„To oczywiście dodaje nam otuchy”. Twórcy ARC Raiders musieli zmienić swoje podejście, bo społeczność graczy okazała się bardziej pokojowa, niż się spodziewali
Debiut kooperacyjnej strzelanki science-fiction od Embark Studios przyniósł nieoczekiwany zwrot: zamiast polować na siebie nawzajem, większość graczy zaczęła spontanicznie współpracować przeciwko wspólnemu wrogowi kontrolowanemu przez sztuczną inteligencję. Ten nieplanowany trend skłonił zespół projektowy do przeprojektowania części rozgrywki i położenia większego nacisku na przyjazne interakcje.
Od wewnętrznych testów po „Care Bear Lobbies”
Podczas zamkniętych prób, prowadzonych jeszcze przed premierą, testerzy ARC Raiders preferowali agresywny styl znany z innych gier typu extraction shooter. Każde spotkanie zwykle kończyło się gwałtownym starciem o zasoby, a współpraca ograniczała się do drużyn już wcześniej umówionych. Po otwarciu serwerów dla szerszej publiczności dynamika diametralnie się odwróciła: lobby wypełniły się graczami, którzy woleli wspólnie mierzyć się z oddziałami maszyn. Producent gry przyznał, że taka postawa „dodaje otuchy” i zmusza studio do ponownego zbalansowania systemu nagród, aby kooperacja była równie satysfakcjonująca jak walka PvP.
Koegzystencja PvE i PvP jako fundament napięcia
Twórcy nie zamierzają całkowicie rezygnować z rywalizacji. Zgodnie z przyjętą filozofią projektową to właśnie możliwość nagłego ataku innego oddziału ma podtrzymywać poczucie niepewności charakterystyczne dla gatunku. Kluczem staje się jednak swoboda wyboru: drużyna może skupić się wyłącznie na zadaniach przeciwko AI, ignorować innych graczy lub celowo podjąć ryzyko przejęcia ich ładunku. Embark przyznaje, że balansowanie skali nagród oraz konsekwencji porażki będzie w najbliższych miesiącach priorytetem, tak aby obie ścieżki – pokojowa i agresywna – pozostawały równorzędnie atrakcyjne.
Matchmaking i behawior AI w praktyce
System dobierania graczy nie segreguje użytkowników na odrębne serwery „bezpieczne” i „ryzykowne”. Zamiast tego algorytmy uwzględniają preferencje graczy deklarowane w ankietach przed meczem, aktualną rangę oraz historię zachowań, tworząc mieszane składy. Dzięki temu każda sesja zachowuje element nieprzewidywalności, a jednocześnie minimalizuje dysproporcje umiejętności. Jednostki sterowane przez AI zostały zaprojektowane jako adaptacyjne – to znaczy reagują na działania graczy w ramach danej potyczki, ale nie gromadzą danych z poprzednich meczów. Pozwala to autorom precyzyjnie kontrolować stopień trudności i unikać zbyt stromego progu wejścia dla nowych użytkowników.
Kierunek dalszego rozwoju
Studio zapowiedziało już pierwszą serię aktualizacji, które rozbudują misje kooperacyjne, dodadzą więcej wydarzeń środowiskowych oraz wprowadzą system reputacji zachęcający do pomocy nieznajomym. Równocześnie w planach pozostają okresowe tryby ograniczone czasowo skupione na klasycznym starciu drużynowym, mające utrzymywać społeczność PvP w gotowości. Z perspektywy projektantów najważniejsze będzie teraz odnalezienie złotego środka między poczuciem zagrożenia a satysfakcją płynącą z solidarnej walki – tak, aby każdy kolejny sezon mógł zaczynać się bez przewidywania, czy gracze powitają się gestem pokoju, czy salwą z karabinu.