GameCorner
http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > - wiadomości, recenzje, wideo, screeny - Gamecorner.pl >  nazywo

Za Imperatora! Relacja na żywo z Dawn of War II: Chaos Rising

Chaos Rising

Za Imperatora! Do boju Kosmiczni Marines!

Tu nie chodzi o to, czy mnie się Chaos Rising spodoba czy nie. Tu chodzi o to, czy Imperator będzie zadowolony z tego, jak sobie poradzę z podłymi heretykami i brudnymi xeno...

 

 

12:04 Zaczynamy. Chaos Rising zainstalował się, po odpaleniu niestety raczy tym samym filmikiem, który znamy z podstawowej gry. Trochę szkoda, bo liczyłem na nowy... No, ale przynajmniej w menu wita mnie Chaos Lord.

 

 

Wredny skubaniec, nie?

 

12:07 Wiem, że to niegodne żołnierza Imperatora, członka Adeptus Astartes, ale nie będę grał na najwyższym poziomie trudności, bo ta relacja jest ograniczona czasowo i nawet jeśli mam ochotę na największe wyzwania (a mam) to brak na nie czasu właśnie.

 

 

Dlatego bierzemy poziom niżej niż ten najwyższy.

 

12:11 Na dobry początek zrzut bojowy oddziału uderzeniowego na lodową Aurelię, która po tysiącach lat spędzonych w Osnowie wróciła właśnie do prawdziwej rzeczywistości z nie wiadomo jakim paskudztwem na pokładzie.

 

 

12:14 To ja, Dowódca.

 

 

Gra dała mi na wejściu plecak rakietowy, taki jak mają Szturmowi Marines - czyli moją ulubioną zabawkę z podstawowej wersji gry. Nie ma to jak z hukiem wskoczyć w bandę wrogów i zrobić pomianę.

 

12:18 A to moja kamanda, czyli na razie tylko Cyrus ze swoimi zwiadowcami. Pozostałe drużyny wylądowały gdzieś dalej, muszę je znaleźć najpierw, zanim się zajmę rozwiązaniem kwestii Aurelii.

 

 

12:25 Gwardia Imperialna? Co tutaj robi Gwardia?! I to na dodatek wroga Gwardia!

 

 

 

Już ja was pokurcze nauczę podskakiwać Adeptus Astartes!

 

12:34 Znalazł się Avitus z drużyną wsparcia i Tarkus ze swoimi taktycznymi. A zaraz potem znalazł nas obserwator artylerii i gwardziści zaczęli do nas walić ze wszystkiego co fabryka dała. Wycofujemy się? Nie! Trzeba przeć do przodu, to wybuchy będą z tyłu. Proste. Jeśli się jest sługą Imperatora, oczywiście.

 

 

12:41 Kilka minut i kilkadziesiąt martwych gwardzistów później... Czy wspominałem już, jak bardzo lubię, gdy zmasowany ogień ciężkich bolterów przygważdża wrogą piechotę?

 

 

Za to, między innymi, tak lubię gry Relic - przygwożdżenie. Nie ma kurde bele biegania z uśmiechem na gniazdo cekaemów, psia mać!

 

12:47 Opowiem Wam bajkę o dzielnym Cyrusie i dwóch księżniczkach, tfu, wieżyczkach.

 

 

Był sobie dzielny Cyrus i były sobie brzydkie wieżyczki. A potem Cyrus podłożył detonator, wycofał się, nacisnął guzik i...

 

 

Nie było już wieżyczek. W podstawowej grze zawsze zastanawiałem się, czy zabierać na misje Cyrusa właśnie, który dzięki swojej "niewidzialności" zawsze mógł się podkraść do wroga i mu podrzucić coś znienacka, czy też może Thaddeusa, który po prostu spadał na bydlaków prosto z nieba i wycinał w pień. Teraz mam tylko Cyrusa, więc i dylematów brak.

 

12:52 O, a to tak odnośnie skoku szturmowego. Dowódca ląduje w kupie gwardzistów. Kupa się rozprasza.

 

 

I belive I can flyyyy...

 

12:59 O, w końcu coś z kogoś wypadło. Zwykły pistolet boltowy, niestety. Cóż, odda się na przemiał, będą śrubki do stawu kolanowego w zbroi Avitusa, bo coś się dziadzio skarżył, że go łupie artretyzm.

 

 

13:02 Całymi dniami mogę patrzeć, jak Dowódca przerabia piechotę na mielonkę.

 

 

Ta wieża na drugim planie to cel misji - przekaźnik zakłócający, który trzeba zniszczyć, żeby marines mogli się ewakuować. Okazało się, że na planecie już ktoś jest, więc po co bez sensu się bić, skoro można ją w cholerę zbombardować wzdłuż i wszerz z orbity, nie? Taki jest plan - tylko najpierw trzeba się wycofać.

 

13:09 Cyrus podkłada ładunek pod wieżę, w czasie gry reszta kamandy stoi oparta o betoniarkę, ćmi Popularne i daje rady odnośnie łączenia czerwonego drucika z niebieskim.

 

 

Oczywiście żartuję. W tym czasie reszta miażdżyła i rozpruwała seriami bolterów następną grupę zdradzieckich gwardzistów, nucąc ku czci Imperatora psalm bitewny nr. 7644523, wersja skrócona, polowa, z aneksu do taktycznego podręcznika dla Krwawych Kruków. Czyli sama melodia.

 

13:18 Wieża zniszczona. Czas się wycofać do punktu ekstrakcji. Korespondent miesięcznika U stóp Złotego Tronu nagrał to wydarzenie automatyczną kamerą. Poniżej wersja bez imperialnej cenzury.

 

FILM USUNIĘTY NA ŻYCZENIE INKWIZYCJI

 

Poniżej wersja poprawna (lekko nie było).

 

 

 

 

13:26 Misja zaliczona! Dostałem granatnik...

 

 

A właściwie dwa granatniki. I sporo innego badziewia zebranego z pola bitwy.

 

 

13:34 Tiaaaa... Chyba jednak nie będzie tego bombardowania z orbity...

 

 

13:39 Dobra, mój dowódca radził sobie całkiem zacnie z tym swoim toporem energetycznym, ale co dwuręczny młot to dwuręczny młot.

 

 

Topór dostanie Thaddeus, przyda się w następnej misji.

 

13:45 Kurcze, wiedziałem, że trzeba było zaimportować postacie z kampanii z podstawki. Mieli chłopaki po 20 poziomów i w ogóle - ci tutaj na wejściu mają po 18 tylko plus jeden awansem po pierwszej misji. No, ale przynajmniej można im na nowo rozdzielić punkty, jeśli się uznało, że gra wybrała jakoś niedobrze.

 

 

Może przerobię dowódcę na specjalistę od ciężkich bolterów? Zawsze chciałem tego spróbować... ale nie, nie, może przy innej okazji.

 

13:49 Na tę misję muszę zabrać drednota Daviana Thule. To poniżej to jego statystyki. Całkiem znośne...

 

 

Przyznam bez bicia, że w pierwszej grze prawie w ogóle nie korzystałem z jego usług - jednak reszta chłopaków sprawowała się lepiej. No, ale jak każą brać, to biorę.

 

13:56 A co w następnej misji? Mapa podpowiada, że Eldarzy. O, to świetnie, kocham Eldarów! Zabijać, oczywiście.

 

 

14:09 Widać usprawnienia. Odprawa przed misją to dialog... no, prawie, można zadać jakieś pytania i wtedy się otrzyma odpowiedź.

 

 

No i w końcu wiadomo co i jak z bronią. Widać szybkość ataku, widać jakie obrażenia jakim rodzajom zadaje, po prostu bajka.

 

14:13 Ratujemy kronikarza Jonaha? Ba, jasne, że ratujemy.

 

 

14:19 Początek misji, która powinna być zatytułowana "Lądujemy w kosmicznym kiblu".

 

 

 

 

Niezła masakra, nie? Eldarów jak mrówków normalnie...

 

14:25 Davian Thule zostaje bronić ciał poległych, Jonah bibliotekarz, tfu, kronikarz, idzie z resztą kamandy dalej tłuc eldarskie ścierwa.

 

 

14:29 Na początek mała podpowiedź jak korzystać ze zdolności skoku szturmowego Thaddeusa. Trochę to dziwne, bo w pierwszej misji uczyła mnie tego samego w przypadku dowódcy, który ma skok pod innym skrótem, co prawda, ale...

 

 

Ale złoić zadki eldarskich rangerów mogę zawsze i wszędzie, nawet na rozkaz. Idziemy dalej.

 

14:35 No to poszliśmy. I dostaliśmy łomot. Na szczęście dowódca przeżył i może ocucić nieprzytomnych podwładnych, ale ogółem nie jest dobrze. Niestety, ten cały Jonah to na razie piąte koło u wozu... wolałbym Cyrusa albo Avitusa mieć ze sobą.

 

 

14:41 No tak, teraz już wiem, dlaczego ponosiłem takie straty. Na półce za linią obrony stało działo. W obstawie banshee...

 

 

I to ono tak mnie masakrowało...

 

14:47 O, jakie ładne lodowe posągi...

 

 

Coś mi się wydaje, że nie stoją tutaj ot tak sobie.

 

14:52 No i co jeszcze? Może eldarski czołg, co? Kurcze, w pierwszej grze taki pacjent służył za końcowego bossa, a tutaj ni stąd ni z owąd w połowie misji siedzi i się szczerzy...

 

 

Zaraz mu mój dowódca powybija ząbki, dwuręcznym młotem.

 

15:03 Czołg rozwalony, trzeba iść dalej. Przed wyruszeniem w drogą należy zebrać drużynę.

 

 

Gdyby ten kronikarz był choć w połowie taki fajny jak wygląda...

 

15:09 HA! Ja wiedziałem, że tak będzie! Jestem już tuż tuż, przy bazie Eldarów i co się dzieje?

 

 

Lodowe posągi zmieniają się w upiorną straż! Taaa, kurde, daaam!

 

15:14 Zmogłem poczwary przy pomocy piasku wsypanego do miski olejowej. Czas wziąć się za ostateczną rozbiórkę ichniej bazy.

 

 

Nie mam materiałów wybuchowych, więc moi marines będą walić tępymi narzędziami niczym luddyści, aż brama osnowy się rozpadnie. Nic na siłę, wszystko młotkiem.

 

15:30 Będziemy mieli mały poślizg, bo właśnie sobie przypomniałem, że mam ważne spotkanie... Że też akurat dzisiaj, motyla noga... No nic, jak wrócę, to będę.

 

16:30 Spotkanie, oczywiście, przeciągnęło się. Niedobrze, bo miałem nadzieję, że zdążę zrelacjonować jeszcze trzecią misję w Anielskiej Kuźni, gdzie oprócz Orków pojawia się wreszcie Czarny Legion, czyli tytułowy Chaos... ale nie zdążę, nad czym ubolewam okrutnie. No nic, więcej dowiecie się z recenzji... a ja tu jeszcze skończę z tymi Eldarami, bo mnie psiejuchy rozzłościły troszkę.

 

16:37 Oczywiście, chłopaki tam sobie stukali w ten eldarski obelisk, czy co to tam jest, stukali, stukali i wystukali dwa oddziały tej nowej upiornej straży. Ostre są, takie syny, ale na szczęście gdy się je zwiąże wręcz, to dość szybko idą do piachu... czy w tym przypadku śniegu.

 

 

Potem rozwaliłem im tą budę i... okazało się, że to nie koniec misji wcale.

 

16:41 Eldarzy nie mogą już wezwać posiłków przez bramę osnowy, ale wszystko co mieli, rzucili na Daviena Thule, taka ich mać faszystowska.

 

 

Muszę teraz zasuwać biegiem przez cały ten lodowy labirynt z powrotem, zanim go lance świetlne przerobią na złomiarski odpowiednik Bursztynowej Komnaty. A po drodze oczywiście te wszystkie odmrożone upiory...

 

16:52 Trochę to trwało, ale w komplecie mniej więcej dotarliśmy do drednota zanim go pocięli na plasterki. Ostatnie wymiatanie na fotce poniżej.

 

 

Die xeno scum!

 

16:59 Misja zakończona, nagroda otrzymana, sprzęt złupiony.

 

 

Dużo fajnych zabawek znalazłem na pobojowisku.

 

 

Mam nadzieję, że to Wam wystarczy, żeby się jako tako zorientować w grze. Musi. Ja się powtarzał nie będę, już wcześniej pisałem, że kampania singlowa z Chaos Rising bardzo mi się podoba i że jest w każdym aspekcie lepsza od tej z podstawowej gry. Nie wiem, czy na tyle lepsza, by przekonać tych, którym tamta się nie podobała, ale z pewnością na tyle, by zachwycić wszystkich fanów. Jeśli się do takowych zaliczacie to... to pewnie już w Chaos Rising sami gracie. Nie może być inaczej.

 

For the Emperor!

 

Force Commander Serafin

 

GameCorner jest oficjalnym patronem WH40k: Dawn of War II - Chaos Rising

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: