Czy Grand Theft Auto V naprawdę skrywa dyskretne tropy zapowiadające następną odsłonę serii? Wielu graczy od lat analizuje graffiti, rejestracje samochodów i niepozorne dialogi, próbując znaleźć potwierdzenie tej tezy. Sugeruje to również były pracownik Rockstar Games, według którego studio ma długą tradycję wbudowywania w gotowe tytuły aluzji do przyszłych projektów.

Subtelne zapowiedzi ukryte w poprzednich odsłonach

Rockstar kilkakrotnie wykorzystywał poprzednie części cyklu jako platformę do cichego prezentowania nowych pomysłów. System celowania z Red Dead Redemption wyewoluował z testów prowadzonych jeszcze podczas produkcji Grand Theft Auto IV, a tryb reżysera z piątki był w zarodku widoczny w narzędziach debugowania San Andreas. Ta metodyka „rozsypywania okruszków” sprawia, że każda odsłona serii bywa analizowana niemal jak tekst kultury popularnej pełen odniesień i zaszyfrowanych komunikatów.

Rob Carr: od realizatora dźwięku do detektywa fanowskich teorii

Rob Carr, inżynier dźwięku, który od końca poprzedniej dekady pracował przy kilku grach Rockstara, przekonuje, że podobny zabieg zastosowano przy przejściu z „czwórki” do „piątki”, a teraz – jego zdaniem – powtórzy się przy Grand Theft Auto VI. „Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby niczego takiego nie zrobili” – stwierdził w rozmowie z kanałem KIWI TALKZ, przypominając, że firma lubi testować fundamentalne rozwiązania fabularne i mechaniczne we wcześniejszych produkcjach, zanim wprowadzi je jako główny filar kolejnej części.

Genealogia diamentowego tropu

Zdaniem Carra najlepszym historycznym przykładem takiej taktyki jest tzw. diamentowa saga w GTA IV oraz dodatkach The Lost and Damned i The Ballad of Gay Tony. W ośmiu misjach Niko Bellic, Johnny Klebitz i Luis Lopez ścierali się o skrzynkę pełną klejnotów, a gracz doświadczał tej samej historii z trzech perspektyw. Carr zauważa, że choć mylnie łączy się ten wątek z napadem „Three Leaf Clover”, to właśnie potrójna narracja wokół diamentów okazała się zapowiedzią konstrukcji fabularnej GTA V, gdzie gracze otrzymali trzech pełnoprawnych protagonistów – Michaela, Franklina i Trevora. Mechanika płynnego przełączania się między bohaterami została więc poprzedzona fabularną zabawą z wielogłosem już pięć lat wcześniej.

Co może czekać graczy w Vice City 2.0?

W świetle tej teorii fani gorączkowo analizują Grand Theft Auto V, wypatrując wskazówek dotyczących „szóstki”. Tym razem akcja ma przenieść się do unowocześnionego Vice City, a sterować będziemy duetem – Lucią Caminos oraz Jasonem Duvalem. Jeśli schemat z diamentową sagą się powtórzy, część motywów lub systemów rozgrywki mogła być już subtelnie testowana w piątce: niektórzy wskazują na dynamiczne napady, inni na rozwinięty system NPC-ów reagujących na obecność więcej niż jednej grywalnej postaci na mapie. Ostateczna weryfikacja teorii nastąpi 19 listopada 2026 r., gdy gra trafi na PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S; edycja PC, zgodnie z dotychczasową praktyką Rockstara, pojawi się prawdopodobnie kilkanaście miesięcy później.