkie problemy z denerwującymi typami graczy. Zrzucasz się z kumplami na serwer, ustalasz zasady jakie na nim obowiązują (umieszczasz je na stronie www serwera i w ogłoszeniach konsoli wyświetlanych podczas gry) i po sprawie, jeśli ktoś się nie stosuje to wykop, a jeśli dzieciak uparty to ban na 24h (a jeśli dalej nie rozumie to na tydzień lub permanentny). I sprawa załatwiona.
    Co do typów graczy, to dziwię się, że brakuje tu jednego PODSTAWOWEGO typu dla wszystkich strzelanek sieciowych, nie wiem jak go nazwać może "Krzykacz"? Ulubione słowo takiego, powtarzane jak mantra niemalże ZAWSZE gdy zostanie zabity, to: "kamper!"
    Nie ważne jak został zabity, zawsze ten co go zabił to kamper. Ostatnio zainstalowałem COD4 na kilka dni, żeby sprawdzić smużenie w LCD-ku i stwierdzam, że krzykaczów jest znacznie więcej niż rok temu...(może więcej dzieci z adhd gra?)
    Od razu zaznaczam, że nie mam w zwyczaju siedzieć ze snajpą na respie i czekać na cele z drugiej strony nie mam też zwyczaju biegać jak opętany z jakąś lekka giwerą i łapać jak najwięcej fragów póki ktoś w końcu mnie nie ustrzeli.

  • slawomir.serafin

    0

    @aethjsj - są dedyki, są smile a ta lista jest nieco przejaskrawiona, bo tak naprawdę nie jest tak źle - a serwery "bez GC, bez M60" też są smile

  • aethjsj

    0

    Sa dedyki? - oo to może się skuszę na tę grę... bo coś mnie jakoś Dragon Age nie może wciągnąć, lubiłem zawsze rpgi od Bioware, ale to co mi najbardziej przeszkadza to za dużo 3D...przy zbliżeniu gra jest za mało dynamiczna, za to oddalenie (imitujące rzut izometryczny) jak dla mnie jest jakieś dziwne...w NWN1-2 było jakoś inaczej...no ale może się jeszcze wciągnę (dopiero co spotkałem się z królem), choć początek gry mnie z lekka wkurzył - w życiu bym nie zostawił umierającego ojca i matki na pastwę wrogów, a tu nie masz wyboru...(głupie - delikatnie mówiąc...nie to żebym się wczuwał, ale przesadzili z tym "life is brutal").

  • jestempancerny

    0

    A ja mam nie miłe wrażenie(od razu uprzedzam pretensje nie jestem Carolusem Gustavusem gram każdą klasą po trochu zależy od sytuacji) że najczęściej na Gustava narzekają Asfalty oni zresztą też najbardziej narzekali na M-60(ja z resztą na to też) Ludzie myślą że jak już wybrali tego Asfalta to ONI nają rządzić na mapie(przeca to klasa ofensywna) A mnie najbardziej denerwują ludzie którzy najeżdzają na medyków bo ich podnieśli(ludzie BC2 i staty to nie wszytsko!!!) od razu uprzedzam kolejne pretensje nie jestem żadnym frustratem gram typowo dla rozrywki nie przejmuje się statami
    P.S N-94 Abakan wymiataŁ=

  • snosch1

    0

    a ja nie rozumiem marudzenia. Przeciez po to jest CG czy inna bron zeby jej uzywac.
    A jesli ktos marudzi, to znaczy ze nie potrafi sobie z tym poradzic i dostaje ciagle po dupie. W grze nie ma zabronionych broni i zagran, wiec nie rozumiem po co caly ten wywod.

  • aurononly

    0

    ja gram wszystkimi :d raz medykiem itd. zginę wybieram inna classe jest bardziej zabawnie. nie gram nałogowo 1 classa bo dla mnie to jest cholernie monotone i głupie.

  • predini

    0

    Co jest złego w leczącym medyku? Nawalanie na chama jak ktoś co chwila pada ma też swój cel, choć zdaje sobie sprawę, że to też trzeba ogarnąć... Albo ożywisz gościa i utrzymacie się tak do przyjścia kolegów albo zaraz linia frontu przesunie się na jego zwłoki. Ale to normalne, że graczę nie są konsekwentni, raz gramy "dla drużyny, z małą dawką realizmu" jak nam się to opłaca, a jak przychodzi co do czego to liczymy sobie te zgony i na ptsy wszystko przeliczamy... Grałem niestety tylko w bete ale bardzo medyka lubiłem właśnie przez tą swoją inność czyli leczenie zamiast zabijania smile

    Nie powiem, że zły artykuł bo opisuje najbardziej skrajne wykorzystania profesji, a jak coś jest w fpsie skrajne to jest wnerwiające ale na pewno nutka malkontenctwa w nim jest.

    Jeśli jakiś bez-żytny geniusz zaraz mi napisze, że dobrze, ze nie kupiłem po becie jak leczyłem medykiem to... po prostu go pozdrawiam.

  • aveon

    0

    jeszcze jest jeden typ ale to w modern warfare ja go nazywam szalonym gorylem lub biegajaca malpa ,gosc ktory tylko biega wookol wszystkiego ,ciekawe ejst gdyby to bylo normalne pole bitwy to czy by mu sie udalo tak dlatego gram na hardcore team i jestspokoj z idiotami

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX