Sprzęt AMD może zdrożeć jeszcze w tym roku. Nowe przecieki mówią o 10-procentowej podwyżce cen chipów
Najnowsze doniesienia z łańcucha dostaw wskazują, że w czwartym kwartale 2024 r. AMD podniesie hurtowe ceny wybranych układów o około dziesięć procent. Informacja dotyczy nie tylko kart graficznych, ale również akceleratorów obliczeń sztucznej inteligencji i chipsetów, co może przełożyć się na wyższe rachunki zarówno dla graczy, jak i firm budujących centra danych.
Galopujące koszty produkcji i zmiany w łańcuchu dostaw
Za przewidywaną korektą cenników stoją przede wszystkim rosnące opłaty naliczane przez Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC), głównego partnera produkcyjnego AMD w litografiach 5 nm i 4 nm. Zainteresowanie układami wyspecjalizowanymi w zadaniach AI powoduje, że moce przerobowe tajwańskich fabryk są rezerwowane z kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem, a wolnych slotów praktycznie nie ma. W tej sytuacji TSMC skutecznie przenosi na klientów koszty rozbudowy nowych zakładów w Japonii i Stanach Zjednoczonych oraz rosnące ceny energii na Tajwanie.
Kolejnym składnikiem rachunku jest pamięć GDDR6 i HBM3, których podaż ograniczyły zarówno opóźnienia logistyczne, jak i wysoki popyt sektora AI. Według analityków TrendForce hurtowe ceny modułów HBM wzrosły od stycznia do lipca o ponad 15%, a producenci GPU nie mają alternatywy – to właśnie te kości determinują wydajność w obciążeniach uczenia maszynowego.
Wpływ na ofertę konsumencką i rynek gier
Segment kart graficznych Radeon pozostaje najbardziej rozpoznawalną częścią portfolio AMD i to on najpewniej jako pierwszy odczuje podwyżki. Partnerzy AIB – firmy projektujące autorskie wersje PCB i systemów chłodzenia – otrzymali już nieoficjalne cenniki wskazujące na wzrost bazowych kosztów o około 10%. Teoretycznie producenci mogą część obciążenia wziąć na siebie, jednak biorąc pod uwagę marże na poziomie kilku procent, scenariusz przerzucenia wydatków na klienta jest znacznie bardziej prawdopodobny.
Wyższe ceny GPU wpłyną również na zestawy komputerowe montowane przez integratorów. Kostki pamięci, płyty główne i obudowy zdrożały w ostatnich kwartałach z powodu globalnej inflacji, a kolejny skok cenowy rdzenia graficznego sprawi, że budżetowy PC do grania może przekroczyć próg akceptowalnych kosztów dla wielu hobbystów. W efekcie część klientów może zwrócić się w stronę rynku wtórnego lub tańszych modeli sprzed kilku generacji, co z kolei ograniczy dynamikę sprzedaży nowszych produktów.
Znaczenie dla segmentu akceleratorów AI
Wpływ podwyżek najbardziej odczują dostawcy usług chmurowych i instytuty badawcze inwestujące w akceleratory MI300 X oraz MI300 A. Jeszcze rok temu AMD oferowało te układy jako tańszą alternatywę dla rozwiązań NVIDII, jednak obecny popyt na zdolności obliczeniowe sprawia, że przewaga cenowa topnieje. Co więcej, długie listy oczekujących powodują, że klienci decydują się brać sprzęt nawet przy wyższej stawce, by nie wypaść z wyścigu zbrojeń w AI.
Możliwe konsekwencje dla konsol i partnerów OEM
Podniesienie stawek za krzem może odbić się również na rynku konsol, ponieważ zarówno PlayStation 5, jak i Xbox Series X|S wykorzystują układy system-on-chip projektowane wspólnie z AMD. Choć kontrakty zawarte kilka lat temu zabezpieczają część wolumenu po stałej cenie, odświeżone wersje sprzętu – planowane nieoficjalnie na 2025 r. – będą już kalkulowane w nowych realiach kosztowych. Producenci OEM laptopów i komputerów biurowych, którzy bazują na gotowych płytach głównych z chipsetami AMD, również przygotowują się na rewizję cenników w drugiej połowie roku.
Czy podwyżki obejmą również procesory?
W przekazach do dystrybutorów na razie nie padły żadne liczby dotyczące linii Ryzen i Epyc, jednak eksperci z rynku półprzewodników przypominają, że te same wafle krzemowe konkurują w TSMC z krzemem dla GPU. Jeśli popyt na akceleratory nie spadnie, AMD może być zmuszone do przesunięcia części kosztów na segment CPU, zwłaszcza w wysokowydajnych litografiach 4 nm. Inwestorzy i klienci korporacyjni będą bacznie obserwować kolejne komunikaty, bo to one zdecydują, czy rok 2025 przyniesie kolejną falę drożyzny w świecie półprzewodników.