Rano pisałem, że moje spotkanie z PCtową FIFĄ będzie nieprzyjemne. Jestem chyba prorokiem.
Kwadrans pierwszy
A może mecz pierwszy? Chyba taka terminologia byłaby lepsza - Mecz próby. Tak czy inaczej, zainstalowałem grę, włączyłem (nie ma intro, co jest ciekawe), zrobiłem profil, ustawiłem drugi po najwyższym proponowany poziom trudności (trza podejmować ryzyko, prawda?) zajrzałem do sterowania, ustawiłem opcje graficzne, wszedłem do trybu meczów towarzyskich, wybrałem reprezentację Niemiec (jakoś granie klubami mnie nie "pociąga"), a za przeciwników ustawiłem Holendrów (ten sam poziom wg gry) i po tylu nudnych czynnościach oczekiwałem na załadowanie się gry...
Pierwsze wrażenie tragiczne. Wiedziałem doskonale, że FIFA na PC będzie słabo wyglądać, bo praktycznie tak samo jak przed rokiem, ale na piłkę! Naprawdę nie dało się nic poprawić? Słabych modeli zawodników na murawie, żałośnie wyglądającego stadionu, przeciętnych animacji? Nic?
Najwidoczniej nie. A sama gra nie prezentuje się lepiej. Po zagraniu w konsolową odsłonę serii na PC mam wrażenie... jakiejś toporności i zarazem prostoty gry. W drugiej połowie gry udało mi się strzelić 2 bramki, ale Holendrom także się to udało i mecz skończył się remisem.
7 minut gry
Zagrałem dogrywkę i strzeliłem pomarańczowym jeszcze jedną bramkę. Zwycięstwo, miło, tyle że nie do końca mnie to jakoś cieszy.
Mecz drugi
Później wybrałem Francję przeciwko Portugalii. Pierwsze sekundy gry i strzeliłem bramkę. Jako że lubię ofensywną grę, nastawienie mojego zespołu jest agresywne. Zdziwił mnie brak podręcznych taktyk pod krzyżakiem. Okazało się, że zostało to trochę rozbudowane:
Druga połowa i prowadzenie 4:1 dla mnie. Zaczynam się zastanawiać nad sobą, Radkiem i wersją konsolową a PCtową - Radek podobno przez pierwsze mecze nie strzelił ani bramki, a grał przecież na tym samym poziomie trudności co ja - zawodowcu. Wątpię, abym był lepszy od niego w te klocki, więc zapewne wersja konsolowa jest sporo trudniejsza. Zresztą to nic dziwnego, bo przecież ogarniała mnie spora frustracja, kiedy grałem w trybie kariery w FIFĘ 09 na PS3, bo przegrywałem tam nie raz i nie dwa...
Zamyśliłem się i Portugalczycy wbili mi 2 bramki. Trudno się mówi.
Mecz trzeci
Po jakim to meczu przestaliśmy lubić Beenhakkera, a Lato postanowił ściąć holenderską głowę? Hmm, to był chyba mecz Polska - Słowenia. No to zagrajmy w taki mecz!
Zaczęło się pozytywnie, od bramki Smolarka, ale szybko doszło do remisu. Ale i tak skończyłem 3:1. Czyli jednak mogliśmy to wygrać.
Przy okazji zadałem sobie poważne pytanie - jak bardzo różni się FIFA 10 od 09 na PC? Komputerową FIFĘ 09 pamiętam troszeczkę, ale wystarczy to do stwierdzenia, że animacje po strzeleniu bramek oraz komentarze Szpakowskiego i Szaranowicza nie różnią się zbytnio. Czuję wręcz deja vu. No, nie zawsze. Raz na jakiś czas zdarzy się co nowsza kwestia:
Ułuhuhu, brawo! Jak pięknie uderzył z dyńki!
Jest źle
Nie jestem obiektywny. Siłą rzeczy nie jestem w stanie powiedzieć Wam, fanom PCtowej FIFY bądź PESa, czy FIFA 10 jest lepsza od FIFY 09 na PC. Być może gdybym mordował się z poprzednią FIFĄ na komputerze, to byłbym teraz wniebowzięty. Ale nie jestem. Bo nie mordowałem się na komputerze, a kopałem piłkę na konsoli. I wiem jedno - przepaść jest ogromna.
Z początku, przesiadając się z PCtowej gry EA Sport na konsolową, nie do końca byłem co do istnienia gigantycznej różnicy przekonany, ale teraz, po jakimś pół roku i dziesiątkach przegranych meczów, wiem, że są to jednak dwie różne klasy. I za klasę, którą prezentuje gra piłkarska na PC pewnie nie dałbym tych 100 iluś tam złotych, tylko wolałbym dołożyć kolejną stówę i kupić wersję na PS3. Ale wiem, że nie każdy ma taki wybór i oczekuje jasnej oceny - czy jest lepiej czy jest gorzej. Niestety jednak, ale ja nie jestem w stanie tego ocenić. Kopanie piłki sprawia jakąś frajdę, ale nie zmieni to faktu, że czuję, że ta piłka na PC jest jakaś wykastrowana względem konsolowej.
Ale może jak dłużej pogram, to będzie lepiej?
Paweł Płaza














