na żywo

Gramy w The Sims 3 - Krzysio Nolajf, dzień trzeci i... ostatni?

Sławek Serafin
2009-06-05
A A A Drukuj

Witamy w trzecim dniu naszej relacji na żywo z grania w The Sims 3 . Według pierwotnego planu miał to być dzień ostatni i... prawdopodobnie tak właśnie będzie, ale całkiem możliwe też, że nie pożegnamy się dzisiaj z Krzysiem Nolajfem. Ani dziś, ani w żadnym najbliższym terminie.

 

Ale to się jeszcze zobaczy. 

 

 

W poprzednich odcinkach...

 

Nasza wirtualna kreatura, czyli Krzysio Nolajf, Gracz Najprawdziwszy, zaczęła swoje dziwne życie.

 

 

Krzysio miał sporo przygód w pierwszych dniach swojego istnienia, ale przede wszystkim dużo grał i dużo marzył, o karierze pisarskiej przede wszystkim. I zaczęliśmy wczoraj te jego marzenia spełniać - Krzysio rozpoczął pracę nad swoją pierwszą powieścią fantastyczno-naukową "George W. Bush vs Marsjanie"

 

 

A w nocy zajmował się swoim drugim, bardziej dochodowym hobby - hackerstwem. 

 

 

I tak by się jego życie toczyło powolutku wokół komputera, biurka, lodówki i łazienki z toaletą jeszcze przez wiele, wiele dni. Co mogłoby być trochę nudne. Dlatego postanowiłem nadać sprawom tempa. Zwłaszcza dlatego, że zepsuł się kran...

 

 

12:26 Zastanawiam się, razem z Krzysiem, jak mogłoby wyglądać takie nadawanie sprawom tempa. 

 

12:34 Wydaje mi się, że potrzebny jest jakiś zwrot akcji - tylko jaki? Może spalić Krzysiowi dom i zmusić do mieszkania na ulicy? Hmm, to by było ciekawe, ale smutne, a na dodatek pewnie się tak nie da. 

 

Czyli trzeba to zrobić odwrotnie.

 

12:39 Znalazłem kody do The Sims 3 w najlepszym miejscu do szukania tego typu rzeczy, czyli na... GameCornerze (śmiech z offu). Zaraz ja sobie też pohackuję i zrobię w z Krzysia bogacza. Ciekawe jak się znajdzie w takiej roli, co?

 

12:51 Pierwsza rzecz to kupić nowy dom. Niezbyt duży, z widokiem na morze i tarasem.

 

 

Doskonały.

 

12:58 Dom kupiony z całym osprzętem oczywiście. Wpuszczamy do niego Krzysia i... co Krzysio robi z własnej i nieprzymuszonej woli? 

 

 

 

Oczywiście, walnął się na kanapę i zaczął oglądać telewizję. Mój Krzysio... Mój infantylny, leniwy niechluj, a do tego samotnik. Tylko dlaczego telewizor? Aaa... no tak. W domu nie ma komputera. Zaraz to naprawimy.

 

13:09 Raz, dwa, czary mary i abrakadabra!

 

 

Stoliczku, nakryj się!

 

13:14 Hmm, trzeba by dobrać to jeszcze jakoś kolorystycznie, prawda?

 

...

 

...

 

13:56 Eeee... Ludzie, jaki ten edytor jest zaje****! Serio. Każdy głupi przedmiot, czy to tapeta, biurko, krzesło, telefon czy też komputer, można dowolnie przemalować i obłożyć dowolną teksturą z liczby kilkudziesięciu albo i ponad stu. I na dodatek te tekstury też można modyfikować pod względem kolorów i ich doboru... Niesamowite. Po prostu.

 

Ponad pół godziny bawiłem się zmieniając tapety i dobierając kolor biurka oraz komputera do tych tapet. Na wystroju wnętrz się nie znam i nigdy mnie to nie ciągnęło, ale przyznaję bez bicia, że robienie tego w grze, to autentycznie świetna sprawa. I mam to na filmie, przynajmniej częściowo. 

 



 

14:01 Podnoszą się głosy, że źle zrobiłem używając kodów. Krzysiu, czy zrobiłem źle? Odpowiedz mi, dziecię moje marnotrawne...

 

A Krzysiu...

 

 

 

 

I...

 

 

Kino domowe z telewizją wysokiej rozdzielczości przekonało Krzysia, że kody są jak najbardziej w porządku. Dobrze, że zrobiłem go takiego przekupnego. 

 

14:07 A tak serio, chciałem dzisiaj porobić z Krzysiem jakieś inne rzeczy a nie tylko siedzenie przy komputerze. A do wszystkich innych rzeczy trzeba mieć pieniądze, o czym każdy rozsądny Polak bardzo dobrze wie. 

 

14:12 Krzysio dalej ogląda TV bez żadnego nadzoru ze strony dorosłych. Co on włączył za kanał?

 

 

 

Simowa Casablanka? Krzysiu! No co ty! 

 

Aaaaaaa... już wiem. Kanał się nazywa Romantyczne Randki. Krzysiu miał nadzieję za zupełnie inną zawartość i myślał, że to tylko taki eufemizm a nie faktycznie romanse 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Ale niech ogląda. Casablanka to klasyk. 

 

14:18 Ja nie mogę... Krzysio się wzruszył! Buahahahaha!

 

 

Na romansidle... no nie no... Krzysiu, jak mogłeś...

 

14:23 Wtem... zadzwonił telefon komórkowy, o którego posiadaniu przez Krzysia nie miałem zielonego pojęcia. Krzysio zresztą też. 

 

 

Co tam?

 

 

Już tak na dzień dobry? Biografię? Jakiejś tam Susan? Hmm, czemu nie! Może jakaś niebrzydka jest...

 



 

14:32 Aby uczcić to wydarzenie, Krzyś popędził... do łazienki. I zaczął robić miny przed lustrem. Znowu. On to jednak dziecinny jest...

 

Słyszałeś, sieroto? Dziecinny jesteś!

 

14:38 I miałem dalej Krzysiowi ubliżać gdy wtem...

 

Zapukano do drzwi!

 

 

Krzychu! Krzychu! Chodź no tutaj, kurde bele!

 

14:43 Zobacz jaka dziunia przyszła cię odwiedzić! Od razu widać, że lepszy dom, lepsza okolica to i sąsiedzi lepsi. Tam, na starym mieszkaniu, przywitać się przyszło jakichś dwóch palantów i gruba baba, a tu...

 

 

14:49 Cholera. Zatkałem sobie Internet filmami z Krzysiem. Trochę potrwa, zanim go odetkam. Poza tym muszę zjeść obiad więc pół godziny przerwy zarządzam...

 

Ah, ten suspens! Co to będzie, co to będzie!?

 

Tak przy okazji odnośnie tych kodów - prawie cała kasa poszła na nowy dom, telewizor i komputer. Krzysio jest znowu prawie goły... ale Wy pewnie wolelibyście, żeby był tak samo goły w tamtej klitce, gdzie nie było nawet miejsca, żeby TV postawić. Nie kochacie Krzysia! A przynajmniej nie tak jak ja go kocham! A kocham.

 

Choć to trudna miłość, oj trudna...

 

15:27 Wracając do tej zapewne przemiłej kobiety oraz Krzysia...





 

Zawiązała się nić porozumienia. Porozmawiali o serialach, o plotkach, o różnych takich. I nawet o komputerach. Generalnie poszło nieźle.

 

15:33 Krzysio postanowił przejść od słów do... może jeszcze nie czynów, ale trochę śmielszych słów. 

 

 

 

"Ale pani dzisiaj ładnie wygląda na tle tej diabelnie drogiej, ale jeszcze pustej półki!"

 

15:35 Dziewczyna łyknęła komplement jak młody pelikan.

 

15:38 Krzysiu, zapytaj czy ma chłopaka! Wiadomo, pytanie retoryczne, bo po co by miała zaczepiać obcych nieznajomych w ich domach, gdyby miała...  

 

 

15:42 Że co???

 

 

15:49 Głupia kobieto! Po co ludzi nachodzisz?! Ja tu zajęty jestem! Nie masz co robić? To idź sobie w śmieciach pogrzebać!!!

 

 

15:52 Podziałało.

 

 

 

Czyżby Krzysiu zdobył sobie wroga? 

 

Powiało grozą. 

 

16:03 Przeżywszy chwilę krótkiego załamania psychicznego Krzysio postanawia poznać kogoś innego. Do tej całej Susan i tak trzeba będzie zadzwonić, żeby obgadać tę jej biografię, nie?

 

 

A przecież Krzysio nic nie wie o tej kobiecie...

 

16:07 No nic, dzwonimy, gadamy. 

 

 

"Wpadnij na chwilę Susan, to ci pokażę moją oryginalną edycję kolekcjonerską Baldur's Gate!"

 

16:09 Przyjdzie. Zależy jej na tej biografii najwyraźniej. 

 

 

 

16:14 Szybko przyjechała. Co to za fartuch? Lekarzem jest?

 

 

Zapraszam do środka, porozmawiamy o książce i takich tam...

 

 

16:19 I co? Susan po wejściu do domu od razu poszła oglądać telewizję. Niby nieuprzejmie trochę, tak się rozgościła od razu, ale...

 

 

...ale ujęła tym serce Krzysia. Bo Krzysio też kocha swój telewizor. 

 

(spróbowałby nie kochać, osiem kafli kosztowało bydlę!)

 

16:22 Krzysio zbiera materiały do książki pod pozorem niezobowiązującej rozmowy.

 

 

"... i wtedy jak nie kliknęłam myszką..."

 

16:27 Hmm, no cóż, ta też. I to już tak na serio, zaobrączkowana. 

 

 

Ale komputery lubi... Nie, Krzysiu, otrząśnij się! Masz napisać książkę o tej pani. I. Nic. Więcej. Zrozumiano?!

 

16:31 Tak od słowa do słowa na rozmowie o komputerach i nie tylko zeszło do późnego wieczora. Krzysio i Susan się zaprzyjaźnili i dzięki temu on mógł lepiej napisać książkę o niej... chyba...

 

 

Ale dalej to nie pójdzie, prawda Krzysiu? Prawda?

 

16:37 Osz cholerny świat. Nieprawda! Że też musiało mu się coś takiego głupiego przyśnić!

 

 

Tak? Naprawdę tego chcesz, ty łamago jedna? Zobaczysz, że cię spławi. Ale próbuj. Świetnie. Próbuj! Będzie ubaw po pachy z Krzysia w zalotach...

 

16:41 Z samego rana Krzysio postanowił wziąć się za siebie. I dobrze. 

 

 

Gofry? Jesteś pewien? Hmm, widzę cichą i nieulękłą determinację w Krzysiu...

 

16:44 No, no, no... Nie poznaję Krzysia proszę Krzysia...

 

 

16:51 To co? Pogramy sobie po śniadaniu w coś? Pooglądamy telewizję?

 

Hmm, Krzyś ciągle myśli o Susan...

 

 

Ale to jest pracoholiczka! Zupełnie przeciwieństwo twoje Krzysiu...

 

16:56 Ale ja żartowałem! Nie musisz mi pokazywać, że umiesz pracować! Wręcz przeciwnie, leń się Krzysiu, leń... NIE!!!!

 

 

Siadł i skończył książkę... Nie poznaję go... Stał się jakiś taki obcy...

 

17:01 Uff, zaczął grać. A już się bałem, że mi Krzysia podmienili.

 

 

 

17:05 A jednak... coś jest nie tak. Krzysio wziął się ubrał i poszedł do parku. Na spacer niby. 

 

 

Już my znamy te spacery.

 

17:11 Do kogo dzwonisz Krzysiu? No, do kogo? I nie łżyj, że do mamusi...

 

 

Ty nie masz mamusi!!!

 

17:18 AHA! Tu cię mam! Pikniku z Susan ci się zachciało. 

 

 

Wiem, wiem, służbowo. Książkę piszesz i tak dalej. Wiem. 

 

17:23 Służbowo jej mówisz, że ładnie wygląda, hę?

 

 

17:27 Mnie się coś wydaje, że Krzysio przygotowuje grunt pod coś poważniejszego. Zmrok zapadł, atmosfera jest odpowiednia. Kwiaty pachną...

 

 

17:31 Zatkało mnie.

 

 

 

17:34 Albo i jeszcze bardziej...

 

 

 

17:38 Krzysio się nam autentycznie zakochał! Ale łoś! Hahaha!

 

 

17:42 I, psia mać, całkiem nieźle mu idzie... pierwszy pocałunek, uściski, trzymanie za rączki...

 



Ta Susan to chyba życia nie zna... 

 

17:48 I Krzysio na tym nie poprzestaje! Idzie za ciosem! Panie, panowie...

 

 

...on ją prosi, by zostawiła męża, jakiegoś tam Boyda! Krzy-sio, Krzy-sio, Krzy-sio! Tłum skanduje jego imię!

 

17:53 A Susan na to...

 

 

 

Zgodziła się! Zostawi go! Boyd będzie wściekły, ale... pies mu mordę lizał!

 

17:58 Krzysio pojechał do domu, lekki jak piórko i prawdopodobnie bardzo szczęśliwy...I zaraz poszedł spać.

 

 

18:04 A rano? Rano naleśniki, czyli nowa potrawa. 

 

 

Krzysio umie już gotować. Jako tako, ale umie. Powoli spełniają się wszystkie jego marzenia...

 

18:09 I zepsuty kran naprawi migiem. Ale sprytny, odpowiedzialny i jakiś taki całkiem normalny się zrobił...

 

 

Trzeba się czymś zająć, dopóki Susan w pracy, nie?

 

18:18 Już skończyła. I przyszła.

 

 

18:21 Obywają się bez słów...

 

 

18:27 Uwaga, zachodzi wymiana płynów ustrojowych na niewielką i niezbyt gorszącą jeszcze skalę...

 

 

18:31 No zapytaj ją, zapytaj Krzysiu. Wiem, że tego chcesz.

 

 

18:36 And he scores!!!

 

 

Świetna zabawa? Ha, biegnij Krzysiu, biegnij! Na górę, do łóżeczka!

 

18:41 A w łóżku... 

 

Uwaga, film dla widzów dorosłych. Lub prawie dorosłych. 

 

 

 

A potem Krzysio poszedł grzecznie spać, zmęczony, ale szczęśliwy...

 

 

KONIEC!

 

I jeszcze morał tej bajeczki. Choćbyś był strasznym frajerem, ciapą i leniem, to i Tobie może się zdarzyć, że będziesz miał górę kasy, piękny dom, talent oraz piękną i mądrą dziewczynę. 

 

Jeśli tylko wpiszesz kody...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Krzysztofie...

 

Krzysztofie...

 

Pobudka...

 

Obudź się purchawo jedna!!!

 

 

 

Tak, to był tylko sen! Nie masz kasy i dalej mieszkasz w tej ruderze!

 

 

MUAHAHAHA!!! A teraz do roboty! Hackuj, bo nie będziesz miał na chleb z dżemem i płatki kukurydziane! Ty nolajfie ty!

 

 

I lepiej sobie zapamiętaj, że życie to nie bajka, kurde bele!

 

Ciąg Dalszy Nastąpi

 

(albo i nie)

 

Sławek Serafin

 

PS. Wspomniałem już, że The Sims 3 to świetna gra jest?

 

PPS. Jeśli chcecie wspomóc sprawę Krzysia albo tak w ogóle z nim pogadać, to:

 

krzysio.nolajf (at) gazeta.pl

 

Krzysio na Naszej-Klasie

 

Blog Krzysia, na razie jeszcze bez wpisów, bo Krzysio jest w lekkim szoku poznawczym

 

krzysionolajf.blox.pl

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos