Ciekawe rzeczy w dzisiejszym Dzienniku:
"Kultura", magazyn "Dziennika Gazety Prawnej", inicjuje pierwszą w polskich mediach dyskusję o interaktywnym wideo. Cykl "O co toczy się gra" rozpoczyna artykuł odredakcyjny, a od przyszłego piątku publikować będziemy co tydzień głosy gości. Mamy nadzieję, że będą to opinie ciekawe także dla Państwa. Serdecznie zapraszamy do lektury. Olaf Szewczyk
A co w środku?
Ta sytuacja nie ma precedensu. Trudno byłoby przywołać zjawisko, wobec którego opiniotwórcze czasopisma i gazety okazały się równie obojętne lub bezradne. Wpływowe, nobliwe tytuły mające ambicję wnikliwie opisywać świat, zdają się nie zauważać, że gry wideo od dawna nie są już fenomenem niszowym. Jakąkolwiek miarą by je mierzyć, przynależą do wagi ciężkiej. Generują większe zyski niż przemysł filmowy i muzyczny. Są atrakcyjne dla wszystkich grup wiekowych i społecznych (pominąwszy wykluczonych z powodu braku bazy technologicznej). W krajach najbardziej rozwiniętych wyrastają na ulubioną formę rekreacji. Mają, także w Polsce, coraz większy wpływ na nasze życie. A jednak, w przeciwieństwie choćby do literatury, teatru czy filmu, nigdy nie były przedmiotem dogłębnej publicznej debaty.
Mamy nadzieję, że zapoczątkowana przez "Kulturę" dyskusja coś w tej kwestii zmieni. Chcemy przedstawiać Państwu opinie dziennikarzy, twórców gier, blogerów, wydawców, naukowców, krytyków sztuki na temat tego, czym jest interaktywne wideo, skąd się wywodzi, w jakim kierunku zmierza. Liczymy na debatę fundamentalną, która pozwoli nam przynajmniej nakreślić kontury mapy tego wciąż niezbadanego terytorium. Zdając sobie sprawę, że wyruszamy z pierwszą zorganizowaną ekspedycją na dziewiczą ziemię, jesteśmy podekscytowani i zaciekawieni tym, co nas czeka. Wierzymy, że towarzysząc nam we właśnie rozpoczętej przygodzie, podzielać będą Państwo te emocje.
Niniejszy tekst, jako otwierający dyskusję, ma charakter panoramiczny - proponuje obszary rozmowy, nieobligatoryjnie jednak. Mamy nadzieję, że zaproszeni goście będą nie tylko odnosić się do postawionych w nim pytań czy tez, ale i otwierać bramy w zupełnie inne przestrzenie.
I jak? Zaciekawieni? Interesuje Was taka debata?
R.Z.














