Westernowa epopeja Rockstara przekroczyła 64 miliony sprzedanych kopii, obejmując trzecie miejsce na liście najpopularniejszych gier w historii i spychając z podium Wii Sports.
Choć oczy branży zwrócone są dziś głównie na wyczekiwaną premierę Grand Theft Auto VI, to właśnie Red Dead Redemption 2 notuje najlepszy rok od czasu debiutu. Według ostatniego raportu finansowego Take-Two Interactive, tylko w ciągu minionych dwunastu miesięcy gra znalazła ponad 10 milionów nowych nabywców, co nie zdarzyło się żadnej innej produkcji wydanej przed 2020 rokiem.
Globalny ranking sprzedaży: roszady na szczycie
W aktualnym zestawieniu bestsellerów prowadzi Minecraft z wynikiem przekraczającym 300 milionów egzemplarzy, co w październiku 2023 roku potwierdziło studio Mojang. Na drugiej pozycji plasuje się Grand Theft Auto V, którego łączny nakład przekroczył 195 milionów kopii według danych z maja 2024 roku. Trzecią lokatę zajmuje obecnie Red Dead Redemption 2, legitymujące się liczbą 64 milionów sprzedanych lub dostarczonych do sklepów sztuk.
Zestawienia historyczne bywają niejednoznaczne, bo nie wszystkie tytuły były w przeszłości monitorowane z taką samą dokładnością. Klasyczny Tetris – wydawany od lat 80. w kilkudziesięciu wariantach – według różnych analiz przekroczył barierę 100 milionów, jednak brak jednolitej metodologii sprawia, że część badaczy traktuje go jako kategorię oddzielną. W przypadku Wii Sports statystyki są klarowne: zawarte w zestawie z konsolą Nintendo Wii trafiło do ponad 82 milionów użytkowników, lecz odkąd platforma zakończyła oficjalny cykl życia, sprzedaż gry praktycznie zatrzymała się, torując drogę dla nowszych hitów.
Dlaczego western Rockstara wciąż przyciąga graczy?
Red Dead Redemption 2 zadebiutowało w 2018 roku na PlayStation 4 i Xbox One, by rok później trafić na komputery osobiste. Wbrew branżowej normie, według której tytuły AAA osiągają szczyt sprzedaży w kilka tygodni od premiery, produkcja Rockstara utrzymuje stabilny popyt dzięki kilku czynnikom.
Po pierwsze, bardzo wysokie oceny krytyków – średnia 97/100 w serwisie Metacritic – powodują, że gra nieustannie pojawia się w kompilacjach „must-play”. Po drugie, systematyczne obniżki cen i obecność w cyfrowych wyprzedażach skutecznie obniżają próg wejścia dla nowych odbiorców. Wreszcie, ekosystem modów na PC oraz rozwijane przez społeczność role-playowe serwery Red Dead Online generują dodatkową falę zainteresowania, szczególnie w serwisach streamingowych.
Warto też wspomnieć o rosnącym udziale sprzedaży cyfrowej w segmencie AAA. Jak wynika z analizy Circana (dawniej NPD Group), w 2023 roku już ponad 90 proc. egzemplarzy starszych gier Rockstara dystrybuowano w formie plików do pobrania, co znacząco wydłuża ich cykl życia – tytuł pozostaje dostępny bez ograniczeń magazynowych czy kosztów fizycznej logistyki.
Rockstar między rewolwerem a superautami: priorytety studia
Najważniejszym projektem firmy pozostaje Grand Theft Auto VI, które zgodnie z deklaracją zarządu Take-Two ma zadebiutować w 2025 roku. W ostatnich miesiącach deweloperzy przenosili część zespołów wspierających tryb sieciowy GTA Online do nowych zadań związanych z kolejną odsłoną serii, ograniczając jednocześnie aktualizacje Red Dead Online do drobnych rotacji trybów czasowych. Z perspektywy biznesowej takie przesunięcie zasobów jest zrozumiałe: GTA Online generuje rocznie setki milionów dolarów przychodu z mikrotransakcji, podczas gdy sieciowa część westernu notuje znacznie skromniejsze wpływy.
Niemniej spekulacje dotyczące marki Red Dead nie milkną. Insiderzy branżowi wskazują, że w laboratoriach Rockstara testowane są wewnętrzne buildy wersji „native” dla PlayStation 5 i Xbox Series X|S, co – gdyby się potwierdziło – oznaczałoby wyższą rozdzielczość, krótsze czasy ładowania i wsparcie dla kontrolera DualSense. Ponadto, współzałożyciel studia Dan Houser, zanim opuścił firmę w 2020 roku, w jednym z wywiadów wyraził przekonanie, że trzecia odsłona serii kiedyś powstanie. Oficjalnie jednak Rockstar nie składa żadnych deklaracji.
Perspektywy na horyzoncie przerwy w galopie
Prognozy analityków są zgodne: przed końcem 2024 roku mało prawdopodobne jest, aby studio ogłosiło cokolwiek poza drobnymi poprawkami do istniejących wersji Red Dead Redemption 2. Skala projektu GTA VI wymaga pełnej mobilizacji zasobów, a Take-Two już wcześniej sygnalizowało inwestorom, że rok fiskalny 2025 będzie momentem „przełomu komercyjnego” – sformułowanie to niemal na pewno odnosi się właśnie do nowego GTA.
To jednak nie unieważnia potencjału marki Red Dead. Wydawca ma w ręku produkt, który mimo sześciu lat na rynku sprzedaje się szybciej niż wiele wysokobudżetowych nowości. Dopóki popyt utrzymuje się na obecnym poziomie, a koszt wsparcia jest relatywnie niski, gra pozostanie filarem katalogu Take-Two. Gdy natomiast kurtyna opadnie po premierze GTA VI, powrót na Dziki Zachód może okazać się dla Rockstara naturalnym kolejnym rozdziałem – szczególnie że awans na podium bestsellerów pokazał, jak duża i lojalna jest społeczność miłośników tego uniwersum.