101 milionów odsłon w 17 dni – nowy megahit Netflixa z Alanem Ritchsonem szturmem zdobywa ranking
Sezon na widowiskowe thrillery science-fiction dopiero się rozkręca, a platforma streamingowa już może pochwalić się kolejnym rekordem. „Maszyna do zabijania”, eksplozyjne połączenie kina akcji i fantastyki militarnej z Alanem Ritchsonem w roli głównej, zanotowała ponad 101 mln wyświetleń w ciągu niecałych trzech tygodni, utrzymując się nieprzerwanie w globalnym TOP 10.
Drugi superhit Netflixa w 2024 roku
Pierwszym tytułem, który w tym roku przekroczył magiczną barierę stu milionów odsłon, był sensacyjny „Łup” z Mattem Damonem i Benem Affleckiem. Sukces „Maszyny do zabijania” sprawia, że serwis ma już dwa pełnometrażowe przeboje spełniające ten próg, co umacnia pozycję Netflixa w segmencie oryginalnych filmów premium. Dla porównania, w całym 2023 roku tylko jeden film platformy – „Dama” z Jennifer Lopez – osiągnął wynik powyżej 130 mln wyświetleń, plasując się wówczas na granicy pierwszej dziesiątki wszech czasów.
Jak rosły statystyki – tydzień po tygodniu
Według danych udostępnianych przez Netflix Top 10, już w ciągu premierowego weekendu (pierwsze trzy dni) thriller wygenerował 39,3 mln odtworzeń. Drugi tydzień okazał się jeszcze lepszy – kolejne 44,4 mln widzów dodało produkcję do swojej listy, co było najwyższym wzrostem w tym okresie wśród wszystkich tytułów platformy. Trzeci tydzień przyniósł 18 mln odsłon, łącznie dając imponujące 101,7 mln. Jeśli film utrzyma tempo choćby zbliżone do obecnego, ma realną szansę przekroczyć 138 mln wyświetleń „Damy” i wedrzeć się do elitarnego TOP 10 wszech czasów, w którym królują dziś takie hity jak „Czerwona Nota” (ponad 230 mln) czy „Nie patrz w górę” (ponad 160 mln).
Rywalizacja na szczycie rankingu
W momencie publikacji niniejszego artykułu liderem globalnej listy jest „Peaky Blinders: Nieśmiertelny”, pełnometrażowy spin-off kultowego serialu z Cillianem Murphym. „Maszyna do zabijania” utrzymuje drugą pozycję, wyprzedzając rozbudowane uniwersum fantasy oraz kilka wysoko-budżetowych komedii romantycznych. Analitycy branżowi wskazują, że tak silna passa w drugiej połowie roku może zachęcić Netflixa do poszerzenia portfolio o kolejne widowiska sci-fi z jasno określonym bohaterem-ikoną, co sprawdziło się tu podobnie jak w przypadku serii „Reacher” na Prime Video.
Fabuła i ekipa: rangerzy kontra pozaziemska technologia
Reżyserem filmu jest Patrick Hughes – twórca znany z „The Hitman’s Bodyguard” – który tym razem przenosi akcję na poligon szkoleniowy Gwardii Stanów Zjednoczonych. Ostatnia faza selekcji do elitarnych rangerów wymyka się spod kontroli, gdy w trakcie ćwiczeń pojawia się gigantyczne, autonomiczne urządzenie bojowe niewiadomego pochodzenia. Główny bohater (Ritchson), inżynier-żołnierz władający równie dobrze kluczem nasadowym, co karabinem, staje na czele misji ratunkowej. Stawką jest nie tylko przetrwanie rekrutów, lecz także powstrzymanie potencjalnej inwazji, zanim „maszyna” opuści teren poligonu.
Zwiastun filmu
Oficjalny zwiastun podkreśla monumentalną skalę starć z dronem-kolosem, prezentując dynamiczny montaż sekwencji bitewnych, nocne zdjęcia z gogli noktowizyjnych i charakterystyczny, basowy motyw muzyczny zwiastujący nieuchronną konfrontację.
Dostępność
„Maszyna do zabijania” można oglądać wyłącznie w katalogu Netflixa na całym świecie; film dostępny jest w wersji z polskim dubbingiem, lektorem oraz napisami.