Choć ostatnia dekada należała do wielkich, wysoko budżetowych produkcji MMO, to właśnie kameralny Project: Gorgon – stworzony głównie przez dwoje doświadczonych deweloperów – stał się jedną z niespodzianek tego roku na Steamie. Tytuł łączy niepozorną oprawę graficzną z wyjątkowo rozbudowaną mechaniką, a jego nagły wzrost popularności odsłania szerszy trend: zmęczeni obietnicami gigantów gracze coraz chętniej szukają sandboxów rozwijanych z pasją zamiast marketingowego rozmachu.
Od Early Access do potrójnego rekordu
Według danych SteamDB pierwsza publiczna wersja Project: Gorgon trafiła do wczesnego dostępu w 2018 r. i w szczytowym momencie przyciągnęła 677 jednocześnie zalogowanych osób. Po pięciu latach nieprzerwanego rozwoju gra doczekała się premiery 1.0; w tygodniu debiutu licznik sięgnął ok. 1 000 graczy jednocześnie. Największy przełom nastąpił jednak pod koniec stycznia 2024 r., kiedy serwery obsłużyły ponad 3 800 równocześnie online, co oznacza niemal trzykrotny wzrost względem premiery pełnej wersji. Ponad 85 % recenzji wystawionych na Steamie jest pozytywnych, a w sekcji „ostatnie 30 dni” odsetek ten rośnie do 87 %, co – jak podkreślają analitycy MMO-Population – plasuje tytuł w pierwszej dziesiątce najwyżej ocenianych niezależnych gier MMO na platformie Valve.
Dwójka weteranów, skromny budżet i filozofia „gameplay first”
Za Elder Game stoją Eric Heimburg oraz Sandra Powers, projektanci z dorobkiem przy Asheron’s Call i EverQuesta. Studio zebrało w 2015 r. nieco ponad 74 tys. USD na Kickstarterze, a późniejsze koszty pokrywano głównie z dobrowolnych subskrypcji oraz sprzedaży kopii w Early Access. Zamiast kosztownych kampanii promocyjnych postawiono na marketing szeptany: deweloperzy regularnie odpowiadają na pytania na Discordzie, udostępniają przejrzyste dzienniki zmian i reagują na uwagi społeczności w ciągu kilkudziesięciu godzin. Takie podejście buduje lojalność – średni czas spędzony w grze przez aktywnego użytkownika przekracza obecnie 90 godzin, co potwierdzają statystyki SteamSpy.
Mechaniki inspirowane latami 90., ale z nowoczesnym twistem
Project: Gorgon odrzuca sztywne klasy postaci na rzecz niemal sto różnych umiejętności, które można dowolnie łączyć w hybrydowe zestawy. Gracze mogą zostać nekromantami składającymi ofiary z kóz, bardami wzmacniającymi drużynę muzyką lub... jeleniami, jeśli dadzą się ugryźć przeklętemu stworowi i nie zdobędą w porę antidotum. Ważną rolę gra tu eksploracja: system ukrytych zagadek językowych, tajnych przejść wymagających parkouru i dynamicznych zdarzeń środowiskowych wynagradza ciekawość, lecz jednocześnie karze lekkomyślność trwałymi efektami stanu. W rezultacie rozgrywka bywa surowa jak w klasycznych MUD-ach, ale całość urozmaicają współczesne udogodnienia – intuicyjny interfejs, cross-regionowe kolejki do lochów oraz czytelny dziennik questów.
Gdy giganci potykają się o własne ambicje
Nagły skok zainteresowania tytułem zbiegł się z serią afer dotyczących kilku głośnych, finansowanych społecznościowo MMORPG. W ostatnich miesiącach media branżowe relacjonowały masowe zwroty pakietów za jeden z projektów, wewnętrzne spory prawne wokół innego oraz zamknięcie kilku serwerów „duchowego następcy Ultimy Online”. Rozczarowani gracze, którzy czekali nawet dekadę na obiecywane „rewolucje”, zaczęli szukać alternatyw – według obserwacji portalu MassivelyOP spora część z nich trafiła właśnie do Project: Gorgon, kuszona modelami „zapłać raz” i brakiem pay-to-win. Zjawisko potwierdzają dane serwisu GamePulse: w tygodniu ogłoszenia pozwu o defraudację przeciwko byłemu prezesowi jednego z dużych studiów, liczba wyszukiwań hasła „Gorgon MMO” wzrosła o 280%.
Perspektywy dalszego rozwoju i lekcje dla rynku niezależnych MMO
Elder Game zapowiedziało już wprowadzenie systemu oswajania wierzchowców, graficznej modernizacji modeli postaci oraz nowych lądów nastawionych na rozgrywkę frakcyjną PvP. Co ważne, studio deklaruje utrzymanie zasady, że abonament pozostanie wyłącznie bonusowym wsparciem – wszystkie przyszłe aktualizacje mają być darmowe dla posiadaczy podstawowej gry. Analitycy NPD Group wskazują, że niszowe, ale długowieczne MMO potrafią generować stabilne przychody przy zaledwie kilku tysiącach aktywnych subskrybentów, o ile koszty operacyjne są niskie. Jeśli prognozy się sprawdzą, Project: Gorgon może stać się studium przypadku pokazującym, że w erze wielomilionowych budżetów wciąż jest miejsce dla produkcji tworzonych przez niewielkie, zżyte ze społecznością zespoły.