Na tegorocznym Fan Expo Canada Christopher Judge – aktor, który podkłada głos Kratosa w nordyckiej odsłonie serii – zdradził, że konkrety dotyczące przyszłości marki God of War ujrzą światło dzienne jeszcze przed końcem lata. Judge potwierdził równocześnie, że w powstającym remake’u klasycznej trylogii nie usłyszymy go w roli młodego Spartiaty; tę część zadania ponownie przejmie Terrence C. Carson. Słowa aktora błyskawicznie rozbudziły dyskusję wśród graczy, których oczekiwania podsyciła dodatkowo zapowiedź nowego systemu walki przygotowywanego z myślą o zremasterowanych przygodach Kratosa.
Od plotek do pierwszych potwierdzeń
Remake pierwotnej trylogii God of War był tematem plotek od kilku lat, jednak dopiero ostatnie State of Play nadało im realny kształt. W krótkim montażu Sony potwierdziło, że prace nad odświeżoną wersją trzech pierwszych części rzeczywiście trwają, nie pokazując jednak ani fragmentu rozgrywki, ani listy zespołów produkcyjnych. W sieci natychmiast pojawiły się spekulacje na temat możliwego udziału Bluepoint Games – studia odpowiedzialnego za ciepło przyjęte remake’i Demon’s Souls czy Shadow of the Colossus – choć oficjalnie nie zostało to potwierdzone.
Wypowiedź Christophera Judge’a podczas Fan Expo dodała wiarygodności scenariuszowi, w którym seria zmierza w dwóch równoległych kierunkach: z jednej strony kontynuacja nordyckiego wątku, z drugiej – nowa wersja mitologicznego fundamentu, która ma zyskać szereg usprawnień technologicznych i projektowych.
Kto stoi za odświeżeniem i dlaczego to ważne
Choć pieczę kreatywną nad marką nadal sprawuje Sony Santa Monica Studio, rosnąca skala projektów wymusza kooperację z zewnętrznymi partnerami. Według doniesień portali branżowych, przy remasterach mają pomagać wewnętrzne zespoły PlayStation Studios Visual Arts oraz co najmniej jedno doświadczone studio specjalizujące się w adaptacjach gier na nowe silniki i architekturę sprzętową.
Dla Sony odświeżenie trylogii to szansa na podwójny efekt: z jednej strony dotarcie do graczy, którzy poznali Kratosa dopiero w odsłonach nordyckich, z drugiej – podtrzymanie zainteresowania przed kolejną dużą premierą serii. Wydanie pakietu na PlayStation 5 (i prawdopodobnie PC) ma też wymiar biznesowy, wpisując się w strategię długiego życia katalogu IP poprzez systematyczne reedycje, co przyniosło wymierne sukcesy chociażby w przypadku The Last of Us Part I.
Ewolucja systemu walki – co wiemy i czego możemy się spodziewać
Najbardziej elektryzującą nowinką jest zapowiedź zupełnie przebudowanego modelu starć w remake’u. Według wypowiedzi Judge’a system ma łączyć dynamikę oryginału z mechaniczną głębią nowszych odsłon, oferując alternatywne stance’y broni białej, kontekstowe finisze oraz rozbudowane drzewka umiejętności. Nie będzie to jednak wierne przeniesienie stylu z God of War (2018); projektanci chcą zachować charakter błyskawicznego, zręcznościowego slashera, jednocześnie wprowadzając współczesne standardy kontroli kamery, kolizji i animacji.
Równolegle przewiduje się pełne wsparcie dla kontrolera DualSense – adaptacyjne spusty przyciągną uwagę przy napinaniu ostrzy chaosu, a haptyka ma różnicować odczucia między uderzeniem w tarczę a rozbiciem mitycznego posągu. Całość napędza zaktualizowany silnik, prawdopodobnie bazujący na autorskich narzędziach Santa Monica, które udźwignęły już epickie sceny w Ragnaröku.
Letnie okno zapowiedzi a kalendarz Sony
Choć Judge nie podał dokładnej daty, branżowe harmonogramy zawężają pole do kilku scenariuszy. Jeśli Sony powtórzy model komunikacji z lat ubiegłych, szczegóły mogą zostać ujawnione podczas czerwcowego Summer Game Fest lub w sierpniowym PlayStation Showcase. Oba wydarzenia są źródłem głośnych premier i mają globalny zasięg, pozwalający zdyskontować marketingowy potencjał marki.
W tle pozostaje wątek nowej pełnoprawnej odsłony God of War. Według analityków obserwujących oferty pracy Santa Monica, studio poszukuje specjalistów od projektowania otwartych światów oraz sieciowych komponentów kooperacyjnych. Może to sugerować eksperymenty wykraczające poza dotychczasową formułę gry stricte solowej, choć na potwierdzenie tej tezy będziemy musieli zaczekać przynajmniej do zapowiadanej prezentacji.
Jeśli przecieki się sprawdzą, Sony zaprezentuje latem nie tylko materiał z odświeżonej trylogii, lecz także pierwszy teaser nowego projektu. Łącząc oba tytuły w ramach jednej kampanii marketingowej, platformodawca może zbudować pomost międzypokoleniowy – od klasycznej ery PlayStation 2 po współczesną architekturę PS5 i wysokobudżetowe produkcje live-action.
Perspektywy dla graczy i branży
Dla fanów Kratosa szykuje się gorący okres: powrót kultowych części w nowej oprawie, zapowiedź kolejnej wielkiej przygody oraz perspektywa wejścia marki na jeszcze szersze rynki, w tym PC i – kto wie – urządzenia chmurowe. Z punktu widzenia branży będzie to kolejny test apetytu odbiorców na rozbudowane remake’i i jednoczesne rozwijanie nurtu sequeli. Jeśli projekt odniesie sukces, można spodziewać się dalszej ekspansji strategii remasteringu w portfolio PlayStation Studios.
Niezależnie od tego, czy konkretne szczegóły poznamy na Summer Game Fest, czy dopiero w sierpniu, wypowiedź Judge’a wywołała lawinę oczekiwań. Nadchodzące miesiące pokażą, czy Sony zdecyduje się odkryć wszystkie karty naraz, czy będzie dawkować informacje, podgrzewając atmosferę wokół jednej ze swoich najmocniejszych marek.