Tegoroczna odsłona Steam Next Fest otwiera kalendarz 2026 roku wydarzeniem, którego rozmach trudno przecenić: według wewnętrznych danych platformy i niezależnych agregatorów zaprezentowanych zostanie około czterech tysięcy świeżych wersji demonstracyjnych, a kolejne tysiące starszych buildów pozostaną dostępne równolegle. Festiwal startuje 26 lutego o 19:00 czasu polskiego i potrwa do 2 marca, oferując graczom niespotykany dotąd przekrój gatunków – od eksperymentalnych gier niezależnych po widowiskowe produkcje wysokobudżetowe. Przez siedem dni użytkownicy mogą nie tylko pobrać i wypróbować dema, lecz także oglądać transmisje na żywo, brać udział w sesjach Q&A z twórcami oraz zapisywać się na listy życzeń, co dla deweloperów bywa kluczowym wskaźnikiem zainteresowania przed premierą.
Festiwal jako narzędzie badania rynku
Valve, właściciel platformy Steam, uruchomił formułę „Next Fest” w 2020 r. jako odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na cyfrowe targi po odwołaniu większości imprez stacjonarnych. Inicjatywa szybko stała się jednym z najważniejszych momentów roku dla branży niezależnej: według statystyk firmy analitycznej GameDiscoverCo blisko 70 proc. gier, które pojawiają się z demonstru w ramach festiwalu, uzyskuje wyższy współczynnik dodania do listy życzeń niż tytuły pomijające wydarzenie. Dla Valve to z kolei okazja do zwiększenia zaangażowania społeczności, co przekłada się na wyższą retencję użytkowników oraz lepsze prognozy sprzedażowe przed premierami.
Rekordowa liczba pokazów i różnorodność gatunkowa
Tegoroczna edycja wyróżnia się przede wszystkim skalą. Zestawienie opracowane przez serwis śledzący ruchy w bazie Steam pokazuje około 7,5 tys. aktywnych wpisów przypisanych do festiwalu; po odfiltrowaniu archiwalnych buildów pozostaje w przybliżeniu cztery tysiące nowych pozycji. Pod względem gatunkowym królują gry akcji i RPG, jednak coraz większy udział zdobywają symulatory codziennych zawodów, logiczne eksperymenty z generatywną sztuczną inteligencją oraz hybrydy łączące klasyczne konwencje z mechanikami roguelite. Trend zauważalny od dwóch edycji, czyli silniejsze wejście studiów ze Wschodniej i Środkowej Europy, umacnia się dzięki preferencyjnym stawkom za publikację dem i aktywnym programom wsparcia dla małych zespołów.
Dema, które już przyciągają uwagę
W masie kilku tysięcy pozycji łatwo przeoczyć potencjalne perełki, dlatego poniżej zebraliśmy kilkanaście projektów, które analitycy branżowi oraz redakcje specjalistycznych portali wskazują jako szczególnie obiecujące:
1. Armatus – trzecioosobowa strzelanka osadzona w demonicznej wersji Paryża, łącząca dynamiczny system ruchu z progresją roguelite. 2. Bylina – RPG akcji inspirowane słowiańskim folklorem, w którym gracze stają naprzeciw legendarnego Kościeja. 3. Dinoblade – pełen czarnego humoru soulslike, gdzie średniowieczne bestie dinozaury władają bronią białą. 4. Don't Kill Them All – gra strategiczna, której głównym wyzwaniem jest utrzymanie… spokoju wśród żądnych łupów orków. 5. Esoteric Ebb – izometryczne RPG stawiające na rozbudowane dialogi i swobodę narracji. 6. Gloomveil – przygodówka eksploracyjna, w której świat reaguje na każdą decyzję gracza, nawet gdy ten nie patrzy. 7. Matcho – eksperymentalny shooter FPP łączący strzelanie z mechaniką match-3. 8. Outbound – survival stawiający na kooperacyjną jazdę samochodem przez opuszczone pustkowia. 9. Rug Cleaning Simulator – kolejny przedstawiciel nurtu „powolnych symulatorów”, tym razem z dywanami w roli głównej. 10. SpaceCraft – sandbox kosmiczny twórców Northgard, skoncentrowany na ekonomii i budowie własnej flotylli. 11. Tap Tap Loot – lekki idle-RPG, w którym postęp mierzy się… szybkością stukania w klawisze. 12. Wanderburg – minimalistyczny roguelike, gdzie cały zamek zachowuje się jak mobilny bohater. 13. Whirlight – ręcznie rysowana przygodówka point-and-click z poczuciem humoru rodem z lat 90. 14. Wild Blue Skies – galeria wybuchów na szynach w duchu klasycznych shooterów arcade. 15. Windrose – piracki survival fantasy, który miesza klimat Złotej Ery Żeglarstwa z elementami nadprzyrodzonymi.
Jak nie zgubić się w natłoku treści
Dla uczestników kluczowe jest sprawne zarządzanie czasem. Steam umożliwia filtrowanie dem według gatunku, tagów czy poziomu dostępności językowej, a także zapis terminarza transmisji pokazywanych bezpośrednio na stronach gier. Eksperci radzą, by tworzyć krótkie listy priorytetowych pozycji i pobierać kolejne dopiero po wypróbowaniu poprzednich, gdyż niektóre buildy znikają tuż po zakończeniu festiwalu. Warto również pamiętać, że oceny i komentarze pozostawione na karcie produktu w trakcie Next Fest mają znaczący wpływ na algorytm rekomendacji, co może przełożyć się na późniejszy sukces twórców.
Znaczenie wydarzenia dla twórców niezależnych i wydawców AAA
Festiwal służy nie tylko promocji gier indie. Coraz częściej biorą w nim udział średnie i duże studia, traktując wersje demonstracyjne jako formę publicznej bety lub próbę obciążeniową serwerów sieciowych. Według raportu agencji Newzoo, w 2025 r. produkcje, które uczestniczyły w Next Fest, zanotowały średnio 22 proc. wyższą sprzedaż w okresie trzech miesięcy po premierze w porównaniu z tytułami, które nie wystawiały dema. Dla małych zespołów to okazja do zbudowania społeczności jeszcze przed wejściem w fazę „early access”, a dla wydawców AAA – możliwość zaprezentowania głośnych marek bez konieczności rezerwowania fizycznych stoisk na targach.