Użytkownicy Xbox Game Pass Ultimate na konsolach i w chmurze, a także abonenci PC Game Pass, od dziś znajdą w katalogu Like a Dragon: Infinite Wealth – ósmy pełnoprawny rozdział uznanego cyklu studia Ryu Ga Gotoku. Gra, która zadebiutowała w styczniu 2024 r., trafia do usługi zgodnie z harmonogramem zapowiedzianym przez Microsoft 17 marca, wzbogacając wiosenną ofertę o jeden z najbardziej wyczekiwanych japońskich tytułów ostatnich lat.

Produkcja została przyjęta entuzjastycznie: średnia ocen krytyków w serwisie Metacritic waha się między 89 a 92 punktami, zależnie od platformy, a na Steamie dominuje kategoria „bardzo pozytywne”. Rodzime media – w tym redakcja GRYOnline – przyznały grze 9/10, podkreślając zarówno rozmach, jak i świeżość pomysłów. Dzięki premierze w Game Passie tytuł staje się łatwiej dostępny niż kiedykolwiek, co może przełożyć się na dalszy wzrost popularności całej marki.

Dziedzictwo i ewolucja serii

Like a Dragon (dawniej Yakuza) od niemal dwóch dekad łączy gangsterskie opowieści z rozbudowanym, miejskim sandboxem. Kluczowy zwrot nastąpił w 2020 r., gdy siódma część wprowadziła turowy system walki oraz nowego protagonisty – Ichibana Kasugę. Infinite Wealth kontynuuje ten kierunek, lecz idzie krok dalej, łącząc charyzmatycznego Kasugę z legendarnym Kazumą Kiryu, dotychczasowym filarem marki. Zabieg ten służy nie tylko fan-service’owi; pozwala też skontrastować dwie szkoły męskości i dwa style życia yakuzy, co istotnie wzbogaca fabułę.

Twórcy nie porzucili jednak korzeni: dramatyczne intrygi o władzy nad tokijskim podziemiem prowadzone są z tą samą filmową pompą, która od lat buduje tożsamość serii. Jednocześnie deweloperzy z Ryu Ga Gotoku wykorzystali każdą odsłonę do testowania nowych konwencji – od rytmicznych karaoke po strategiczne zarządzanie klubem hostess. Ósma część, dzięki większemu budżetowi i doświadczeniu zespołu, prezentuje najbardziej dopracowaną hybrydę gatunkową w historii marki.

Rozgrywka: od fabuły po minigry

Akcja przenosi gracza do dwóch głównych lokacji: fikcyjnej dzielnicy Isezaki Ijincho w Jokohamie oraz tętniącego życiem Honolulu. Zwłaszcza hawajska mapa, inspirowana Waikiki, imponuje skalą – to największy plac zabaw w dziejach serii, naszpikowany sklepami, barami i aktywnościami pobocznymi. Poza wątkiem głównym twórcy przygotowali kilkadziesiąt substories, które tradycyjnie balansują między dramatem a absurdalnym humorem.

System walki opiera się na turach, ale z opcją dynamicznego pozycjonowania postaci, co wprowadza element taktyczny znany z gier strategicznych. Czteroosobowa drużyna może korzystać z rozbudowanej listy profesji – od klasycznego yakuzy po surferów czy strażników zoo – a każdą cechuje unikatowy zestaw umiejętności. Interakcję z otoczeniem dodatkowo podbijają tzw. „Smash Actions”, pozwalające uderzyć przeciwników ulicznymi rekwizytami.

Poza główną kampanią nie zabrakło minigier: baseball, wyławianie śmieci z oceanu, taktyczne zarządzanie hostelem dla bezdomnych czy parodiujący aplikacje randkowe tryb „Crazy Delivery”. Gra oferuje również rozwinięty moduł „Dondoko Island” – swoistą symulację budowania kurortu, inspirowaną najpopularniejszymi tytułami life-sim. Tak szeroki wachlarz aktywności czyni Infinite Wealth w praktyce kilkudziesięciogodzinną sandboksową paczką najróżniejszych gatunków.

Znaczenie dla biblioteki Xbox Game Pass

Dla Microsoftu pozyskanie Infinity Wealth to kolejny krok w strategii wzmacniania oferty o tytuły japońskie – segment, w którym przez lata ustępował konkurencji. Wcześniej abonenci otrzymali już całą dotychczasową sagę Yakuza, a także produkcje Atlusa, Bandai Namco czy Capcomu. Regularne dostawy takich gier służą nie tylko zwiększeniu liczby użytkowników w Azji, lecz przede wszystkim dywersyfikacji portfolio, co ma znaczenie w kontekście globalnej rywalizacji usług subskrypcyjnych.

Z punktu widzenia dewelopera obecność w Game Passie to z kolei szansa na dotarcie do szerokiej publiczności, która mogła dotąd omijać niszowe, choć wysoko oceniane jRPG. Analizy serwisów branżowych pokazują, że gry debiutujące w abonamencie notują wyraźny wzrost liczby aktywnych graczy, a tym samym większy potencjał sprzedażowy dla przyszłych dodatków czy kontynuacji. Jeśli trend się utrzyma, można spodziewać się, że kolejne projekty Ryu Ga Gotoku również trafią do usługi w krótszym niż dotąd odstępie od premiery.

W rezultacie Like a Dragon: Infinite Wealth pełni podwójną rolę – z jednej strony stanowi popis kreatywności japońskiego studia, z drugiej jest ważnym ogniwem w długofalowej strategii Microsoftu mającej uczynić Game Pass „domem” dla produkcji z całego świata. Dla graczy to okazja, by bez dodatkowego wydatku poznać jedną z najlepiej ocenianych gier 2024 roku i – być może – przekonać się do całej sagi.