Embark Studios zapowiedziało ograniczone czasowo testy trybu kooperacyjnego dla swojego sieciowego shootera ARC Raiders. Próba ma sprawdzić, czy całkowite wyłączenie starć między graczami okaże się atrakcyjne dla rosnącej grupy odbiorców, którzy chcieliby skupić się na eksploracji i potyczkach z autonomicznymi maszynami ARC, pozostawiając ludzką rywalizację na boku.

ARC Raiders wśród hybrydowych shooterów – jak doszło do zmiany?

Obecnie ARC Raiders łączy koncepcję PvE – walki przeciwko przeciwnikom kontrolowanym przez AI – z elementami PvP, co buduje charakterystyczne napięcie: podczas poszukiwania zasobów każda napotkana drużyna może okazać się śmiertelnym zagrożeniem. Choć ten model cieszy się uznaniem fanów strzelanek taktycznych, z czasem w społeczności pojawiły się wyraźne głosy o wprowadzenie czysto kooperacyjnego wariantu, w którym gracze nie muszą martwić się o niespodziewany atak z flanki ze strony innego oddziału. Deweloper uznał, że obecny etap rozwoju gry to dobry moment, by wrócić do pierwotnej koncepcji stricte PvE, od której projekt startował na wczesnych planszach produkcyjnych.

Program pilotażowy: terminy, zasady i ograniczenia

Test rozpocznie się 13 października i potrwa do 20 października. W tym okresie serwery otrzymają opcję wyboru wariantu, w którym sojusznicy nie mogą wyrządzić sobie krzywdy – zarówno przypadkowo, jak i celowo. Mecze będą rozgrywane w pojedynkę lub w niewielkich drużynach 2–3 osób. System dopasowania zachowa dotychczasowe kryteria ratingowe, co ma zagwarantować porównywalny poziom trudności niezależnie od wybranego trybu. Znikną nocne rajdy i ekspedycje o podwyższonej randze trudności, aby uniknąć gwałtownego wzrostu podaży najrzadszych przedmiotów.

Lista nagród zostanie zbalansowana: drop legendarnych komponentów pozostanie możliwy, lecz prawdopodobieństwo ich uzyskania będzie niższe niż w trybie mieszanym. Dodatkowo, jeśli gracz zostanie powalony przez maszyny ARC, wrogie jednostki będą mogły go całkowicie wyeliminować – mechanika ratowania kompanów bez ryzyka ze strony innych oddziałów zniknie, co ma podtrzymać poczucie zagrożenia.

Statystyki społeczności i motywacje graczy

Z wewnętrznych analiz studia wynika, że 37 proc. aktywnych użytkowników preferuje wyłącznie kooperację, 33 proc. stawia na rywalizację z innymi graczami, a pozostali – około 27 proc. – elastycznie łączą oba style w zależności od nastroju. Dane z bieżących sezonów wskazują ponadto, iż odsetek zwolenników spokojnej eksploracji rośnie, podczas gdy liczba graczy nastawionych wyłącznie na eliminację żywych oponentów pozostaje stabilna. Zjawisko to obserwują również inni wydawcy gier opartych na koncepcji wyciągania łupów z niebezpiecznych stref – popularność osobnych list matchmakingowych dla PvE regularnie rośnie w produkcjach z tego segmentu.

Znaczenie nowego trybu dla ekonomii i balansu

Twórcy otwarcie przyznają, że stałe włączenie wariantu PvE w sposób trwały może osłabić charakterystyczne napięcie, na którym od początku opiera się ekonomia gry. Brak dodatkowego zagrożenia ze strony ludzi skraca czas potrzebny na farmę surowców, co potencjalnie podważy wartość rynku przedmiotów i przyspieszy progresję. Studio zamierza z wyprzedzeniem monitorować inflację rzadkich materiałów, a w razie potrzeby wprowadzić korekty współczynników dropu lub kosztów ulepszeń. Celem jest zachowanie satysfakcjonującego tempa rozwoju ekwipunku bez degradacji wyzwań end-game’u.

Frozen Trail – świeża zawartość u progu testów

Pilotaż trybu kooperacyjnego zbiegnie się w czasie z wydaniem aktualizacji Frozen Trail zaplanowanej na 8 października. Patch wprowadzi nową, skute lodem strefę operacyjną, zestaw broni energetycznych oraz gadżety wspierające mobilność w ekstremalnych warunkach. Gracze otrzymają też rozbudowany system modyfikacji uzbrojenia, który pozwoli dopasować statystyki broni do preferowanego stylu gry. Embark Studios liczy, że połączenie świeżej zawartości i eksperymentalnego trybu PvE pozwoli zebrać miarodajne dane i ocenić, czy kooperacja bez PvP powinna na stałe zagościć w arsenale aktywności ARC Raiders.