GameCorner
http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > - wiadomości, recenzje, wideo, screeny - Gamecorner.pl >  newsy

Na szybko - grrrr, wrrrr, centrrrrrralizacja, psia mać

Dżem dobry. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że centralizacja dobra jest tylko w Europie Universalis, a poza nią jest złem wcielonym. Wczorajsze tragiczne wypadki tylko ją potwierdzają.

 

 

Jakie tragiczne wypadki? Oczywiście moje próby grania. Wróciłem do domu cały w skowronkach, pewien, że Steam już mi ściągnął najnowszą łatkę do Dawn of War II i że będę mógł się oddać orgii zniszczenia oraz sprawdzania skuteczności nowych jednostek. Ale nie. Skubaniec nie tylko nie zaczął, ale też w ogóle nie reagował na moje prośby i groźby przez kilka godzin. Dla niego aktualizacja nie istniała. Taki syn. Zaczął ją ściągać dopiero w okolicach 21 i to w takim tempie, że i przed weekendem by nie zdążył. Grrr. No nic, odpaliłem Bad Company 2, bo Steam całego łącza nie zapychał i dało się spokojnie biegać i strzelać. Pograłem dwie godziny, zaczęło się robić przyjemnie, fragi leciały a tu nagle... bach! EA Online, kolejna centralna usługa, wyłączona. Konserwacja, podmiana serwerów na takie, które nie wywalają za błędy PunkBustera. No tak, mieli to dzisiaj zrobić. Wrrrr. Wkurzyłem się mimo wszystko i to tak, że od razu w Neptune's Pride wypowiedziałem wojnę słabszemu sąsiadowi, nowicjuszowi, którego oszczędzałem od początku, mając w pamięci, jak oberwałem od mniej delikatnych graczy w mojej pierwszej grze... No dobra, zaatakowałem go, bo akurat zebrało mu się na przemieszczanie największych flot w taki sposób, że mogłem je w końcu łatwo przechwycić i zniszczyć, co planowałem od dawna. To była zimna kalkulacja, a nie emocje, a szkoda, bo ładnie by mi taki wściek pasował do opowiastki.

 

Ale to jeszcze nie koniec jej. Godzinę później Steam dociągnął łatkę łaskawie. Wbijam z wywalonym ozorem, śliniąc się jak buldog do michy żarcia pełnej a tu... Steam ma swoją konserwację i nie działa multiplayer. Nosz ^&%$* mać! Druga w nocy, ja mam nirwanę/błogostan na wyciągnięcie ręki, a te skubańce sobie wprowadzają poprawki!? Arrrgh!!!! No nic, co było robić, zagrałem kilka potyczek przeciwko SI, żeby obadać nowe jednostki space marines i orków, którymi też czasem gram od święta, a potem poszedłem spać w wyjątkowo parszywy nastroju.

 

A wszystko przez te cholerne centralne usługi. Steam, EA Online, Games for Windows Live, uPlay, Impulse kurde bele, wszystkie są jednakowo do niczego, gdy nie działają...

 

SS

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: