GameCorner
http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > - wiadomości, recenzje, wideo, screeny - Gamecorner.pl >  recenzje

Napoleon w Hiszpanii traci grunt pod nogami

Napoleon: Total War

Napoleon: Total War

Macie Napoleon: Total War? Zastanawiacie się, czy powinniście zainteresować się najnowszym DLC do gry, The Peninsular Campaign, przenoszącym akcję do Hiszpanii? Mam dla Was odpowiedź na to pytanie: powinniście.

 

Wojna o niepodległość

 

A jaką grą był Napoleon: Total War? Tutaj znajdziecie naszą recenzję.

Kampania iberyjska ogranicza się, jak sama nazwa wskazuje, do Półwyspu Iberyjskiego. Wielka wojna w Europie rozgrywa się więc niejako obok dramatycznych wydarzeń w samej Hiszpanii. A ta, jak zapewne pamiętacie z historii, choć wykazywała chęć współpracy z Napoleonem, została podstępem zajęta przez małego kaprala. Jak się okazało, Hiszpanie nie byli z tego faktu zadowoleni, a obsadzenie ich tronu przez brata cesarza Francuzów, Józefa, rozwścieczyło ich do końca. Hiszpania, Portugalia i Wielka Brytania rozpoczęły długie zmagania o wyzwolenie półwyspu spod jarzma rewolucyjnych sił.

 


 

Nie da się ukryć, że jest to bardzo ciekawe tło dla gry strategicznej. I Creative Assembly nie zmarnowało tego potencjału. Minidodatek rozpoczyna się w 1811 i trwa do końca 1815 roku. I wygląda na to, że nie jest to zwykły chwyt marketingowy ("popatrzcie jaka długa kampania!") - choć grałem parę ładnych godzin, Hiszpanami powitałem dopiero rok 1812, a do końca dominacji Francuzów jeszcze daleko.

 

Na długość zabawy wpływa w dużej mierze mapa. Na pierwszy rzut oka, sytuacja na rozdrobnionym półwyspie jest skrajnie niekorzystna dla sił niepodległościowych. Francuzi okupują niemal cały kraj. W tym jednak kryje się ich słabość - ich siły są aż zanadto rozciągnięte i tym samym miasteczka obsadzają małe garnizony, które nie są w stanie przeciwstawić się większym siłom. Pierwszy więc etap gry, do 1812 właśnie, to wojna błyskawiczna w wykonaniu Hiszpanów czy Anglików. Bez większych problemów udało mi się ograniczyć panowanie Francji jedynie do północnej połowy półwyspu, bez Madrytu, który wrócił w ręce hiszpańskiego ludu, i...

 

 

I niestety skończyła się sielanka. Rok to aż zanadto czasu, aby Napoleon zebrał potężne siły i rzucił je do walki. A tymczasem to ja i moi sprzymierzeńcy mieliśmy problem ze zbyt dużym podziałem armii. Niepodległość opuściła regiony Madrytu czy Saragossy. To zapowiada długą i męczącą wojnę o każdy skrawek ziemi.

 

Do broni!

 

I o każdy głos. Widzicie, w grze może nie ma wyborów, ale jest propaganda. Po Iberii krążą księża i prowokatorzy, którzy namawiają ludność do wzięcia muszkietu w dłoń i powstania przeciw okupantowi. Francuzi także głoszą hasełka w stylu "Viva la Revolution!", ale nie miejmy złudzeń, że wizerunek Napoleona, jako przyjaciela ludów, u Hiszpanów ciągle jest żywy.

 

 

Skuteczność propagandy w początkowych etapach gry jest przeciętna - nie udało mi się wywołać powstania, ponieważ Francuzi szybko dosyłali dodatkowe wojska do wrzących miasteczek, aby żołnierskim butem zdeptać wszelką nadzieję na wyzwolenie. Niemniej konieczność obsadzenia miast dodatkowymi żołnierzami i niepewność, czy to wystarczy, zapewne dokucza Francuzom i w dalszym etapie gry może to być języczkiem u wagi podczas moich zmagań z nimi.

 

Szczególnie, że ów języczek z czasem gry nabiera na wadze. A to dzięki technologiom. Na zwiastunie DLC mogliście zobaczyć stare drzewko technologiczne, żywcem wzięte z innych kampanii Napoleona. Drzewko iberyjskie jest znacznie skromniejsze i ogranicza się w sumie do jakiś 10 technologii. Nie jest to ilość powalająca, ale z drugiej strony są to nowe wynalazki, które dodatkowo w dużej mierze stawiają na "społeczno-propagandowy" wymiar całej kampanii.

 

 

Technologie, nastroje społeczne, wrzące regiony, to wszystko, to jednak tak naprawdę rzecz drugorzędna wobec armii. Armie maszerują, armie walczą i armie umierają, umierają za idee. A cały myk polega na tym, aby francuskie idee były bardziej śmiertelne dla ich wyznawców niż nasze. Pomogą nam w tym oczywiście partyzanci. Jeśli Francuzi chcą ginąć za równość i braterstwo, to niech giną gęsto i często.

 

Guerrilla

 

Jednostki powstańcze to nowość w serii. Czym się różnią od zwykłych? Mają gorsze statystyki, nie walczą tak dobrze, jak wojska regularne, ale tę ułomność z nawiązką wynagradza fakt, że można je na początku bitwy rozstawić o wiele bliżej linii wroga niż inne jednostki. Na początku bitwy generałowie obydwu armii mają ograniczoną przestrzeń do rozwinięcia szyków swoich wojsk, dlatego możliwości, jakie dają jednostki partyzanckie są wielkie. Nie chodzi tylko o wcześniejsze związanie walką przeciwnika lub przygotowanie zasadzki, ale również o to, że powstańcami można zając już na samym początku gry strategiczne punkty na mapie, które inaczej byłyby poza zasięgiem naszych wojsk.

 

 

Nie liczcie jednak na to, że Hiszpanami poprowadzicie całe armie powstańców. Na tego typu jednostki jest narzucony limit, więc trzonem waszych sił muszą pozostać wojska regularne. A Hiszpanie dysponują porządną armią europejską, która choć może odstaje od Francuzów, to nadal jest siłą, z którą należy się liczyć.

 

Wrażenia

 

Ta niby recenzja przemieniła się w opis, więc aby Was do końca nie zanudzić, opiszę teraz swoje wrażenia. A te są pozytywne. Jak wspomniałem, moja hiszpańska kampania (można grać także Francuzami i Brytyjczykami) zapowiada się na długą wojnę. Wojnę, która dotychczas była zmaganiem czysto lądowym - Francuzi nie są zbyt aktywni na morzu, ale niedługo się to chyba zmieni.

 

 

Rozgrywka jest dość wymagająca, bo i mimo wszystko sytuacja Hiszpanów jest nie do pozazdroszczenia. Francuzi mają kolosalną przewagę, która w końcu musiała o sobie dać znać. Niemniej i tak jeśli chodzi o wymagającą grę, to czekam tylko, żeby zagrać w kampanię iberyjską po sieci. Nadaje się do tego doskonale, tak w kooperacji jak i rywalizacji, bo strony konfliktu są jasne, a konstrukcja mapy na tyle korzystna, aby dało się wyprowadzać wspólne ataki.

 

Słowem, nie żałuję zakupu tego DLC. The Peninsular Campaign za jakieś 29 zł daje nam nową kampanię, armię (a licząc z portugalską, dwie), jednostki oraz technologie, a dodatkowo potencjalnie świetną rozgrywkę w trybie wieloosobowym. To niezły wynik i mam nadzieję, że CA wyda jeszcze parę takich dodatków do Napoleona.

 

Fanowski zwiastun

 

 

Paweł Płaza

 

PS Po stronie Francuzów znajdziemy polskie legiony... Cóż, walka o niepodległość wymaga, aby i do nich strzelać, prawda?

Komentarze (8)

  • jozi02 2 miesiące temu

    "A ta, jak zapewne pamiętacie z historii, choć wykazywała chęć współpracy z Napoleonem,"
    Oj chyba nie - przecież Hiszpania tylko czekała by wbić Francji nóż w plecy jak ta będzie zaangażowana w wojnę z innymi państwami.

  • d_pawel 2 miesiące temu

    jozi02 -> Nie przeczę, nie jestem aż takim specjalistą od tego okresu. Niemniej przy podziale Portugalii chcieli współpracować wink.

  • amberlamps 2 miesiące temu

    Przestańcie pisać wciąż o jednej grze, którą polubiliście. Na dodatek o słabej grze.

  • gacorr 2 miesiące temu

    @amberlamps
    Hmmm. Gdyby była tak słaba, że nie warto o niej pisać to chyba by jej nie polubili. I jakoś nie widzę newsa o Total War co pół strony...

  • the_mister_a 2 miesiące temu

    Niby czemu? Ja z przyjemnością przeczytałem. To co mają nie pisac o wychodzącym dodatku bo ważny pam amberlamps tak mówi? Nikt cie do czytania o Napoleonie nie zmusza. Idz pograj w farmville na fejsbuku.

  • noulajf 2 miesiące temu

    Mam pytanie: czy przeciwnik cały czas z uporem używa tego nieszczęsnego szturmu z ostrzałem podczas bitew liniowych? Pamiętam, że to najbardziej raziło mnie w Napku gdyż przeciwnik przez taki drobny szkopuł całkowicie wariował na polu bitwy.

  • d_pawel 2 miesiące temu

    noulajf -> Nie zauważyłem szczerze powiedziawszy takiego zagrania smile.

  • flyingpole 2 miesiące temu

    poprawili w Napoleonie optymalizację w porównaniu z Empire?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj X

Dodaj swój komentarz:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.