GameCorner
http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > - wiadomości, recenzje, wideo, screeny - Gamecorner.pl >  newsy

Modern Warfare 2 - serwerów nie będzie a twórcy mają nas za głupców

To by było na tyle odnośnie wczorajszego stwierdzenia, że producenci z Infinity Ward nie zignorują protestów graczy (prawie 112 tys podpisów pod petycją). W kilka godzin później, oficjalnie potwierdzono na 100%, że serwerów dedykowanych nie będzie. Co więcej, twórcy uważają nadal, że robią dobrze i że mają na uwadze dobro większości. Sami tak twierdzą. Albo są głupi, albo myślą, że głupi jesteśmy my.

 

 

Jason Ward i Vince Zampella, szefowie Infinity Ward, odpowiedzieli na zarzuty rozwścieczonej społeczności, że

 

Mamy na uwadze dobro zwykłego gracza a nie modderów

 

Podobno Infinity Ward było zasypywane skargami "zwykłych graczy", którzy biadali, że nie mogą się bawić, bo co wejdą na serwer, to albo jest on jakoś zmodowany, albo grają tam wymiatacze, albo to jakaś zamknięta społeczność i w ogóle niefajnie jest, gdy ktoś chce sobie ot tak, pograć. I rozumiem takich ludzi, ale trzeba też jasno sobie powiedzieć, że większość z nich to osoby, które nie zadają sobie trudu w nauczenia się gry. Jeśli ktoś jest na tyle niepełnosprytny, by nie móc znaleźć serwera z "noob" w nazwie... Albo niech poświęci trochę czasu, tak z 15 minut, na znalezienie innego serwera. Albo niech mu przyjdzie do głowy, że jak zaczyna grać w kilka miesięcy po wszystkich innych, to może nie być taki dobry jak oni...

 

Nie umiesz grać? To się naucz!

 

A nawet jeżeli Infinity Ward chcą ułatwić grę takim osobom, to dlaczego od razu trzeba karać całą resztę? Przecież system matchmakingu opartego na umiejętnościach nie wyklucza serwerów dedykowanych. Wystarczy ograniczyć gry rankingowe, czyli te w których zdobywa się kolejne poziomy i nowy sprzęt, do systemu Infinity Ward - a serwery klanowe pozostawić bez tych "dobrodziejstw", które i tak są przez klany wyłączane przecież. Dlaczego tak się nie dało? Aj, zapomniałem, serwery dedykowane to furtka dla modderów i twórców map, a IW i Activision nie chce konkurencji dla swoich płatnych DLC...

 

Zabawna jest też argumentacja odnośnie tego wspaniałego systemu kojarzenia graczy, który według Roba Bowlinga ma łączyć graczy na podobnym poziomie umiejętności, a nie poziomie postaci w grze. Piękna idea. Choć głupia, bo to oznacza, że miernota będzie cały czas grała z miernotami i nigdy nie nauczy się grać lepiej bez przykładu z góry. Ale nawet to nie będzie działało, bo nie wymyślono jeszcze dobrego systemu oceniania umiejętności graczy - microsoftowski TrueSkill jest niezły, ale zbyt często widziałem, jak kiepsko kojarzy drużyny grających, by w niego uwierzyć. I tak samo nie wierzę w system Infinity Ward.

 

Tu się nie oszukuje panowie

 

A już szczególnie nie daję wiary ich zapewnieniom, że przejście na nową usługę, bez modów i dedykowanych serwerów, sprawi, że w grze nie będzie oszustów. Rob Bowling pisze, że Steam i jego VAC dają gwarancję braku cheaterów - i tym samym daje świadectwo swojej ignorancji (albo hipokryzji), bo cheaterzy są wszędzie i zawsze, a VAC wcale nie wyłapuje ich lepiej niż PunkBuster. Jedynym skutecznym narzędziem zwalczania haxxorów jest... dobry admin na serwerze dedykowanym, który w mig takiego delikwenta wywali na kopach i jeszcze da bana na cd-key, żeby pajac już nigdy na dany serwer nie wrócił. No, ale system Infinity Ward będzie widać lepszy od adminów.

 

Bo zawsze centralny, zarządzający wszystkim na podstawie odgórnego planu system jest lepszy od zdecentralizowanego, demokratycznego i liberalnego!

 

A nie, zaraz, Związek Radziecki już nie jest naszym ukochanym bratnim narodem... W takim razie...

 

Sławek Serafin

 

PS. Jak myślicie, ile czasu zajmie wyjątkowo zmotywowanym crackerom i modderom stworzenie pirackich serwerów dedykowanych do MW2?

 

SS

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: