Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Do polskiej premiery zostały dwa dni ale my już dziś badamy przydatność The Sims 3 pod kątem... eee, grania. Myśl przewodnia:
Prawdziwy gracz w świecie The Sims!
12:37 Prawdziwy gracz, czyli skromnie mówiąc ja, osobiście. Ale nie tylko, bo plan nasz jest bardziej przebiegły! Szczegóły już wkrótce.
12:41 Uruchamiamy. I zaczynamy nową grę. Najnowszą nawet.

12:44 Na początek oczywiście musimy zmontować sobie delikwenta, marionetkę, za której sznurki będziemy szarpać w różne przypadkowe strony.
Tak wygląda edytor.

Panienka? Nie, panienka nie pasuje do naszego planu. Naszym bohaterem będzie... PRAWDZIWY GRACZ! A co!
12:49 Przełączamy płeć i uzyskujemy... zwykłego losowego ziutka.

12:53 Długie włosy? Eee....
Nie, dziękuję. Nie chcę się bawić samym sobą, choć jestem oczywiście swoją ulubioną osobą.
12:57 Potrzebne nam jest coś żenującego, bowiem będziemy tworzyć Prawdziwego Gracza według wizerunku ukutego w mediach. Czapeczka? Tak, czapeczka.

13:02 Edytor pozwala dowolnie pokolorować a nawet obłożyć czapeczkę różnymi teksturami. Decydujemy się na taką... dziwną... Wycięte ze starych zasłonek mamy?

Perfekcja.
13:06 Brwi, rzęsy tudzież inny zarost.
13:09 Kliknąłem coś przypadkowo i wyszedł mi...

Frodo?
13:12 Tak będzie lepiej. Zacięty wyraz twarzy i nieogolona gęba.

13:16 Dobra, zarost dobrany, czas na tak zwaną głowę oraz tak zwane uszy.

To jest zaawansowana edycja. Każdy z kilku aspektów może być modyfikowany na dodatkowych kilka sposobów. To są akurat ustawienia globalne, ale podbródek ma swoje, uszy swoje, szczęka swoje i tak dalej.
13:19 Tak to wygląda w akcji.
13:24 Gracz. Z aspiracjami. Chce być zawodowcem. A wiadomo, że największe szanse na zawodowstwo mają Koreańczycy, nie? No to go trochę... upodobnimy...

13:29 Nie szata czyni człowieka, mawiają, ale... koszulka z czachą? Oooo, to takie pr0gamerskie!

13:37 Ciuchy, ciuchy, ciuchy. Jak prawdziwy facet biorę pierwsze z brzegu...
Ale jeśli ktoś będzie miał ochotę się pobawić, to każdy fatałaszek można pokolorować i obłożyć różnymi wzorkami na 1001 sposobów. Ale nie mamy trzech godzin na dobór garderoby, więc idę na skróty.
Dałem mu też okulary. Tak trzeba.
13:56 Tak, dotarliśmy do decydującego etapu.
Osobowość.

Na razie Tabula Rasa. Jaki powinien być Prawdziwy Gracz?
14:01 Najpierw ulubione. Żarcie, muzyka, kolor. Kolor to wiadomo, ale reszta? Waham się.
Hamburger? Hot dog? Pizza? Hot dog. Taki z IKEI, za złotówkę.
14:03 Ulubiona muzyka? Co za porażka, nie ma heavy metalu. Rocka zresztą też nie. Fatalnie. Biorę to z gitarką, cokolwiek to jest.

14:09 A tak się dobiera postaci głos. Niższy, wyższy, trzy różne barwy. Bierzemy nieco piskliwy i podekscytowany - taki jest przeciętny głos gracza jak twierdzi Radek, który często korzysta z Xbox Live i ma do czynienia z przeciętnymi graczami.
14:14 Właśnie słyszałem w radiu, że w Hiszpanii odkryli czaszkę podobną do ludzkiej, ale pochodzącą z epoki dinozaurów, sprzed 12 milionów lat. Łooooo.
Albo rację ma profesor Giertych i ludzie rzeczywiście żyli za pan brat z dinozaurami, albo... finał czwartego sezonu Battlestar Galactica to prawda była! Rany! Czyja to czaszka? Ja obstawiam Gaiusa Baltara, on zawsze umiał przetrwać...
14:19 Dobra, czas się zabrać za kształtowanie osobowości. Pięć cech nam ją zdefiniuje. Wiecie, odważny, uczynny, radosny... te sprawy.
Komputerowiec. To mus.

14:26 Po długim zastanowieniu...
Leniuch. Bring it on!

14:28 Ojej, mamy konflikt charakteru!

I tak mi to nie pasowało...
14:31 Haaaaa. Koniecznie musi być też...
Wiadomo, dorosły facet, ciągle w coś gra. Duży dzieciak po prostu.
14:38 Tu się zastanawiałem, ale chyba odpowiednia cecha, nie? Wyalienowany, ma masę kumpli ale wirtualnych, boi się żywych ludzi, nie umie rozmawiać bez wciskania przycisku "push-to-talk"...
14:41 To wcale nie jest takie proste, stworzyć Prawdziwego Gracza. Owszem, powinien być zdegenerowany moralnie, ale żeby tak od razu...
??? Nieeee... Bez przesady. To ma być gracz, a nie dziennikarz TVNu.
14:47 Ukoronowanie naszej kreacji psychologicznej.

14:51 Oto Prawdziwy Gracz!

14:55 Odnośnie instalacji, bo ktoś tam za chwilę na pewno zapyta (hihi) - żadnych problemów. Żadnych rejestracji, żadnych łatek na wejściu, nic. Program sprawdza tylko czy płyta jest w napędzie i to wszystko.
15:04 Wybieramy Krzysiowi domek. Mamy 16 tysięcy simoleonów, czy jak się tam zwie tutejsza waluta. Coś skromnego weźmiemy, byle było gdzie postawić sprzęt do grania.
15:08 Żeby była jasność, wzięliśmy coś takiego. Krzysiowi nie chce się meblować, więc dopłacamy za jakieś używane oporządzenie.

15:11 Krzysio na trawniku przed swoją posesją.
Puścimy go swobodnie, zobaczymy co zrobi, nie?
15:15 No i sami zobaczcie co zrobił...
Generalnie jest mi wstyd. Stworzyłem... nie, nie potwora. Kretyna. Zaraz wejdzie na forum Onetu i zacznie trollować...
15:21 Ale przynajmniej nastrój mu się poprawił po "sesji" przed lustrem. Niech będzie.

Dobra, wrzucam pauzę i zaczynam kombinować. Boję się, że się pogubię.
15:26 Tak przy okazji - na kotek.pl trwa konkurs , w którym można wygrać Edycję Kolekcjonerską The Sims 3. Zapraszam.
Tylko uważajcie na dziewczynki, potrafią być groźne w kupie. I nie przyznawajcie się, że nie wiecie kto to Miley Cyrus, Zack Efron i Jonas Brothers...
15:31 Dobra, Krzysio siedzi na kanapie i czyta. Jestem w szoku.
Ten termometr nad jego głową to nie jest wskaźnik przegrzania mózgowia, ale takie śmieszne cuś, które pokazuje, że Sim się uczy. UCZY? O co to, to nie! Rozrywka, rozrywka ma być!
15:35 Muszę mu kupić sprzęt do grania.

Gry wideo? Nie, dziękuję, postoję i Krzysio też. Nazwisko Nolajf zobowiązuje.
15:39 Komputer. Tak, stare, dobre, kochane PC.

Tylko gdzie ja to postawię?
15:43 Patrzę na dostępne biurka i... zaczynam żałować, że nie umeblowałem sobie sam tego domu. Gdzie ja tu wcisnę biurko?

15:46 Dobra, czas na małe przemeblowanie. Fotel postawię obok kanapy...

Przodem do ściany? Eee, haloooo, czy ktoś mi może powiedzieć jak się obraca meble?
15:51 HA! Mam! Wystarczy... poruszyć myszką. Cóż, głupi jestem.

Ale stoi.
15:54 Jeszcze tylko biurko...

16:01 Cholera, drogi ten sprzęt. Ale co tam, na sobie oszczędzał nie będę. A tym bardziej na Krzysiu. Poza tym to potwarz kupować komputer tylko za cztery stówy...

16:03 Słodkie gniazdko gracza gotowe.
Behold!
16:11 Jakie mamy opcje?

Ha! Na potęgę Posępnego Czerepu! Można grać!!!
(i kręcić proca też, łał)
16:15 No to co? Gramy, nie? Krzysiu, dziecię moje, pierdyknij tę książkę w diabły i chodź do komputera!
Gra! On gra! Co prawda w Madden NFL z tego co widzę, ale gra! Rany, jestem autentycznie dumny. I czuję się jakbym sam grał! I... kurde bele, faktycznie gram. Ale odjazd!
16:19 Pojawiło się jakieś okienko. Po bliższej inspekcji wydaje się sugerować, żeby Krzysio wziął się za jakąś uczciwą robotę.

NIE! You shall not pass! Dopóki będzie żarcie w lodówce i prąd w kontakcie, nie weźmiemy się do żadnej pracy, prawda Krzysiu?
16:23 Aby uciąć spekulacje jakoby Krzysio był wzorowany na Piotrku Gnypie z Polygamii przedstawiamy zdjęcie Piotrka, które chyba wszystko wyjaśnia i nie pozostawia żadnych niedomówień.

Poza tym Krzyś gra na PC, a nie na konsoli.
16:31 Mój Krzysio... świetnie się bawi. Chlip, chlip. Wzruszenie odbiera mi głos.

Uszczęśliwiłem wirtualny byt... to takie eskapistyczne. I transcendentne. Dobra karma.
16:37 Co by tu jeszcze zrobić z tym komputerem?

Tak jest. Czat.
16:41 "Cześć, jestem Madzia i też mam 12 lat"?
Nie, to nie w stylu Krzysia. Pewnie kłóci się czy GeForce są lepsze od Radeonów. Jakby było o co się kłócić. Przecież wiadomo, że ATi ssie...
16:46 Może coś zjemy? Ale tak żeby się nie przemęczać. Zupa z puszki brzmi dobrze.

16:51 Krzysio sobie jadł, a tu mu się sąsiedzi zwalili na chatę. Żeby przywitać nowego lokatora i opowiedzieć mu jak to poprzedni zabił żonę i syna a potem zakopał ich w ogródku i wstawił pod okna ich zdjęcia naturalnej wielkości naklejone na kartonie, żeby wszyscy myśleli, że jeszcze żyją w czasie gdy on pobierał rentę rodzinną bo syn był niepełnosprawny... eee... chyba się trochę pogubiłem.

Nie wiedziałem, że Krzysio ma takie gustowne flamingi na chodniku przed domem...
16:57 W przypływie odwagi Krzysio zaprosił tych całkiem obcych ludzi do domu, pewnie żeby nie wzbudzać podejrzeń. I co się stało? Ten palant od razu siadł do kompa...

Nikt. Nie. Będzie. Dotykał. Mojej. KLAWIATURY!!! Arghh!!!
Wyjazd z domu!
17:04 Sam będę grał! W nową grę, deskorolka jakaś czy coś.
17:11 Wszystkie powyższe wydarzenia włącznie z wizytą sąsiadów udało nam się uchwycić na filmie. Zwróćcie uwagę jak niechętnie opuszczają dom.
Tak, dobrze widzieliście. Krzysio bezczelnie pierdnął po tym jak się przywitał z tamtym kolesiem. Niechluj. I cham. Doskonale. Tak miało być.
17:17 Jestem w szoku. Krzysio czegoś pragnie! A ja myślałem, że on taki bezwolny i w ogóle...
Żeby to jeszcze pragnął czegoś naprawdę fajnego...

Krzysiu, nie można tak z ludźmi postępować. On ci zbrukał kompa, a ty chcesz z nim grać? Nie Krzysiu, tak się bawić nie będziemy. Ja tu jestem demiurgiem i ja mówię, że nie. A to znaczy nie. I już.
17:23 O, i to jest już o wiele fajniejsze pragnienie a na dodatek będę mógł za jego pomocą kompensować swoje własne kompleksy i realizować marzenie o zostaniu słynnym polskim pisarzem powieści fantastycznych.

Tylko Krzysiu, pamiętaj, żeby nie jeździć na konwenty. Nie lubisz tłoku, a poza tym nawet nie wiesz, jak oni tam piją... a coś mi się wydaje, że masz słabą wątrobę dziecko.
Tak czy inaczej, zatwierdzam pragnienie. Niech się chłopak samorealizuje.
17:29 Dobra. Krzysiu, ty się tutaj zajmij czymś na razie, a ja rozejrzę się za tym twoim wymarzonym kursem pisarskim.

Kurde, gdzie dają takie kursy, hę? Nie wiem, pewnie gdzieś na mieście.
17:33 Na mieście... Taaa, łatwo powiedzieć, trudniej znaleźć.

Ale poklikam, może się trafi.
17:35 O, szkoła dla uzdolnionych. Jak nie tu, to gdzie?

Że niby jak?

Malowanie? O, na pewno nie. Krzysio ma akurat odpowiedni zestaw cech, który w połączeniu z niespełnioną karierą malarską mógłby zaowocować bezwzględną dyktaturą. Wiem, w tej grze to niemożliwe, ale... lepiej na zimne dmuchać.
17:41 Księgarnia? Może tu? Nie, jednak nie.

Ale dobrze wiedzieć, że można sobie dorobić parę simoleonów. Nie żebyśmy potrzebowali lub chcieli. Zwłaszcza chcieli. Nie, Krzysiu?
17:45 Bez specjalnej nadziei kliknąłem na coś, co wyglądało jak biurowiec Agory, tyle że wyższe.

No proszę. Jest kurs! I to w tym samym miejscu co kariera dziennikarza! To może ja też mam blisko? Popytam kurde...
A na razie, pędź Krzysiu, pędź, spełnienie marzeń czeka na cię!
17:47 Krzysiu rzucił to co robił, cokolwiek to było i popędził. Taksówką.

17:52 Pędzi Krzysiu pędzi...

Nawet go widać na tylnym siedzeniu. Fajne.
17:56 Krzysio wpada do wydawnictwa by zdobyć odpowiednie wykształcenie.

Krzysiu! Krzysiu! Zapomniałeś kanapek!!!
Za późno, wziął i znikł. Ale uczy się, ikonka w rogu pokazuje jak szybko.

18:00 Nasz przyszły autor powieści miejmy nadzieję bestsellerowych zdobywa niezbędną wiedzę, a my w ty czasie rozejrzymy się po mieście. I zobaczymy, czy są jakieś panny na wydaniu.
Na dziś już kończymy relacjonowanie, ale jutro wrócimy, z mądrzejszym Krzysiem. I spróbujemy żyć dalej. A może nawet znaleźć mu jakąś dziewczynę.
Coś czuję, że trudno będzie Krzysia rozmnożyć, oj trudno.
Ale jest iskierka nadziei - widzieliście tę pannę na filmiku? Tę, która myślała o kasie? Typowe, prawda? Ale też uspokajające. Sprawimy, że Krzysio zarobi górę szmalu, a potem samo się jakoś ułoży...
Sławek Serafin
Ocena:
1 głos
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX