Po kilku spokojniejszych tygodniach kalendarz wydawniczy ponownie przyspiesza: w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin na wszystkich wiodących platformach pojawiły się dwie bardzo różne, lecz równie wyczekiwane produkcje z Japonii. Pierwsza to najnowsza, pełna autorskiego sznytu propozycja studia Grasshopper Manufacture, druga – odświeżona odsłona gangsterskiej sagi Sega wzbogacona o zupełnie nową kampanię fabularną.

Romeo is a Dead Man – stylizowana ekstrawagancja od zespołu Suda51

Twórcy odpowiedzialni niegdyś za No More Heroes powrócili z tytułem, który łączy elementy slashera, komedii grozy i pastiszu kultury pop. Romeo is a Dead Man przenosi gracza do futurystycznego Tokio, gdzie utrzymany w klimacie neon-punk zabójca mierzy się z fantasmagorycznymi przeciwnikami i przerysowanymi bossami. Produkcja działa na silniku Unreal Engine 5 i celuje w stałe sześćdziesiąt klatek na sekundę, oferując zarówno tryb jakości 4K, jak i dynamiczne skalowanie rozdzielczości dla posiadaczy konsol.

Wersja komputerowa zadebiutowała 13 lutego, natomiast edycje na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S trafiły do sprzedaży dzień później. Cena w sklepie Steam została ustalona na 208,79 zł, a do 17 lutego obowiązuje obniżka premiowa wynosząca dziesięć procent. W PlayStation Store tytuł wyceniono na 229 zł, a w Microsoft Store na 232,49 zł. Gra nie posiada polskiej lokalizacji, oferując jedynie napisy w języku angielskim, japońskim oraz kilku innych zachodnich.

Pod względem zawartości kampania główna zajmuje około dwunastu godzin, jednak system punktacji zachęca do wielokrotnego przechodzenia poziomów w celu uzyskania wyższych rang. Dodatkowe tryby wyzwań, galeria materiałów zza kulis i ranking online uzupełniają pakiet.

Wyniki recenzji i statystyki premiery Romeo is a Dead Man

Średnia not krytyków oscyluje wokół siedemdziesięciu pięciu procent w wersji PC, siedemdziesięciu dwóch procent na PlayStation 5 i siedemdziesięciu ośmiu procent na Xbox Series X|S. Recenzenci chwalą niepowtarzalną reżyserię i projekt wizualny, choć zwracają uwagę na sporadyczne spadki płynności w najbardziej efektownych sekwencjach. Społeczność graczy ocenia tytuł znacznie przychylniej – według danych Steam aż dziewięćdziesiąt dwa procent opublikowanych opinii ma charakter pozytywny, a w sklepie PlayStation średnia ocen wynosi prawie pięć gwiazdek. W dniu premiery licznik aktywnych użytkowników na platformie Valve osiągnął 1896 osób, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii Grasshopper Manufacture.

Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties – remake i nowy rozdział kultowej serii

Sega zdecydowała się nadać trzeciej części serii Yakuza drugi oddech, łącząc gruntownie przebudowaną kampanię Kiryu z całkiem nowym scenariuszem zatytułowanym Dark Ties. Główny wątek przenosi akcję do fikcyjnej dzielnicy Kamurochō w 2009 roku, natomiast dodatek pozwala pokierować zupełnie nową postacią – Takerem Ishiidą – podczas wydarzeń toczących się równolegle do fabuły podstawowej. Pakiet ukazał się 15 lutego na PC, PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch 2.

Cenę na wszystkich platformach ustalono jednakowo na 259 zł; w przypadku edycji pecetowej zablokowany licznik odmierzał czas do odblokowania do godziny osiemnastej, podczas gdy posiadacze sprzętu Sony mogli rozpocząć zabawę o północy. Wersja przenośna na Switch 2 trafiła do europejskiego e-sklepu w cenie odpowiadającej około 253 złotym. Z myślą o nowych odbiorcach twórcy przygotowali rozbudowany samouczek i tryb „Story Recap”, który streszcza wydarzenia dwóch pierwszych odsłon.

Remake wyposażono w zmieniony system walki inspirowany nowszymi częściami cyklu oraz całkiem świeże aktywności poboczne, w tym turniej karate i rozbudowaną sieć klubów hostess. Twórcy zadbali o pełne udźwiękowienie wszystkich dialogów oraz możliwość wyboru oryginalnego japońskiego lub angielskiego dubbingu.

Opinie krytyków oraz możliwe kierunki rozwoju marki Yakuza

Według agregatora Metacritic wersja na Nintendo Switch może pochwalić się najwyższą średnią, wynoszącą osiemdziesiąt procent. Edycje na PlayStation 5 i PC otrzymały odpowiednio siedemdziesiąt pięć i siedemdziesiąt trzy procent. Recenzenci doceniają usprawnioną oprawę wizualną i płynniejsze sterowanie, krytykują natomiast dłużyzny w początkowych rozdziałach oraz niekiedy archaiczną strukturę misji pobocznych. Gracze na Steamie przyznają nowej odsłonie status „bardzo pozytywnej”, a opinie konsolowego grona są równie entuzjastyczne.

W rozmowach z japońską prasą producent kreatywny Masayoshi Yokoyama zasugerował, że Kiwami 3 może zamknąć linię pełnych remake’ów, a kolejne projekty dotyczące wcześniejszych części zostaną zrealizowane w formie spin-offów lub odchudzonych remasterów. Taka strategia pozwoli zespołowi skoncentrować zasoby na rozwijaniu głównej serii Like a Dragon, która od czasu zmiany formuły na system turowy przyciągnęła miliony nowych odbiorców na Zachodzie.

Szerszy kontekst rynkowy: jak nowe premiery wpisują się w trendy

Równoczesny debiut reprezentanta niezależnej stylistyki i dużej, multiplatformowej marki dobrze ilustruje rosnącą różnorodność japońskich gier akcji. Grasshopper Manufacture pozostaje wierne autorskiemu, ekscentrycznemu podejściu, które przyciąga graczy poszukujących świeżych doświadczeń i intensywnej estetyki. Z kolei Sega inwestuje w aktualizację klasyków, chcąc zachować ciągłość kultowej marki, a zarazem obniżyć próg wejścia dla nowych użytkowników. Obydwie strategie okazują się skuteczne: pierwsza buduje lojalną społeczność niszową, druga – utrzymuje globalną rozpoznawalność i wysoką sprzedaż. Jeśli obecne wskaźniki sprzedaży i odbioru się utrzymają, możemy spodziewać się dalszego ożywienia segmentu AA/AAA z Japonii, w którym znajdzie się miejsce zarówno dla eksperymentu, jak i dla odświeżania sprawdzonych recept.