No dobra, ale co to znaczy? Pomyślmy chwilę.
Fakty
Mythic to specjaliści od MMO. Warhammer Online, Dark Age of Camelot, Ultima Online w sumie też - mają mnóstwo doświadczenia i odpowiedni know-how. BioWare to specjaliści od gier cRPG. Baldur's Gate, Knights of the Old Republic, Neverwinter Nights, Mass Effect. Żadnego MMO. Ale teraz produkują taką właśnie grę, Star Wars: The Old Republic ...
Spekulacja
Najbardziej oczywiste wyjaśnienie, które według brzytwy Ockhama jest też wyjaśnieniem prawdziwym - BioWare się nie wyrabia, więc Electronic Arts dokooptowuje zespół aktualnie bezrobotnych zawodowców, żeby pomógł. To jest oczywiste - Mythic będą pomagali w produkcji The Old Republic.
Pytania
Tylko jak to jest? BioWare nie daje rady, projekt MMO ich przerósł i Mythic spieszy na ratunek jak Chip i Dale? Czy też może BioWare idzie całkiem dobrze, ale po prostu brakuje im siły roboczej, "murzynów", którzy będą zasuwali przy dopieszczaniu mało interesujących ale ważnych z technicznego punktu widzenia spraw? A może ktoś Electronic Arts po prostu zobaczył jak kiepska jest wczesna wersja The Old Republic i to całe zwarcie szeregów to gest rozpaczy?

Nie wiadomo. Nie wiadomo też, czy ta "fuzja" wyjdzie nam, graczom, na dobre. W teorii brzmi to bardzo dobrze i obie firmy mogą się teraz wspierać swoim wieloletnim doświadczeniem, ale... dwa grzybki w barszcz? No właśnie. Od teraz jest dwukrotnie większa szansa na to, że chłopaki po prostu, zwyczajnie, po ludzku... coś spartolą.
Nawet jeżeli tak sie stanie, to zawsze zostanie nam ten trailer
Sławek Serafin
źródło: VG247





















