GameCorner
http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > - wiadomości, recenzje, wideo, screeny - Gamecorner.pl >  recenzje

Anno 1404 - recenzja

Miesiąc temu opisałem swoje wrażenia z wczesnej wersji Anno 1404. Już wtedy były one bardzo pozytywne i dzisiaj te zdanie podtrzymuję - gra jest świetna.


Zachód i Orient

 

W tej odsłonie serii, inaczej niż w poprzednich, nie przemierzamy wód Ameryki. Tym razem zwiedzamy tereny bliskie Orientowi i nawiązujemy kontakty z cywilizacją arabską. Nie jestem wielkim zwolennikiem kampanii w grach ekonomicznych/w budowanie miast, bo najczęściej na koniec misji trzeba się pożegnać ze wszystkim, co się podczas gry stworzyło. Niemniej przeszedłem parę misji i moje wrażenia są jako tako pozytywne. Kampania opowiada o wyprawie krzyżowej przeciw złym Arabom i odzyskaniu Ziemi Świętej. Temat poważny, ale wykonanie komiczne - w pozytywnym sensie. W ciągu kilku misji spotkałem do bólu dobrodusznego mnicha, fanatyczną wojowniczkę, która z wielką wiarą w sercu we wszystkim widziała cel boski (nawiązanie do Joanny d'Arc samo się nasuwa), czy też mrocznego i posępnego kardynała.

 

 

W fabule nie brak nawiązań do historii, m.in. dziecięcej krucjaty. Ogółem kampania wygląda na całkiem przyjemną przygodę, a nie zwykły zbiór misji z wytycznymi, jak to zwykło bywać w innych grach ekonomicznych. To jednak z pewnością nie ona będzie stanowiła o sile tej gry. Siłą Anno 1404 jest przede wszystkim rozgrywka.

 

Spełniając żądania

 

Mechanikę rozgrywki objaśniałem w sporej mierze tutaj, dlatego teraz ograniczę się do podstaw i nowości: w Anno 1404 musimy osiedlić się na jednej z wielu wysp w archipelagu. Rozbudowując osadę o nowe domy musimy sprostać wymaganiom ich mieszkańców. Jeśli to uczynimy, oni awansują i zaczną... żądać więcej. Im więcej z nich spełnimy, tym więcej będą nam płacić podatków. Aby zaspokoić wymogi musimy stworzyć siatkę produkcji (czasami, aby uzyskać produkt, musi najpierw zadbać o półprodukty/surowce), która z czasem się rozrasta i rozrasta, wymagając kolonizacji nowych wysp.

 

 

Jak to wszystko sprawuje się w praktyce? Źle nie może, bo to mechanizm, który w Anno sprawdza się od lat. Tym samym jest on zarówno przyjazny początkującym graczom (bo jest prosty), jak i wymagający, jeśli chcemy zbudować prawdziwą metropolię. Mieszkańcy są wybredni, muszą mieć dostawę wszystkich składników, jakich sobie zażyczą, inaczej zaczynają kręcić nosem. Pojawi się potrzeba nawiązania stosunków z Orientem i stworzenia własnego, arabskiego miasteczka na południu w celu pozyskania specyficznych towarów. W między czasie rozwijać się będą gracze komputerowi oraz atakować nasze szlaki dostawcze korsarze. Krótko mówiąc - gratuluję wszystkim, którym uda się stworzenie i utrzymanie prawdziwej metropolii. Zadowolenie takiej rzeszy malkontentów i "panów" może przyprawić o niezłe nerwy.

 

 

Wielką zaletą Anno 1404 jest to, że przez cały czas gracz ma poczucie, że ciągle coś się dzieje. Nawet jeśli aktualnie nie możemy rozwijać miasta głównego, to orientalną osadę już tak. W międzyczasie dostajemy punkty honoru, które wymieniamy na różne ulepszenia (jak np. częstsze i okazalsze wizyty kupców) lub specjalne przedmioty, w tym takie perełki, jak poniżej*.

 

Podczas rozgrywki możemy starać się o dobre kontakty z komputerowymi graczami, zawierać sojusze, a w razie konieczności - wypowiadać wojny. Wojna w tej grze to ostateczność. Chcąc sprawdzić jak działa system walki wypowiedziałem jedną i... straciłem kontrolę nad kluczową wyspą, która dostarczała książek i odzieży mojej mieścinie. Przez to rozszalała z wściekłości arystokracja opuściła mnie i się wyniosła. Później się trochę odkułem na komputerze, ale jednak - wojna to nie przelewki. Jak wygląda walka? Statycznie, bo oddziały przemieszczają się obozami. Aby zaatakować wroga trzeba rozłożyć w jego pobliżu wojska, a następnie wyruszyć w bój, który się rozegra przy bramach nieprzyjacielskiego obozu. Walki są więc długie, ale ostatecznie wydaje mi się, że jest to niezły system jak na grę ekonomiczną.

 

Cudowny klimat

 

Rozbudowane możliwości to jedno, magiczny klimat to drugie. Wielkie w tym zasługi ma oprawa audiowizualna. Grafika staje na wysokości zdania i miasta, szczególnie w specjalnym trybie widoku, wyglądają po prostu cudnie. A będą wyglądać jeszcze cudniej po wielu tygodniach gry, bo za zdobyte klejnoty (a te dostaje się za różne osiągnięcia) można wykupić m.in. nowe upiększenia, pomniki itp.

 

 

Ale to co zasługuje na szczególną pochwałę, to genialna muzyka. Jej część europejska jest po prostu magnetyczna. Chóry są przepiękne, tak jak i muzyka instrumentalna. Do stu smyczków, tę grę warto by kupić tylko po to, aby posłuchać muzyki!

 

Budowanie, nie niszczenie

 

W ciągu ostatnich tygodni przyczyniłem się do śmierci dziesiątków tysięcy wirtualnych bytów. W Call of Juarez: Więzy Krwi zastrzeliłem ponad 1000 bandziorów. W Empire: Total War pod moim dowództwem tysiące żołnierzy poszło na śmierć i zginęło. W Prototype widziałem zagładę ludności odpowiadającej małemu miastu.

 

 

Po tych krwawych tygodniach, kiedy mój monitor, myszka i klawiatura ledwo działają od zaschniętej krwi, taka produkcja jak Anno 1404 jest niesamowicie relaksująca. Budowanie i tworzenie zamiast niszczenia - to przepis na odnowę moralną. Magiczny klimat tworzony przez rozgrywkę, grafikę i genialną wręcz muzykę - coś pięknego. I co z tego, że pod moimi murami toczyły się bitwy, raz połowa miasta mi spłonęła, a korsarze zatopili parę statków handlowych, i tak czuję, że to

 

Magiczna gra

 

Dlatego polecam ją zarówno wyjadaczom gier ekonomicznych, jak i początkującym. Gra ma parę wad (brak tryb wieloosobowego, dość długie ładowanie i zapisywanie gier), ale one giną w porównaniu do grywalności tytułu. Twórcom Anno udało się to, co niewielu się udaje - stworzyć grę łatwą w zasadach, ale niezwykle trudną w mistrzostwie.

 

6 min czystej rozgrywki

(oglądajcie w HQ zamiast SD)

 


PS Fanom gry polecam tę stronę. Znajdziecie na niej kalkulator potrzeb (ile budynków potrzeba, aby zaspokoić daną populację) oraz drzewka powiązań między budynkami. Warto popatrzeć też na obrazki w tym miejscu, aby przekonać się, jak sprytnie można zagospodarować wielkie powierzchnie.

 

Paweł Płaza

 

* W razie wątpliwości, gra jest po polsku (napisy), tylko wersja do recenzji jest po angielsku.

 

WSZYSTKO O ANNO 1404

 

DEMO GRY

 

WYMAGANIA SPRZĘTOWE

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: