Gracze przyzwyczaili się już do tego, że współczesne hity potrafią pożreć setki gigabajtów, ale najnowsza łatka do pecetowej edycji NieR: Automata przebiła wszelkie granice: wymagane miejsce skoczyło z około 50 GB do zawrotnych 366 GB, i to bez żadnej nowej zawartości fabularnej czy trybów zabawy.
Co naprawdę wprowadzał patch
Według oficjalnego opisu aktualizacja dodawała jedynie trzy zestawy napisów – tradycyjną chińszczyznę, wersję uproszczoną oraz koreański. Te pliki tekstowe są lekkie jak piórko, dlatego sam patch powinien był zmieścić się w granicach kilku-kilkunastu megabajtów.
Dlaczego instalacja urosła ponad siedmiokrotnie
Śledztwo społeczności wykazało, że podczas kompilacji aktualizacji każdemu pakietowi DLC omyłkowo dorzucono pełną kopię bazowych danych gry. Przy czterech rozszerzeniach oznacza to czterokrotne zduplikowanie całej zawartości, co w praktyce dodało ponad 300 GB balastu. Sama rozgrywka nie została naruszona, ale posiadacze nośników SSD o mniejszej pojemności zetknęli się z brutalną koniecznością czyszczenia dysku.
Reakcja twórców i tymczasowe zalecenia
Studio już potwierdziło istnienie usterki i zapowiedziało szybką poprawkę usuwającą zbędne duplikaty. Do jej wydania najrozsądniejszym wyjściem jest wstrzymanie pobierania lub ręczne odznaczenie wszystkich DLC w kliencie Steam, co pozwoli zachować oryginalne 50 GB i uniknąć nieplanowanego porządkowania plików.