W niespełna miesiąc od światowej premiery „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” wyrósł na finansowy fenomen, zdobywając ponad 2 miliardy dolarów przychodów z biletów. Ta kwota umieszcza widowisko w absolutnej czołówce światowego box office’u i stanowi najlepszy wynik w historii Sony Pictures, a jednocześnie nowy rekord dla filmu z Człowiekiem-Pająkiem.
Niezrównany wynik kasowy
Według danych agregowanych przez Box Office Mojo oraz analityków Comscore produkcja zebrała około 785,8 mln USD na rynku północnoamerykańskim, zaś poza Ameryką Północną – 1,236 mld USD. Globalna suma 2,021 mld USD oznacza, że obraz jest pierwszym tytułem spod szyldu Spider-Mana, który przekroczył pułap dwóch miliardów dolarów i ósmym filmem w dziejach kina, któremu się to udało.
Poprzedni wewnętrzny lider Sony, „Spider-Man: Bez drogi do domu”, zakończył kinowy bieg z wynikiem 1,9 mld USD. Na trzecim miejscu w dorobku studia pozostaje „Skyfall” (1,1 mld USD). W skali całego rynku „Całkiem nowy dzień” zdystansował już takie superprodukcje jak „Król Lew” (2019) czy „Jurassic World”, a do podium wszech czasów brakuje mu niespełna miliarda dolarów.
Ekspresowe tempo zdobywania miliardów
Film potrzebował zaledwie 23 dni, by osiągnąć historyczną barierę, co czyni go najszybciej zarabiającym tytułem w katalogu Sony i drugim najszybszym w ogóle – szybszy był jedynie „Avengers: Koniec gry”. Dla porównania „Titanic” przekraczał 2 mld USD przez ponad pół roku, a „Avatar” – w ciągu 47 dni od premiery.
Rekordowe przychody napędziła szeroka dystrybucja w 62 krajach, w tym bardzo silne otwarcie w Chinach, gdzie film zarobił 250 mln USD w pierwszych jedenastu dniach. Na rynkach europejskich oglądalność poprawiły także wyższe ceny biletów za seanse w formatach IMAX i 4DX, które odpowiadają za około 28 % całego przychodu międzynarodowego.
Dlaczego widzowie ruszyli do kin?
Sukces komercyjny tytułu to efekt zbiegu kilku czynników. Po pierwsze, marketing – Sony i Marvel zainwestowały w globalną kampanię przekraczającą 200 mln USD, jednocześnie trzymając kluczowe zwroty fabularne w tajemnicy do dnia premiery. Po drugie, krytyka – średnia ocen na Rotten Tomatoes wynosi obecnie 94%, a CinemaScore przyznał filmowi rzadką notę A+. Tak wysoka satysfakcja przekłada się na silne rekomendacje widowni i niemal zerowy spadek frekwencji w drugim weekendzie.
Analitycy zwracają też uwagę na dogodny kalendarz premier. „Całkiem nowy dzień” wszedł do kin w okresie relatywnej pustki blockbusterów końca lata, co pozwoliło mu zdominować duże sale i ekrany premium. Wreszcie, efekt synergii franczyzowej – udział postaci z różnych zakątków Marvel Cinematic Universe pogłębił atrakcyjność filmu, jednocześnie nie zamykając go wyłącznie wśród najzagorzalszych fanów komiksów.
Co dalej dla Sony, Marvela i kinowego krajobrazu?
Tak imponujący rezultat finansowy wzmacnia pozycję Sony w negocjacjach dotyczących przyszłych odsłon serii oraz pobocznych projektów ze Spider-Verse. Branżowi komentatorzy oczekują przyspieszenia prac nad spin-offami, a analitycy prognozują, że koncern przekroczy w tym roku łączny przychód 6 mld USD ze wszystkich swoich premier.
Odbiorcy kinowi z kolei zyskują dowód, że przy odpowiedniej skali wydarzenia i jakości opowieści widzowie wciąż chcą wracać do sal kinowych. Wielu obserwatorów traktuje wynik „Całkiem nowego dnia” jako sygnał, iż era superprodukcji przekraczających 2 mld USD nie zakończyła się z pandemią, a przemysł kinowy ma szansę na trwałe odrodzenie.