Czy w najbliższych miesiącach ujrzymy, jak Lucy, David i reszta ekipy Edgerunners przenoszą swoje cybernetyczne wyczyny na planszę w stylu klasycznych bijatyk chodzonych? Branża plotkuje o tajnym projekcie, który – jeśli okaże się prawdziwy – może dodać kolejną odnogę do błyskawicznie rozrastającego się uniwersum Cyberpunka.

Gemini – tajemnicza produkcja w uniwersum Cyberpunka

Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że za kodową nazwą „Gemini” kryje się tytuł przygotowywany na silniku Unreal Engine 5 z myślą o rozgrywce 2,5D. Według przecieków projekt ma w głównej mierze czerpać z estetyki i bohaterów głośnego serialu animowanego „Cyberpunk: Edgerunners” studia Trigger, zachowując jednocześnie kluczowe elementy kanonu Night City. Rozgrywka ma opierać się na formule side-scroll beat’em up, ze szczególnym akcentem na kooperację i tryby sieciowe, co pozwoliłoby kilku graczom wspólnie przecinać neonowe zaułki i rozprawiać się z gangami Arasaki.

Niewykluczone, że autorzy przygotowują rozbudowany system modyfikacji cyberwszczepów, tak by oddać charakter customizacji znany z oryginału. Źródła sugerują także obecność rozgałęziających się ścieżek fabularnych, rozwiązanie, które mogłoby odróżnić produkcję od nostalgicznych, liniowych bijatyk inspirowanych latami dziewięćdziesiątymi.

Kontekst i wiarygodność przecieków

Punktem wyjścia dla spekulacji jest portfolio byłego pracownika WayForward Technologies, w którym wymieniono okres zaangażowania w projekt „Gemini” pomiędzy 2025 a 2026 rokiem. Dokument, do którego dotarły branżowe media, opisywał fazę wczesnej pre-produkcji, co wskazuje, że gra mogła być wtedy na etapie budowania prototypu. Nie ma jednak pewności, czy przedsięwzięcie przetrwało rotacje kadrowe i przesiew wewnętrzny, który najczęściej towarzyszy pracom nad licencjonowanymi markami.

Należy podkreślić, że ani właściciel licencji – CD Projekt RED – ani WayForward nie odnieśli się publicznie do doniesień. Dotychczasowe milczenie firm nie jest jednak równoznaczne z dementi. W przeszłości studio z Kalifornii prowadziło prace nad licencjami takich firm jak Disney czy Universal, a zapowiedzi pojawiały się dopiero, gdy kontrahenci byli gotowi na pełną ofensywę marketingową.

WayForward i ich doświadczenie w gatunku beat’em up

Historia WayForward odpowiada za kilkadziesiąt tytułów łączących kreskówkową oprawę z doszlifowaną mechaniką. Seria „Shantae” zaskarbiła sobie uznanie dzięki precyzyjnej platformowej rozgrywce, a „River City Girls” pokazało, że studio potrafi ożywić klasyczny beat’em up, dodając głębokie systemy walki, humor i tryb kooperacji. Do portfolio należy także „DuckTales: Remastered” czy „The Mummy Demastered”, co potwierdza umiejętność pracy z rozmaitymi licencjami popkulturowymi.

Jeżeli plotki o wykorzystaniu Unreal Engine 5 okażą się trafne, Gemini może stać się jedną z pierwszych bijatyk chodzonych korzystających z tej technologii. Silnik Epic Games oferuje wsparcie dla zaawansowanego oświetlenia i szczegółowych materiałów, co w przypadku neonowego, pełnego chromu świata Cyberpunka mogłoby dać widowiskowy efekt wizualny.

Rosnący ekosystem marki Cyberpunk

Popyt na nowe produkty spod znaku Cyberpunka nie słabnie. Po komercyjnym sukcesie dodatku „Phantom Liberty” do „Cyberpunk 2077” oraz po ogłoszeniu prac nad następcą o kryptonimie Orion, CD Projekt RED aktywnie licencjonuje markę w innych mediach. Drugi sezon anime został już zapowiedziany, a na rynku planszowym przygotowywana jest gra integrująca motywy Edgerunners z mechaniką scenariuszową. W międzyczasie dochodzi do czasowych crossoverów w produkcjach mobilnych i MMO, co pokazuje, że właściciel IP stawia na szeroką dystrybucję wizerunku Night City.

W tym kontekście kooperacyjna bijatyka mogłaby pełnić rolę uzupełniającej oferty między dużymi wydawnictwami AAA, pozwalając fanom utrzymać emocjonalną więź z marką, a jednocześnie przyciągnąć nowych odbiorców wychowanych na współczesnym renesansie beat’em upów, zapoczątkowanym sukcesem „Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder’s Revenge”.

Co może wydarzyć się w najbliższych miesiącach

W branży panuje przekonanie, że jeśli Gemini faktycznie przeszło do pełnej produkcji, oficjalna zapowiedź padnie podczas jednego z tegorocznych wydarzeń cyfrowych, takich jak Summer Game Fest albo Tokyo Game Show. W obu przypadkach WayForward wielokrotnie prezentowało swoje tytuły, a cyberpunkowa stylistyka doskonale wpisuje się w międzynarodowy charakter owych imprez.

Do czasu potwierdzenia doniesień należy traktować projekt jako pogłoskę. Niemniej fuzja uznanego studia beat’em up z jednej strony i rozpoznawalnej, budzącej emocje licencji z drugiej tworzy mieszankę zbyt atrakcyjną, by ją lekceważyć. Świat gier wideo będzie śledzić każde kolejne potknięcie lub sukces Gemini, a fani Night City otrzymują kolejny powód, by nasłuchiwać wieści zza kulis.