Serial „Harry Potter” od HBO Max odsłoni kulisy Hogwartu i bohaterów, których dotąd widzieliśmy jedynie w tle

Wieloletnia produkcja, której każdy sezon ma oddać treść jednej powieści, to szansa na skrupulatne odwzorowanie czarodziejskiego świata oraz dopisanie wątków pomijanych do tej pory w kinie. Twórcy zapowiadają, że tym razem historia nie ograniczy się do punktu widzenia Harry’ego – kamery zajrzą także tam, dokąd narracja książkowa rzadko zaglądała.

Dlaczego serial, a nie kolejny film?

Osiem pełnometrażowych ekranizacji zarobiło ponad 7,7 mld USD, więc kontynuowanie marki w kinie wydawałoby się najbezpieczniejszym wyborem. Jednak platformy streamingowe odmieniły sposób konsumpcji treści: wieloodcinkowy format pozwala zagłębić się w detale, które na ekranie kinowym musiały ustąpić miejsca akcji. Według danych Ampere Analysis średnia długość sezonu serialu fantasy produkowanego przez platformy premium przekracza dziś dziewięć godzin – to ponad dwukrotność łącznego czasu antenowego dwóch kinowych części. HBO, dysponując doświadczeniem z „Gry o tron” czy „Rodu smoka”, celuje w serial, który może rozwijać się przez dekadę, co potwierdzał w kwietniu 2023 r. szef Warner Bros. Discovery David Zaslav.

Wieloperspektywowa narracja i psychologia postaci

Podczas gdy powieści koncentrowały się niemal wyłącznie na przeżyciach głównego bohatera, scenarzyści serialu chcą rozszerzyć pole widzenia. W efekcie widz ma poznać szkolnych rywali, nauczycieli i czarodziejskie rodziny poza murami Hogwartu. W jednym z wywiadów odtwórca roli Draco Malfoya wyjaśnił, że produkcja pokaże codzienność w Manorze Malfoyów, relację młodego czarodzieja z rodzicami oraz źródła lojalności wobec czarnego charakteru serii. Aktor przyznał, że filmowa wersja jego bohatera była „dwuwymiarowa”, a nowy format da potrzebną przestrzeń, by widzowie zrozumieli motywacje jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci cyklu.

Rozszerzone lokacje i wydarzenia znane tylko z kart powieści

Serial pozwoli po raz pierwszy w pełni pokazać St Mungo’s – szpital dla czarodziejów, siedzibę Gwardii Pottera w Pokoju Życzeń, a także mecze quidditcha, które w kinie skracano do kilku minut. W pierwszym sezonie ekipa planuje nakręcić wizytę Hagrida w Gringotcie, scenę opisującą próbę zdobycia przez Voldemorta kamienia filozoficznego oraz rozbudowaną sekwencję, w której duchowie Hogwartu świętują Noc Duchów. Zdjęcia studyjne wesprze technologia LED Volume, co potwierdzają osoby z działu pre-produkcji, dzięki czemu realizatorzy będą mogli płynnie przechodzić między wirtualnymi wnętrzami szkoły a prawdziwymi lokacjami w Oksfordzie i Szkocji.

Nowe wątki społeczne: polityka, różnorodność i etyka w świecie magii

Scenarzyści konsultują się z historykami idei oraz socjologami pop-kultury, by subtelnie zaktualizować tematykę serii. Jeden z nich ujawnił, że pojawią się sceny w Ministerstwie Magii nawiązujące do współczesnych sporów o cyfrową inwigilację, a krytyka dyskryminacji mugolaków zostanie osadzona w szerszym kontekście praw mniejszości. Ponadto twórcy zamierzają rozbudować historię domowych skrzatów, ukazując polityczne kulisy utworzenia Stowarzyszenia Wspierania Wyzwolenia Skrzatów, które w książkach było jedynie tłem dla humoru.

Czego możemy się spodziewać po harmonogramie i budżecie?

Warner Bros. Discovery zabezpieczyło prawa do marki na kolejne dziesięć lat, co – według doniesień „Variety” – przełoży się na budżet rzędu 150–200 mln USD na sezon. Scenariusz pierwszej odsłony ma być gotowy jeszcze w 2024 r., a zdjęcia planowane są na drugą połowę 2025 r. Przy założeniu rocznego cyklu postprodukcji, debiut na platformie Max realnie może nastąpić na przełomie 2026 i 2027 r. Studio liczy, że premiera stanie się flagowym wydarzeniem streamingowym, analogicznym do startu wspomnianego „Rodu smoka”.

Widzowie jako współautorzy sukcesu?

HBO zachęca fanów do dzielenia się opiniami już na etapie przygotowań – powstał oficjalny newsletter oraz zamknięte grupy dyskusyjne, w których konsultanci ds. fandomu zbierają sugestie dotyczące obsady i aspektów wizualnych. Tak otwarty dialog z publicznością może pomóc uniknąć zarzutów o niewierność oryginałowi, a jednocześnie ułatwić wprowadzanie odświeżonych motywów, które poszerzą znaczenie sagi dla nowego pokolenia odbiorców. Czy serial spełni rozbudzone oczekiwania i pogodzi miłośników literackiego kanonu z entuzjastami kina? Odpowiedź poznamy, gdy pierwszy odcinek trafi na platformę.