Gdy tylko wybrzmiały ostatnie nuty finału drugiego sezonu serialowej adaptacji Fallouta, środowisko fanowskie zaczęło gorączkowo spekulować o kierunku, w którym podąży opowieść. Już wiadomo, że produkcja nie zamierza opuszczać słonecznego, a zarazem niebezpiecznego New Vegas; równocześnie bohaterowie ponownie wyruszą własnymi szlakami, co otworzy scenarzystom pole do pogłębionej eksploracji świata przedstawionego. Trzeci sezon ma więc łączyć dwie pozornie sprzeczne ambicje: dalsze rozwijanie kultowego miasta z gier studia Obsidian Entertainment oraz ukazanie samotnych wędrówek po Pustkowiach.

Twórcy, na czele z showrunnerką Genevą Robertson-Dworet, deklarują, że tym razem rozdzielenie głównej trójki bohaterów nastąpi w zupełnie innej konfiguracji niż dotychczas. W wywiadach podkreśla ona, że „każdy z protagonistów będzie musiał w pojedynkę mierzyć się z własnym przeznaczeniem, a brak wspólnoty okaże się równie niebezpieczny jak promieniowanie czy brak wody”. Stawka fabularna rośnie, ponieważ na horyzoncie majaczy zakrojony na szeroką skalę konflikt trzech frakcji: Nowej Kalifornijskiej Republiki, Legionu Cezara i zwolenników nieśmiertelnej wizji Roberta House’a.

Nowe rozdanie fabularne

Według wstępnych zapowiedzi Ghul – weteran wojny sprzed Wielkich Bomb – wybierze się w kierunku Kolorado, licząc na odnalezienie rodziny. Sama wyprawa ma zająć znaczną część sezonu i unaocznić, jak trudne bywa poruszanie się po rozległych, radioaktywnych pustkowiach. Showrunnerka sugeruje, że „odszukanie tak nieokreślonego celu przypomina próbę sklejenia fotografii, której połowa spłonęła”. Ten motyw wędrówki koresponduje z klasycznym duchem serii Fallout – samotny bohater, plecak, ledwie sprawna broń i niewiedza, co czeka za kolejnym zakrętem kanionu.

Zupełnie odmienna dynamika czeka duet Lucy–Maximus. Oboje pozostają w stolicy hazardu, by – jak ujęła to Robertson-Dworet – „przekonać się, czy odbudowa cywilizacji w ogóle jest możliwa, a jeśli tak, to czyja to będzie cywilizacja”. Północne Nevada staje się więc areną politycznych intryg, gdzie osobiste wybory bohaterów mogą przesądzić o losie setek tysięcy mieszkańców.

Vegas jako klucz do przyszłości pustkowi

W grach komputerowych New Vegas uchodziło za ostatni wielometropolis pustkowi, sterowane przez sztuczną inteligencję RobCo lub okupowane przez wybrane frakcje, w zależności od decyzji gracza. Serial, korzystając z tego dziedzictwa, planuje pogłębić trzy kluczowe wątki: militarną potęgę NCR, teokratyczny fanatyzm Legionu oraz technokratyczną utopię House’a. Każda z organizacji prezentuje własne rozumienie stabilizacji: republika promuje wybory i podatki, Legion opiera się na brutalnej dyscyplinie rodem ze starożytnego Rzymu, natomiast House symbolizuje stechnicyzowaną wizję postępu, w której jedno umysłem zarządza całym miastem.

Starcie ideologii to nie tylko spektakularne bitwy. Twórcy zamierzają zadać pytanie o granice moralności w odbudowie świata. Czy demokratyczne mechanizmy faktycznie sprawdzą się w erze niedoboru surowców? Czy może jednak potrzeba żelaznej ręki, aby wprowadzić ład? A może prawdziwy ratunek leży w cyfrowej nieśmiertelności i transhumanizmie, które House zaczął realizować już przed wojną? Widzowie poznają odpowiedzi, obserwując kolejne polityczne gambity na tle neonów Fremont Street i ruin tamy Hoovera.

Wyzwania indywidualnych podróży

Dla Ghula wyprawa na wschód to emocjonalne katharsis, lecz zarazem logistyczny koszmar. Kolorado nie jest jednorodną krainą – w uniwersum Fallout rozpościera się tam pas skażonych Gór Skalistych, a ponadto swoje enklawy zakładają odłamy Bractwa Stali oraz tajemnicze sekty postnuklearne. Scenarzyści mają zatem bogaty katalog zagrożeń: od burz piaskowych nasyconych promieniotwórczym pyłem po zmutowaną faunę przypominającą wyjętego z koszmaru puma-skorpiona.

Z kolei Lucy i Maximus, pozostając na miejscu, przechodzą przyspieszony kurs realpolitik. Jeżeli wcześniej doświadczyli jedynie ścierania się małych grup szabrowników, teraz staną przed dyplomatyczną grą na najwyższym szczeblu. W dużej mierze to ich sojusze, zdrady i osobiste kompromisy ukształtują ostateczne oblicze miasta. Dodatkowym napięciem ma być – według nieoficjalnych informacji z planu – testowanie relacji między tą dwójką, której fundamenty zostały naruszone przez wydarzenia z poprzedniego sezonu.

Kulisy produkcji i perspektywy realizacyjne

Amazon Studios, Kilter Films i Bethesda Softworks utrzymują, że sukces drugiego sezonu przełożył się na zwiększony budżet. Słowo klucz to „skalowalność”, ponieważ historia wymaga zarówno intymnych scen dialogowych, jak i bardzo kosztownych planów zdjęciowych w plenerze przypominającym spalony kontynent. Ekipa efektów specjalnych już testuje nową generację tekstur proceduralnych, umożliwiających wiarygodne przedstawienie zniszczonych wieżowców oraz pustynnych kanionów bez konieczności budowy pełnych makiet.

Na poziomie narracyjnym trwają konsultacje z weteranami serii gier, aby zachować wewnętrzną spójność tradycji Fallouta. Jednocześnie zespół scenarzystów stara się unikać prostego odwzorowywania kampanii z New Vegas – zamiast tego inspiruje się nieopowiedzianymi wcześniej wątkami pobocznymi, wspomnianymi jedynie w terminalach czy zapiskach. Dzięki temu telewizyjna odsłona ma oferować fanom coś świeżego, a przy tym pozostawać wierna duchowi oryginału.