na żywo

Gramy w The Sims 3 - relacji na żywo dzień pierwszy

Sławek Serafin
2009-06-03
A A A Drukuj

Do polskiej premiery zostały dwa dni ale my już dziś badamy przydatność The Sims 3 pod kątem... eee, grania. Myśl przewodnia:

 

Prawdziwy gracz w świecie The Sims!

 

 

12:37 Prawdziwy gracz, czyli skromnie mówiąc ja, osobiście. Ale nie tylko, bo plan nasz jest bardziej przebiegły! Szczegóły już wkrótce. 

 

12:41 Uruchamiamy. I zaczynamy nową grę. Najnowszą nawet.

 

 

12:44 Na początek oczywiście musimy zmontować sobie delikwenta, marionetkę, za której sznurki będziemy szarpać w różne przypadkowe strony. 

 

Tak wygląda edytor.

 

 

 

Panienka? Nie, panienka nie pasuje do naszego planu. Naszym bohaterem będzie... PRAWDZIWY GRACZ! A co!

 

12:49 Przełączamy płeć i uzyskujemy... zwykłego losowego ziutka. 

 

 

 

12:53 Długie włosy? Eee....

 

 

Nie, dziękuję. Nie chcę się bawić samym sobą, choć jestem oczywiście swoją ulubioną osobą.

 

12:57 Potrzebne nam jest coś żenującego, bowiem będziemy tworzyć Prawdziwego Gracza według wizerunku ukutego w mediach. Czapeczka? Tak, czapeczka.

 

 

13:02 Edytor pozwala dowolnie pokolorować a nawet obłożyć czapeczkę różnymi teksturami. Decydujemy się na taką... dziwną... Wycięte ze starych zasłonek mamy?

 

 

 

Perfekcja.

 

13:06 Brwi, rzęsy tudzież inny zarost.

 

 

13:09 Kliknąłem coś przypadkowo i wyszedł mi...

 

 

 

Frodo?

 

13:12 Tak będzie lepiej. Zacięty wyraz twarzy i nieogolona gęba.

 

 

 

13:16 Dobra, zarost dobrany, czas na tak zwaną głowę oraz tak zwane uszy. 

 

 

To jest zaawansowana edycja. Każdy z kilku aspektów może być modyfikowany na dodatkowych kilka sposobów. To są akurat ustawienia globalne, ale podbródek ma swoje, uszy swoje, szczęka swoje i tak dalej.

 

13:19 Tak to wygląda w akcji.

 

 

 

 

13:24 Gracz. Z aspiracjami. Chce być zawodowcem. A wiadomo, że największe szanse na zawodowstwo mają Koreańczycy, nie? No to go trochę... upodobnimy...

 

 

 

13:29 Nie szata czyni człowieka, mawiają, ale... koszulka z czachą? Oooo, to takie pr0gamerskie!

 

 

13:37 Ciuchy, ciuchy, ciuchy. Jak prawdziwy facet biorę pierwsze z brzegu...

 

 

 

 

Ale jeśli ktoś będzie miał ochotę się pobawić, to każdy fatałaszek można pokolorować i obłożyć różnymi wzorkami na 1001 sposobów. Ale nie mamy trzech godzin na dobór garderoby, więc idę na skróty.

 

Dałem mu też okulary. Tak trzeba.

 

13:56 Tak, dotarliśmy do decydującego etapu. 

 

Osobowość. 

 

 

Na razie Tabula Rasa. Jaki powinien być Prawdziwy Gracz?

 

14:01 Najpierw ulubione. Żarcie, muzyka, kolor. Kolor to wiadomo, ale reszta? Waham się.

 

 

Hamburger? Hot dog? Pizza? Hot dog. Taki z IKEI, za złotówkę.

 

14:03 Ulubiona muzyka? Co za porażka, nie ma heavy metalu. Rocka zresztą też nie. Fatalnie. Biorę to z gitarką, cokolwiek to jest. 

 

 

14:09 A tak się dobiera postaci głos. Niższy, wyższy, trzy różne barwy. Bierzemy nieco piskliwy i podekscytowany - taki jest przeciętny głos gracza jak twierdzi Radek, który często korzysta z Xbox Live i ma do czynienia z przeciętnymi graczami.

 

 

 

 

14:14 Właśnie słyszałem w radiu, że w Hiszpanii odkryli czaszkę podobną do ludzkiej, ale pochodzącą z epoki dinozaurów, sprzed 12 milionów lat. Łooooo. 

 

Albo rację ma profesor Giertych i ludzie rzeczywiście żyli za pan brat z dinozaurami, albo... finał czwartego sezonu Battlestar Galactica to prawda była! Rany! Czyja to czaszka? Ja obstawiam Gaiusa Baltara, on zawsze umiał przetrwać...

 

14:19 Dobra, czas się zabrać za kształtowanie osobowości. Pięć cech nam ją zdefiniuje. Wiecie, odważny, uczynny, radosny... te sprawy.

 

Komputerowiec. To mus.

 

 

 

14:26 Po długim zastanowieniu...

 

Leniuch. Bring it on!

 

 

14:28 Ojej, mamy konflikt charakteru!

 

 

I tak mi to nie pasowało...

 

14:31 Haaaaa. Koniecznie musi być też...

 

 

Wiadomo, dorosły facet, ciągle w coś gra. Duży dzieciak po prostu.

 

14:38 Tu się zastanawiałem, ale chyba odpowiednia cecha, nie? Wyalienowany, ma masę kumpli ale wirtualnych, boi się żywych ludzi, nie umie rozmawiać bez wciskania przycisku "push-to-talk"...

 

 

14:41 To wcale nie jest takie proste, stworzyć Prawdziwego Gracza. Owszem, powinien być zdegenerowany moralnie, ale żeby tak od razu...

 

 

??? Nieeee... Bez przesady. To ma być gracz, a nie dziennikarz TVNu.

 

14:47 Ukoronowanie naszej kreacji psychologicznej.

 

 

14:51 Oto Prawdziwy Gracz!

 

 

Poznajcie Krzysia Nolajfa!

 

14:55 Odnośnie instalacji, bo ktoś tam za chwilę na pewno zapyta (hihi) - żadnych problemów. Żadnych rejestracji, żadnych łatek na wejściu, nic. Program sprawdza tylko czy płyta jest w napędzie i to wszystko.

 

15:04 Wybieramy Krzysiowi domek. Mamy 16 tysięcy simoleonów, czy jak się tam zwie tutejsza waluta. Coś skromnego weźmiemy, byle było gdzie postawić sprzęt do grania.

 

 

 

 

15:08 Żeby była jasność, wzięliśmy coś takiego. Krzysiowi nie chce się meblować, więc dopłacamy za jakieś używane oporządzenie.

 

 

15:11 Krzysio na trawniku przed swoją posesją. 

 

 

Puścimy go swobodnie, zobaczymy co zrobi, nie?

 

15:15 No i sami zobaczcie co zrobił...

 

 

 

 

Generalnie jest mi wstyd. Stworzyłem... nie, nie potwora. Kretyna. Zaraz wejdzie na forum Onetu i zacznie trollować...

 

15:21 Ale przynajmniej nastrój mu się poprawił po "sesji" przed lustrem. Niech będzie.

 

 

 

Dobra, wrzucam pauzę i zaczynam kombinować. Boję się, że się pogubię. 

 

15:26 Tak przy okazji - na kotek.pl trwa konkurs , w którym można wygrać Edycję Kolekcjonerską The Sims 3. Zapraszam. 

 

Tylko uważajcie na dziewczynki, potrafią być groźne w kupie. I nie przyznawajcie się, że nie wiecie kto to Miley Cyrus, Zack Efron i Jonas Brothers... 

 

15:31 Dobra, Krzysio siedzi na kanapie i czyta. Jestem w szoku.

 

 

Ten termometr nad jego głową to nie jest wskaźnik przegrzania mózgowia, ale takie śmieszne cuś, które pokazuje, że Sim się uczy. UCZY? O co to, to nie! Rozrywka, rozrywka ma być!

 

15:35 Muszę mu kupić sprzęt do grania. 

 

 

Gry wideo? Nie, dziękuję, postoję i Krzysio też. Nazwisko Nolajf zobowiązuje.

 

15:39 Komputer. Tak, stare, dobre, kochane PC.

 

 

Tylko gdzie ja to postawię?

 

15:43 Patrzę na dostępne biurka i... zaczynam żałować, że nie umeblowałem sobie sam tego domu. Gdzie ja tu wcisnę biurko?

 

 

15:46 Dobra, czas na małe przemeblowanie. Fotel postawię obok kanapy...

 

 

Przodem do ściany? Eee, haloooo, czy ktoś mi może powiedzieć jak się obraca meble?

 

15:51 HA! Mam! Wystarczy... poruszyć myszką. Cóż, głupi jestem. 

 

 

 

Ale stoi.

 

15:54 Jeszcze tylko biurko...

 

 

16:01 Cholera, drogi ten sprzęt. Ale co tam, na sobie oszczędzał nie będę. A tym bardziej na Krzysiu. Poza tym to potwarz kupować komputer tylko za cztery stówy...

 

 

 

16:03 Słodkie gniazdko gracza gotowe. 

 

Behold!

 

 

16:11 Jakie mamy opcje?

 

 

 

Ha! Na potęgę Posępnego Czerepu! Można grać!!!

 

(i kręcić proca też, łał)

 

16:15 No to co? Gramy, nie? Krzysiu, dziecię moje, pierdyknij tę książkę w diabły i chodź do komputera!

 

 

 

 

Gra! On gra! Co prawda w Madden NFL z tego co widzę, ale gra! Rany, jestem autentycznie dumny. I czuję się jakbym sam grał! I... kurde bele, faktycznie gram. Ale odjazd!

 

16:19 Pojawiło się jakieś okienko. Po bliższej inspekcji wydaje się sugerować, żeby Krzysio wziął się za jakąś uczciwą robotę. 

 

 

 

NIE! You shall not pass! Dopóki będzie żarcie w lodówce i prąd w kontakcie, nie weźmiemy się do żadnej pracy, prawda Krzysiu?

 

16:23 Aby uciąć spekulacje jakoby Krzysio był wzorowany na Piotrku Gnypie z Polygamii przedstawiamy zdjęcie Piotrka, które chyba wszystko wyjaśnia i nie pozostawia żadnych niedomówień.

 

 

Poza tym Krzyś gra na PC, a nie na konsoli.

 

16:31 Mój Krzysio... świetnie się bawi. Chlip, chlip. Wzruszenie odbiera mi głos.

 

 

 

Uszczęśliwiłem wirtualny byt... to takie eskapistyczne. I transcendentne. Dobra karma. 

 

16:37 Co by tu jeszcze zrobić z tym komputerem?

 

 

Tak jest. Czat.

 

16:41 "Cześć, jestem Madzia i też mam 12 lat"?

 

 

Nie, to nie w stylu Krzysia. Pewnie kłóci się czy GeForce są lepsze od Radeonów. Jakby było o co się kłócić. Przecież wiadomo, że ATi ssie...

 

16:46 Może coś zjemy? Ale tak żeby się nie przemęczać. Zupa z puszki brzmi dobrze. 

 

 

16:51 Krzysio sobie jadł, a tu mu się sąsiedzi zwalili na chatę. Żeby przywitać nowego lokatora i opowiedzieć mu jak to poprzedni zabił żonę i syna a potem zakopał ich w ogródku i wstawił pod okna ich zdjęcia naturalnej wielkości naklejone na kartonie, żeby wszyscy myśleli, że jeszcze żyją w czasie gdy on pobierał rentę rodzinną bo syn był niepełnosprawny... eee... chyba się trochę pogubiłem. 

 

 

Nie wiedziałem, że Krzysio ma takie gustowne flamingi na chodniku przed domem...

 

16:57 W przypływie odwagi Krzysio zaprosił tych całkiem obcych ludzi do domu, pewnie żeby nie wzbudzać podejrzeń. I co się stało? Ten palant od razu siadł do kompa...

 

 

Nikt. Nie. Będzie. Dotykał. Mojej. KLAWIATURY!!! Arghh!!!

 

Wyjazd z domu! 

 

17:04 Sam będę grał! W nową grę, deskorolka jakaś czy coś.

 

 

17:11 Wszystkie powyższe wydarzenia włącznie z wizytą sąsiadów udało nam się uchwycić na filmie. Zwróćcie uwagę jak niechętnie opuszczają dom. 

 

 

 

Tak, dobrze widzieliście. Krzysio bezczelnie pierdnął po tym jak się przywitał z tamtym kolesiem. Niechluj. I cham. Doskonale. Tak miało być. 

 

17:17 Jestem w szoku. Krzysio czegoś pragnie! A ja myślałem, że on taki bezwolny i w ogóle...

 

Żeby to jeszcze pragnął czegoś naprawdę fajnego...

 

 

Krzysiu, nie można tak z ludźmi postępować. On ci zbrukał kompa, a ty chcesz z nim grać? Nie Krzysiu, tak się bawić nie będziemy. Ja tu jestem demiurgiem i ja mówię, że nie. A to znaczy nie. I już. 

 

17:23 O, i to jest już o wiele fajniejsze pragnienie a na dodatek będę mógł za jego pomocą kompensować swoje własne kompleksy i realizować marzenie o zostaniu słynnym polskim pisarzem powieści fantastycznych. 

 

 

Tylko Krzysiu, pamiętaj, żeby nie jeździć na konwenty. Nie lubisz tłoku, a poza tym nawet nie wiesz, jak oni tam piją... a coś mi się wydaje, że masz słabą wątrobę dziecko. 

 

Tak czy inaczej, zatwierdzam pragnienie. Niech się chłopak samorealizuje. 

 

17:29 Dobra. Krzysiu, ty się tutaj zajmij czymś na razie, a ja rozejrzę się za tym twoim wymarzonym kursem pisarskim.

 

 

Kurde, gdzie dają takie kursy, hę? Nie wiem, pewnie gdzieś na mieście.

 

17:33 Na mieście... Taaa, łatwo powiedzieć, trudniej znaleźć.

 

 

Ale poklikam, może się trafi. 

 

17:35 O, szkoła dla uzdolnionych. Jak nie tu, to gdzie?

 

 

Że niby jak?

 

 

Malowanie? O, na pewno nie. Krzysio ma akurat odpowiedni zestaw cech, który w połączeniu z niespełnioną karierą malarską mógłby zaowocować bezwzględną dyktaturą. Wiem, w tej grze to niemożliwe, ale... lepiej na zimne dmuchać.

 

17:41 Księgarnia? Może tu? Nie, jednak nie.

 

 

Ale dobrze wiedzieć, że można sobie dorobić parę simoleonów. Nie żebyśmy potrzebowali lub chcieli. Zwłaszcza chcieli. Nie, Krzysiu?

 

17:45 Bez specjalnej nadziei kliknąłem na coś, co wyglądało jak biurowiec Agory, tyle że wyższe.

 

 

No proszę. Jest kurs! I to w tym samym miejscu co kariera dziennikarza! To może ja też mam blisko? Popytam kurde...

 

A na razie, pędź Krzysiu, pędź, spełnienie marzeń czeka na cię!

 

17:47 Krzysiu rzucił to co robił, cokolwiek to było i popędził. Taksówką.

 

 

17:52 Pędzi Krzysiu pędzi... 

 

 

Nawet go widać na tylnym siedzeniu. Fajne. 

 

17:56 Krzysio wpada do wydawnictwa by zdobyć odpowiednie wykształcenie.

 

 

Krzysiu! Krzysiu! Zapomniałeś kanapek!!!

 

Za późno, wziął i znikł. Ale uczy się, ikonka w rogu pokazuje jak szybko. 

 

 

18:00 Nasz przyszły autor powieści miejmy nadzieję bestsellerowych zdobywa niezbędną wiedzę, a my w ty czasie rozejrzymy się po mieście. I zobaczymy, czy są jakieś panny na wydaniu.

 

 

 

 

Na dziś już kończymy relacjonowanie, ale jutro wrócimy, z mądrzejszym Krzysiem. I spróbujemy żyć dalej. A może nawet znaleźć mu jakąś dziewczynę. 

 

Coś czuję, że trudno będzie Krzysia rozmnożyć, oj trudno.

 

Ale jest iskierka nadziei - widzieliście tę pannę na filmiku? Tę, która myślała o kasie? Typowe, prawda? Ale też uspokajające. Sprawimy, że Krzysio zarobi górę szmalu, a potem samo się jakoś ułoży...

 

Krzysia Nolajfa dzień drugi - ZAPRASZAMY!

 

Sławek Serafin

 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos