EA DICE ujawniło pełną listę nowości, które trafią do Battlefielda 6 wraz z nadejściem drugiego sezonu. Choć twórcy kładą nacisk na usprawnienia techniczne i świeże warianty rozgrywki, część społeczności skupiła się na rozmiarze pakietu i pyta, czy aktualizacja zdoła zatrzymać graczy na dłużej.

Kluczowe elementy drugiego sezonu

Najgłośniejszą atrakcją będzie nowa mapa o nazwie Contaminated. Lokacja, zaprojektowana z myślą o starciach w zwarciu i szerokich możliwościach flankowania, ma zaoferować gęstszą akcję niż dotychczasowe pola bitew. Dodatkowo w połowie cyklu sezonowego pojawi się kolejna, określana przez DICE jako „wysokiej intensywności”, a także epizodyczny tryb fabularny rozgrywany w podziemnej bazie. Studio kontynuuje w ten sposób strategię stopniowego dawkowania zawartości, która ma utrzymywać zainteresowanie grą przez kilka miesięcy.

Modyfikacje rozgrywki i balansu

Twórcy zapowiadają szeroki pakiet usprawnień jakości życia. System progresji zostaje uproszczony: wyzwania skupiają się na ogólnej aktywności zamiast wymuszać realizację wąsko zdefiniowanych zadań, a tempo zdobywania doświadczenia w przepustce bojowej rośnie. Równolegle przeprojektowano zachowanie broni – ujednolicono kompensację odrzutu i zmodyfikowano statystyki karabinów automatycznych tak, by role uzbrojenia były bardziej czytelne.

Na liście poprawek znalazły się również płynniejsze animacje przeskakiwania przeszkód i pokonywania drabin, co powinno ograniczyć „klejenie się” postaci do krawędzi. Zmian doczekał się silnik dźwięku: kluczowe odgłosy (kroki, przeładowania, rozbieg amunicji artyleryjskiej) mają przebijać się wyraźniej w chaotycznej wymianie ognia. Ulepszona warstwa audio to odpowiedź na długotrwałe prośby społeczności o lepszą czytelność akustyczną.

Reakcje społeczności i oczekiwania

Mimo obszernej listy technicznych poprawek, gracze na forach i w mediach społecznościowych krytykują skalę zawartości dostępnej „na start”. Ich zdaniem dwie nowe mapy na cały sezon to minimum niezbędne do utrzymania aktywnej bazy użytkowników i konkurowania z tytułami usługowymi, takimi jak Call of Duty: Warzone czy Apex Legends.

„Cztery współpracujące studia powinny dostarczyć przynajmniej trzy lokacje na sezon” – czytamy w jednym z popularnych postów. Inny głos dodaje: „Jednorazowe, ograniczone czasowo tryby są ciekawe, ale nie zastąpią stałej zawartości, do której gracze mogą wracać”. Pojawia się też argument, że długie przerwy między większymi rozszerzeniami sprzyjają odpływowi użytkowników do konkurencyjnych produkcji.

Zmiany w module Redsec

Drugą osiową nowością będzie przebudowa trybu Redsec, hybrydowego wariantu battle royale i klasycznego Battlefielda. Skrzynie z zaopatrzeniem otrzymają zwiększoną szansę na wypadanie dodatkowych płyt pancerza, co ma podnieść przeżywalność i zachęcić do agresywniejszej gry zespołowej. Jednocześnie wprowadzono czas odnowienia na karty pojazdów pozyskiwane z misji, aby uniemożliwić lawinowe gromadzenie czołgów czy śmigłowców. Według projektantów zdobycie kilku jednostek opancerzonych z rzędu ma być wynikiem przewagi taktycznej, a nie luki systemowej.

Co dalej z Battlefieldem 6

Start sezonu przewidziano na 17 lutego, z kilkutygodniowym przesunięciem względem pierwotnego planu. W kolejnych miesiącach deweloperzy zamierzają skupić się na dalszej poprawie rejestracji trafień, widoczności modeli oraz systemu oznaczania wrogów. W testach jest również odświeżona wersja klasycznej mapy Golmud Railway, co sugeruje, że w przyszłości remastery lokacji z wcześniejszych odsłon mogą stać się stałym elementem planu rozwoju gry. Jak zawsze w przypadku produkcji live-service, ostateczny sukces drugiego sezonu zależeć będzie od tego, czy ilość i tempo wprowadzania treści zdołają sprostać rosnącym oczekiwaniom graczy.