30.10.2009
17:13
poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
"Czy to nie jest już trochę przesada podnosić krzyk o coś, co jest w mediach codziennością?" - reakcja czytelników na aferę lotniskową w Modern Warfare 2
Modern Warfare 2
Tekst Cubitussa wywołał sporą reakcję, Pawła i czytelników. W rozwinięciu znajdziecie cztery teksty, dwa, które przyszły na naszego maila, i dwa z blogów. Warto przeczytać i samemu wziąć udział w dyskusji.
Lepsze zabijanie jak na filmie czy jak w grze?
Po zobaczeniu budzącego kontrowersje fragmentu rozgrywki z najnowszej gry Infinity Ward, Call of Duty: Modern Warfare 2, nie byłem pewien co myśleć. Pierwsza solidna myśl, jaka się pojawiła, to "Jeżeli to zwykły chwyt marketingowy 'na GTA' to niech się walą". Ale w pamięci miałem cały czas pierwsze Modern Warfare, które było grą nietuzinkową pod względem narracji. Nie była sama w sobie rewolucją w tej dziedzinie, ale była naturalnym udoskonaleniem sposobu opowiadania historii przez gry. Założyłem więc, że Infinity Ward wie co robi i nie chce po prostu przyciągnąć do swojej produkcji gimnazjalistów.
Cały tekst tutaj.
Dużo hałasu o nic
Obejrzenie misji na lotnisku w Modern Warfare 2 było dla mnie szokiem. Chociaż znacznie większym była burza jaka wybuchła na pewnym serwisie informacyjnym. Rozumiem, przemoc, krew, rzeź niewinnych, ale czy to nie jest już trochę przesada podnosić krzyk o coś, co jest w mediach codziennością?
Cały tekst tutaj.
Masakra w Modern Warfare 2 - głos w dyskusji
Czy gry to sztuka? Odpowiedz nie jest jednoznaczna - gry mogą być sztuka, ale nie wszystkie nią są. Wielu "tradycyjnych" artystów szokuje przez kontrast, brutalność, obrazoburczość, ale nie robi tego dla pieniędzy, bardziej w twórczym amoku. Porównanie gry MW2 do sztuki to lekka przesada. Wprowadzenie sceny masakry na lotnisku to cyniczna i wyrachowana decyzja grupy ludzi, a nie przejaw artystycznej wizji. Jest kilka tytułów, które można za przejaw sztuki uznać. Zeno Clash, Path, Tension (szerzej o tych grach tutaj), ale na pewno nie MW2.
Cały tekst tutaj.
Modern Warfare 2 - w obronie kontrowersji
W dniu wczorajszym, na Polygamii, pojawił się szalenie ciekawy tekst autorstwa Cubitussa. Kolega Kowalski porusza w nim istotną kwestię szeroko pojętej "granicy", jakiej twórcy gier nie powinni przekraczać. O ile szanuję pogląd i doceniam troskę, której oznaką jest tekstu powstanie, o tyle z pewnymi wnioskami się po prostu nie zgadzam.
Cały tekst tutaj.
A jakie jest Wasze zdanie?
Jeśli znacie inne teksty (albo sami napisaliście) na jakiś blogach, podajcie linki, to dodamy do artykułu.







