11:02 Zaczynamy. Z werwą i wiarą we własne siły. Wczoraj szło nam dobrze, zdobyliśmy Krym, Mołdawię i Rygę a zapyziały Gdańsk zamieniliśmy na piękny Królewiec. Tak wygląda nasza Rzeczypospolita.

I na razie jej granice się nie zmienią, bo zawarłem pokój z Turcją i mam zamiar skupić się chwilowo na rozwoju wewnętrznym. Czyli inwestycjach w technologie wojskowe.
11:09 Ale najpierw... fizjokracja. Nie wiem co to, ale będzie więcej kasy z gospodarstw, ale mam tych folwarków bez liku w zasadzie.
Mam już dwie uczelnie jak widać i badania idą dwutorowo.
11:15 Dzieńdobry. My w Szwecja mieć dużo dobry towar dla was w Polska, ja? Svenska gud, wy kupować od Szwecja.

Osobiście uważa, że się Szwedzi upadlają prosząc o umowę handlową w rok tym jak im zdobyłem Rygę, ale co tam, bez IKEI i Volvo nie da się żyć... a ja im wyślę całe tony ziarna... ze sporyszem.
11:24 Źle się dzieje w Mołdawii. Co prawda ją zdobyłem, ale został tu turecki imam, który bruździ mi religijnie. Racja stanu wymaga by przestał.
Misja: Zabić imama. Wykonawcy: panowie Smith i Wesson.
11:31 Tak w zasadzie, skoro mam teraz pokój z Turcją, to mogę ruszyć za morza i oceany. Z podpowiedzi wyczytałem, że trzeba wyprodukować statek handlowy i wysłać go do Indii, wschodnich lub zachodnich, gdzie nawiąże stosunki handlowe i przyniesie mnóstwo pieniędzy.

11:43 Następna tura i ciekawostek historycznych ciąg dalszy. Tym razem mowa o pierwowzorze Robinsona Crusoe.
Czuję się doedukowany... choć powyższej notki nie przeczytałem.
11:49 Bez komentarza.

Był imam, nie ma imama.
11:58 Austriacy znowu chcą się wymienić na prowincje.

I nie żebym miał coś do Wrocławia i tak dalej, ale w tym momencie się nie opłaca to w ogóle.
12:08 Pierwszy polski dalekomorski statek handlowy rusza na morza i oceany!
Jola, walnij no mu w dziób szampanem! Albo lepiej skrzynką gorzały. Nie wiedzą pohańcy, że Polak do nich płynie!
12:14 Rozwijamy się, rozwijamy. Naumieliśmy się hodować krówki (nie w ogóle, tylko lepiej niż dawniej), poznaliśmy też tajniki pompy parowej. Co następne? Piec koksowy? Brzmi ekstatycznie, biorę dwa razy.

12:21 Piec piecem, nie ucieknie. Najpierw ostrzał szeregami, czyli genialne usprawnienie piechoty liniowej. gdy pierwszy szereg wystrzeli, to klęka a nad jego głowami strzela drugi i potem trzeci w trakcie gdy pierwsze ładują swoje muszkiety. Trzykrotnie zwiększona siła ognia piechoty? ŁAŁ!
A dlaczego najpierw ten ostrzał? A bo w międzyczasie Austria jeszcze dwa razy chciała mi wcisnąć ten Śląsk zamiast Galicji. Podola nie oddam, ale ten Wrocław faktycznie niebrzydki. Chyba go sobie sam wezmę...
12:34 To tak w kontekście Wrocławia.
W międzyczasie opracowałem działa dwunastofuntowe piechoty, które można przemieszczać po mapie w trakcie bitwy. Te które miałem na początku były po prostu rozstawiane i całą bitwę siedziały w jednym miejscu.
12:34 Tak w zasadzie to Śląsk może poczekać. Zauważyłem, że Kurlandia, która jest niestety pod moim protektoratem, to całkiem fajna prowincja z portem i różnymi innymi wygodami. No i siedzi w samym środku mojego państwa.
Drogi sąsiedzie, nie denerwuj się, to tylko manewry wojskowe.
12:46 Uh, coś mi się wydaje, że Operacja Kurlandia to tylko pierwszy krok jeśli chodzi o wykorzystanie moich armii. Niestety, naprodukowałem trochę za dużo wojska i drastycznie spadły mi dochody. Muszę albo zmniejszyć liczebność armii albo coś zdobyć...

12:58 Wiem. Kurlandia to małe, słabe państewko pozostające pod moją ochroną i polegające na mojej sile. Zaatakowanie go i podbicie to czyn podły i niehonorowy. I czuję się z tym fatalnie. Na szczęście historię piszą zwycięzcy...
13:01 Zdradziecki atak kurlandzkich podżegaczy wojennych na nasze niosące bratnią pomoc wojska to grubymi nićmi szyta prowokacja. I my już wiemy lep jakiej propagandy kryje się za tymi nićmi!
Skrytym kurlandonapadaczom mówimy zdecydowane nie! I kopytko im mówimy też. I ni! Ni, ni, ni!!! Haaaa!
13:21 No niech to szlag! W trakcie bitwy ktoś się odezwał na Gadu-Gadu i gra chciała przeskoczyć do pulpitu, ale nie mogła, co spowodowało, że musiała załadować się jeszcze raz, a gdy już tego dokonała, to okazało się, że bitwa cały czas trwała i jestem teraz bez artylerii i generała, bo zginęli w ataku kurlandzkich zdrajców!
Tak być nie może. Wczytuję autosave. Nie, wróć. Wyłączam GG. I dopiero wczytuję autosave.
13:50 Powoli jedziemy dalej. Bitwę nieco odroczyłem, bo zamiast atakować wroga wymyśliłem, że napadnę jego miasto a potem to już on sam do mnie przyjdzie. System wysyłania posiłków jeżeli są w odległości marszu od danej bitwy sprawia, że nawet atakując relatywnie słaby oddział można się natknąć na silną odsiecz.

Wolę to rozegrać w obronie.
13:58 Będziemy się bić na śniegu? Nie widzę przeszkód. Zapraszamy wszystkich Kurlandczyków w zasięg kartaczy z naszych dział.
Ustawiam szyk obronny na razie, reszta bitwy na filmie.
14:13 Jak widać, udało się. Wyzwoliliśmy lud Kurlandii z rąk jego ciemięzców i oprawców, czyli poprzednich właścicieli prowincji.

14:12 Z niewiadomych powodów Kurlandczycy nie są szczęśliwi z powodu wyzwolenia. Jeszcze. To przejdzie. W końcu uznają nas za swoich władców i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie.
14:37 Przepraszam za opóźnienia, ale okazało się, że w Gazecie Wyborczej też by chcieli mieć coś o Empire: Total War napisane, a że tylko ja na razie grałem, to musiałem ja im coś wymodzić. Chcieli mieć tekst natychmiast, żeby mieć godzinę albo dwie na poprawki i przeróbki mojej grafomanii co by się do druku nadawała. Stąd mały poślizg.
Wybaczcie, za momencik wrócę do relacji.
15:15 Tak na szybko i na prośbę czytelników - mapki Europy.
Francja to jedna prowincja (plus Sztrasburg)

Hiszpania to też jedna prowincja... plus Gibraltar, Flandria i Neapol
Wielka Brytania ma aż trzy

A tak wygląda zachód Europy na mapce podręcznej

Sam się dziwiłem, że te wielkie państwa mają tylko po jednej prowincji głównej, ale jest to prowincja szalenie bogata, to po pierwsze, a po drugie to są mocarstwa kolonialne, które mają też wiele innych ziemi w Ameryce i Azji. To chyba kwestia równowagi - gdyby miały więcej prowincji w Europie, to by były zbyt potężne...
Tak myślę przynajmniej...
15:45 Ha! Ostrzał szeregami opracowany. Teraz możemy iść bić Niemca! Albo Austriaka. Ganz egal.
15:56 A kraj rośnie w siłę i dostatek. Za pieniądze których nie zjada wojsko ulepszam folwarki.
16:03 Czy można kogoś zabić mimochodem? Można. Szwedzki naukowiec trafił nie do tej prowincji, do której trzeba...
Witaj w krainie gdzie obcy ginie! Podpisano: Olgierd Niedziela.
16:11 Czas na nasz mały Drang nach Westen. Austriacy tak zachwalali ten Śląsk, ten Wrocław, że chyba poślemy tam naszą świeżą, nową armię zawodową.
16:19 Żeby było kulturalnie i honorowo, wypowiemy najpierw Austrii wojnę.
WTF?!
Pogłupieli z tymi sojuszami? I jeszcze Anglia tam na dole? Raaany... Wojna światowa prawie by była. Nie żebym nie lubił wojen światowych, wręcz przeciwnie, uważam że to ubaw po pachy, ale nie teraz, gdy mam tylko jedną porządną ale niedoświadczoną armię a druga siedzi w Kurlandii i wycina w pień przeciwników... eee... niesie ochoczo pomoc tubylczej ludności poszkodowanej przez wywołaną przez imperialistycznych podżegaczy wojenną zawieruchę.
16:24
Droga Austrio!
Racz traktować moją poprzednią notę dyplomatyczną wypowiadającą Ci wojnę jako niebyłą. To taki mały żarcik tylko. Mam nadzieję, że masz poczucie humoru.
Zawsze Twoja,
Rzeczpospolita
PS. A Prusaków to lubicie bardzo?
16:31 Nie lubią. Nikt Prusaków nie lubi. I za to ich właśnie lubię.
Czy fakt, że nie ma się sojuszników jest wystarczającym powodem by ościenne państwa dokonywały niczym nie usprawiedliwionej agresji kiedy tylko chcą? Nie. Oczywiście, że nie. Ale i tak napadnę Prusy. W imię zasad. I chcę z powrotem mój Gdańsk! I mój Berlin też chcę!
16:39 Na pierwszy ogień idzie mała pruska armia pilnująca granicy. Taki aperitif. No i wypróbuję mój ostrzał szeregami.

Będzie rzeź. Krwawa rzeź. To mój ulubiony rodzaj rzezi.
Mamy to na filmie
17:00 Ta porażka niczego Prusaków nie nauczyła. Od na początku kolejnej tury rzucili się wszystkimi swoimi siłami z Gdańska i okolic na moją armię. Wilkommen!
Nie mam nic przeciwko takiemu traktowaniu prawdę mówiąc, ostrzał szeregowy nadal wymaga przećwiczenia.
17:11 Nadchodzą Prusacy. Nie wiedzą, że nie pójdą już do pracy. Idą wprost na moje działa i dwie linie piechoty.
17:16 Nasi stoją, dyskretnie dłubiąc w nosach i rzucając bagatelizujące uwagi pod adresem nadciągającego wroga.

17:21 Na razie pracują tylko działomistrze. Tutaj widać, jak jeden zmęczony żołnierz nie może trafić do dziurki swoim wyciorem.

Tu się nie ma z czego śmiać.
17:28 Działa biją w Prusaków i łamią ich szeregi oraz wolę walki.

I na dodatek nieźle wyglądają też.
17:38 Grenadierzy rządzą. Po prostu. Ich granaty potrafią przerobić zwarty oddział piechoty na odkrywkową kopalnię hamburgerów.

I dziwić się później, że mają chłopaki takie statystyki po bitwie.

To pierwsze to liczba żołnierzy przed bitwą, to drugie to straty, to trzecie liczba żołnierzy po bitwie, to czwarte zaś to body count, czyli ilu wrogów zabiła dana jednostka. Grenadierzy mają kill-to-death ratio 20:1. Trzeba tylko wiedzieć, jak ich wykorzystać.
Zwykła piechota ma 3 do 1. Widać, że ostrzał szeregami działa.
17:48 Prusacy się wykrwawili w tym ataku i zostawili Gdańsk prawie bez obrony. Szybki wypad armią z Królewca, automatyczne rozegranie bitwy przeciwko zdziesiątkowanemu motłochowi z rusznicami i oto odzyskujemy nasz piękny port!
I tym optymistycznym akcentem kończymy relację na dziś. Zapraszamy jutro na jej wielki finał!
Może w końcu uda nam się rozegrać jakąś bitwę morską...
Ściągnij demo Empire: Total War
Sławek Serafin






















