Gracze krzyczą, twórcy milczą. Dark and Darker tonie w krytyce po nowym sezonie

Mroczny loch, w którym giną kolejne drużyny poszukiwaczy skarbów, odzwierciedla dziś realną sytuację studia Ironmace: najnowszy, jedenasty sezon wywołał największą falę negatywnych ocen w całej historii gry. W ciągu zaledwie miesiąca współczynnik pozytywnych recenzji na Steamie spadł do około 10%, co – według danych serwisu – oznacza ponad dwudziestoprocentowy regres względem poprzednich kryzysów z lat 2024 i 2025.

Powrót kontrowersyjnego twórcy cofa zegar zmian

Źródłem zawirowań okazała się roszada personalna: do roli dyrektora kreatywnego powrócił Ju-Hyun Choi, znany społeczności jako SDF. Wcześniej kierownictwo projektu przejął deweloper występujący pod pseudonimem Paul, który w opinii graczy dążył do złagodzenia najbardziej frustrujących elementów rozgrywki. Kiedy SDF zapowiedział „rekalibrację wizji” jeszcze przed startem sezonu, część użytkowników obawiała się odejścia od wypracowanych przez rok usprawnień. Obawy okazały się trafne: premiera aktualizacji przywróciła szereg archaicznych rozwiązań, likwidując jednocześnie nowości popierane przez znaczną część społeczności.

Gracze punktują utracone tryby i mechaniki

Najgłośniejsze zarzuty dotyczą usunięcia osobnych kolejek dla solistów i duetów, wyłączenia wydarzenia Squire Royale, rezygnacji z trybu PvE oraz ograniczenia wyboru map jedynie do dwóch podstawowych plansz. Dodatkowo zbalansowane przed rokiem klasy postaci zostały ponownie ujednolicone, a z gry zniknęła część zróżnicowanych łupów, co – zdaniem graczy – spłyciło ekonomię i zredukowało dreszcz ryzyka podczas wypraw. Na forach dominują dosadne komentarze: „wracamy do wersji alfa”, „ktoś cofnął grę o kilka lat” czy „twórca nie zaakceptował zmian, których sam nie wprowadził”. Choć to subiektywne głosy, odzwierciedlają skalę frustracji – analitycy branżowi porównują obecną sytuację do pierwszych tygodni po premierze Diablo III, gdy nieudane decyzje projektowe spowodowały lawinę negatywnych reakcji.

Cisza ze strony studia i niepewne jutro produkcji

Dotąd Ironmace ograniczyło się do lakonicznych wpisów o „konsekwentnym doskonaleniu wizji gry”, nie odnosząc się wprost do krytycznych punktów zgłaszanych przez społeczność. Brak klarownej strategii komunikacyjnej pogłębia wrażenie, że studio bagatelizuje problem – tym bardziej, że inne projekty live-service nauczyły się już, jak odwracać negatywne narracje (przykłady No Man’s Sky czy Final Fantasy XIV). Statystyki aktywności nie zwiastują jeszcze otchłani: średnia liczba graczy utrzymuje się na poziomie zbliżonym do tej sprzed aktualizacji. Mimo to stagnacja zamiast wzrostu po dużym sezonie, w połączeniu z utratą zaufania, stawia przyszłość Dark and Darker pod znakiem zapytania – zwłaszcza jeśli nadchodzące tygodnie nie przyniosą otwartego dialogu i realnych korekt w rozgrywce.