Testowe kompilacje Minecrafta publikowane przez Mojang po raz kolejny rozgrzały społeczność: w ostatnich „migawkach” gracze mogą sprawdzić odświeżone modele dziecięcych wersji kilku dobrze znanych mobów, a zarazem przyjrzeć się pierwszym elementom zapowiedzianego na 2026 r. pakietu nowości. Zmiany są kosmetyczne, lecz znacząco wpływają na odbiór gry i pokazują, w jakim kierunku zmierza zespół deweloperski, który od dłuższego czasu konsekwentnie unifikuje stylistykę wszystkich wersji oraz wzbogaca świat o drobne detale poprawiające imersję.
Migawki jako poligon doświadczalny
Migawki – cotygodniowe lub comiesięczne buildy udostępniane posiadaczom edycji Java i aktywnym testerom na Bedrock – od lat stanowią główne źródło wiedzy o przyszłych aktualizacjach. Deweloperzy wykorzystują je do wczesnego zbierania opinii, analizy wydajności i błędów, a także do weryfikacji ryzykownych koncepcji projektowych. W ostatnim zestawie trzech migawek dominują poprawki stabilności, lecz jedna nowość przyćmiła całą resztę: przebudowane modele młodocianych wersji kilku stworzeń.
Mojang zapowiadał wcześniej, że zamierza odświeżyć wszystkie tak zwane „baby mobs”, aby ich wygląd odpowiadał obecnym standardom graficznym gry oraz był spójny między platformami. Obecny pakiet to finał tego etapu – przynajmniej według planów ogłoszonych podczas wewnętrznego spotkania z twórcami społeczności, które odbyło się w lutym. Deweloperzy wskazali wówczas, że priorytetem jest utrzymanie charakterystycznej „kanciastej” estetyki przy jednoczesnym zwiększeniu rozdzielczości tekstur i lepszym operowaniu kolorami.
Największe poruszenie: odświeżone modele „maluchów”
Najwięcej uwagi przyciągnęła młoda panda. Nowy model zachowuje rozpoznawalną sylwetkę, ale zyskał płynniejsze animacje i subtelne detale futra. W sondażach prowadzonych na największych forach społecznościowych (m.in. r/Minecraft oraz Planet Minecraft) to właśnie panda prowadzi z wynikiem przekraczającym 60 % głosów, wyprzedzając młode hogliny i zombiaki. W przypadku hoglina zauważono lepiej zdefiniowane kły oraz bardziej dynamiczną pracę nóg, natomiast dziecięca forma zombie – choć urocza wizualnie – budzi mieszane emocje z uwagi na niepokojący kontrast między niewinnym wyglądem a agresywnym zachowaniem.
Zmiany obejmują nie tylko geometrię modeli, lecz także zestaw dźwięków. Przykładowo kocięta otrzymały cichszą bibliotekę odgłosów po fali krytyki, że ich miauczenie było zbyt natarczywe przy dużych zbiorach zwierząt. To drobny przykład podejścia „quality of life”, które Mojang stosuje regularnie od czasu aktualizacji „Wild”.
Kierunek na 2026 rok: pierwszy “drop” i jego znaczenie
Strategia publikacji zawartości w formie tak zwanych „dropów” to rozwiązanie testowane od tegorocznej aktualizacji 1.21. Zamiast jednego, obszernego wydania raz do roku, twórcy przewidują kilka mniejszych pakietów rozłożonych na kilkanaście miesięcy. Pierwszy drop planowany na 2026 r. ma koncentrować się właśnie na wizualnym liftingu istniejących elementów, poprawkach parytetu między Java a Bedrock oraz dalszym upraszczaniu mechanik craftingu. Szeroka dostępność nowych modeli baby mobów w migawkach sugeruje, że trafią one do oficjalnej wersji gry wcześniej niż inne funkcje przewidziane w tym samym oknie czasowym.
Trudno dziś wskazać dokładną datę premiery – Mojang tradycyjnie nie przywiązuje się do harmonogramu, uzależniając terminy od jakości kodu i informacji zwrotnych od społeczności. Analiza poprzednich lat podpowiada jednak, że jeśli faza testów przebiegnie bez większych komplikacji, aktualizacja mogłaby zadebiutować między kwietniem a czerwcem 2026 r., tuż przed corocznym wydarzeniem Minecraft Live, gdzie deweloperzy zazwyczaj prezentują kolejny zestaw funkcji.
Poboczne, lecz istotne usprawnienia
Oprócz poprawek wizualnych gracze otrzymali kilka praktycznych zmian w systemie rzemiosła. Najważniejsza to możliwość tworzenia kamiennych i łupkowych płyt bezpośrednio na stole rzemieślniczym, co skraca proces budowania i ogranicza liczbę wymaganych bloków pośrednich. Ta modyfikacja wygląda niepozornie, lecz ma realny wpływ na ekonomię surowców w trybie survival, zwłaszcza na wieloosobowych serwerach, gdzie zasoby potrafią być reglamentowane.
Kontrowersje wzbudził natomiast nowy model dorosłego konia. Zespół artystów postanowił ujednolicić jego proporcje z cielakiem, co w praktyce oznacza smuklejszą sylwetkę i powiększone oczy. Część graczy chwali bardziej kreskówkowy charakter i lepsze animacje galopu, inni natomiast uznali, że koń utracił swoją majestatyczną posturę. Jak zwykle w takich przypadkach, deweloperzy monitorują fora i specjalnie uruchomiony kanał opinii, deklarując gotowość do dalszych korekt.
Czego jeszcze można się spodziewać?
Choć główna uwaga skupia się na odświeżonych „maluchach”, najbliższe miesiące prawdopodobnie przyniosą więcej informacji o nowych blokach dekoracyjnych, dodatkowych recepturach redstone oraz kolejnych krokach w stronę pełnej integracji funkcji „Archeology” z biome’ami pustynnymi. W kuluarach mówi się również o rozbudowie struktury światów superpłaskich, które dzięki rozbudowanym presetom mają stać się przyjaźniejszą sceną do testów konstrukcyjnych i map eventowych. Wiele z tych innowacji może nie trafić do pierwszego dropa 2026 r., lecz bieżący cykl migawek pokazuje, że priorytetem Mojang pozostaje stały, równomierny dopływ nowości, a nie spektakularne, lecz rzadkie premiery.