Ubisoft szykuje się do ponownego rozstawienia czarnych żagli: według informacji przekazanych przez branżowego analityka Toma Hendersona w podcaście Insider-Gaming, Assassin’s Creed IV powróci w 2026 r. jako „Black Flag Resynced”, wskrzeszając charyzmatycznego korsarza Edwarda Kenwaya dla nowego pokolenia graczy. Henderson wskazuje na publiczne ogłoszenie planowane na połowę kwietnia oraz premierę wyznaczoną na letnie miesiące dwa lata później.

Projekt, który przetrwał niedawne restrukturyzacje kadrowe w Ubisoft, ma znajdować się na ostatnim etapie produkcji i korzystać z doświadczeń zebranych przy Valhalli oraz Mirage. W skali przedsięwzięcia krytycy branżowi dostrzegają pełnowymiarowy remake zamiast prostego remasteru, choć francuski wydawca na razie nie komentuje szczegółów.

Dlaczego Black Flag wciąż ma znaczenie

Oryginalne Assassin’s Creed IV: Black Flag, wydane w 2013 r. na dwa pokolenia konsol i PC, odświeżyło serię, przenosząc akcję z miejskich dachów na otwarty akwen Morza Karaibskiego. Dynamiczne bitwy morskie, eksploracja szerokiego świata i niejednoznaczny portret piractwa zdobyły uznanie krytyków (średnia 88 punktów w serwisie Metacritic) oraz sprzedaż przekraczającą 15 mln egzemplarzy. Historycy docenili wówczas rekonstrukcję realiów „złotej ery” korsarzy, od wojny o sukcesję hiszpańską po wielokulturową republikę Nassau. Remake otwiera przestrzeń do korekty drobnych nieścisłości, szerszego ukazania afrykańskich i rdzennych marynarzy oraz wprowadzenia aktualnych badań nad Atlantykiem XVIII wieku.

Od przecieku do planu wydawniczego

W rozmowie Hendersona ujawniono, że Black Flag Resynced działa na zmodyfikowanej wersji autorskiego silnika Anvil, znanego m.in. z Valhalli i przygotowywanej odsłony o roboczym tytule Red. Insider mówi o bardziej reaktywnym świecie, usprawnionej wspinaczce i systemie walki przypominającym hit-boxowe rozwiązania z Origins, a także o talentach, poziomach ekwipunku i innych elementach RPG wprowadzonych do serii po 2017 r. Precyzyjne detale, jak tryb kooperacji czy integracja z nadchodzącą platformą Assassin’s Creed Infinity, pozostają jednak niepotwierdzone do czasu oficjalnych komunikatów.

Technologiczne fundamenty remake’u

Źródła zbliżone do studiów w Montrealu i Singapurze podają, że Resynced korzysta z najnowszego AnvilNext 2.0, wzbogaconego o fotogrametrię znaną z Avatar: Frontiers of Pandora. Globalne oświetlenie w czasie rzeczywistym, wolumetryczne chmury oraz proceduralne generowanie roślinności mają znacząco zagęścić i urozmaicić karaibski archipelag. Ubisoft zamierza też wprowadzić Smart NPC – system AI do generowania dialogów zaprezentowany na GDC 2023 – aby zwiększyć różnorodność okrzyknięć załogi i życia portowego. Na konsolach nowej generacji celem jest 60 klatek na sekundę w 4K, z opcjonalnym śledzeniem promieni na PC. Twórcy planują pełen pakiet udogodnień dostępności, w tym remapping kontrolera, skalowanie napisów i filtry dla daltonistów.

Marka Assassin’s Creed w ofensywie

Black Flag Resynced to jedynie jeden z wielu projektów pod szyldem serii. Na 2024 r. branżowe źródła wskazują Assassin’s Creed Red, którego akcja przeniesie graczy do feudalnej Japonii, zaś w kolejce czeka mroczno-mistyczne Assassin’s Creed Hexe, osadzone w XVI-wiecznej Europie Środkowej. Równolegle powstaje sieciowe Assassin’s Creed Invictus, mające zaoferować autonomiczny tryb wieloosobowy, a tytuł mobilny Assassin’s Creed Jade wprowadzi swobodną eksplorację do urządzeń przenośnych we współpracy z Level Infinite. Równie ambitnie zapowiada się aktorska adaptacja Netflixa, której wstępne scenariusze umieszczają akcję w Rzymie czasów Nerona. W efekcie Ubisoft rozbudowuje markę w pełnoprawny ekosystem transmediów zdolny podtrzymywać zaangażowanie odbiorców pomiędzy kolejnymi premierami gier.</p