wiadomości

Po Kablu: AION

Wasyl Kurek
08.06.2009 21:49
A A A Drukuj

W drugiej części cyklu Po Kablu słów kilka o najnowszym MMO od NC Soft, twórców Guild Wars. Mieliśmy okazję do zapoznania się z tym tytułem dzięki trzydniowemu eventowi i kluczom do zamkniętej bety. Jeśli nie należeliście do grupy pięciu tysięcy szczęśliwców obdarowanych takimi kluczami, to...

 

Nie macie czego żałować

 

 

Jeśli chodzi o gry MMORPG, mam niejakie doświadczenie. Zwłaszcza jeśli chodzi o projekty darmowe. Może nie grałem jeszcze we wszystkie możliwe tytuły (i przed pięćdziesiątką się raczej nie wyrobię...), ale mam na koncie dość długie poszukiwania interesującego erpega. Niestety, AION nie był ostatnim przystankiem. Ale po kolei.

 

Z czym to się je?

 

 


 

 

AION jest klasycznym do bólu azjatyckim MMO, nastawionym głównie na grind. Niestety, z przyczyn osobistych, nie miałem możliwości grać jakoś szczególnie długo, toteż nie udało mi się osiągnąć nie wiadomo jakich poziomów postaci, ale to i tak nie ma większego znaczenia.

 

Podstawową zaletą tej gry jest grafika. Po stworzeniu postaci, której wygląd możemy konfigurować w imponująco szerokim zakresie, wchodzimy do świata kolorowego, dobrze zaprojektowanego i szalenie atrakcyjnego. Ponieważ obraz wart jest tysiąca słów, zajrzyjcie do galerii, a potem tu. Przyznam szczerze, że naprawdę chciałbym napisać o tej grze jeszcze coś dobrego, ale nie jestem w stanie. W związku z tym, przechodzę do wad.

 

 

 

 

Jak już wspomniałem, gra nastawiona jest głównie na grind. Co prawda jest to grind dość zróżnicowany, bo zazwyczaj misje polegają na zabiciu zaledwie kilku sztuk danego potwora, ale i tak gros zleceń polega właśnie na tym - zabij 5 stworków i przynieś mi ich oczy/uszy/nogi/etc. żebym mógł ugotować zupę/uratować świat/wykuć Ci porządną zbroję. Kolejnym problemem jest tworzenie postaci. O ile wygląd naszego awatara możemy zmieniać w dowolny niemal sposób, tak ilość dostępnych klas jest skandalicznie niska: do dyspozycji mamy jedynie 4 (słownie: cztery) zawody - wojownik, łowca, mag i kapłan. Każda z tych profesji z czasem może wybrać różne ścieżki rozwoju, nie zmienia to jednak faktu, że 4 to stanowczo za mało. Kroplą, która przelała czarę mej goryczy jest walka. Być może źle wybrałem klasę (łowca), ale nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo nudziłem się w trakcie pojedynku z potworem. Animacjom brak dynamiki, a umiejętnościom brak polotu. Dość obiecująco wygląda system łączenia umiejętności w łańcuchy, który na wyższych poziomach może naprawdę dawać radę, ale to jedynie łyżka miodu w beczce dziegciu. 

 

Podsumowując

 

Jeśli chcesz gry ładnej, to spróbuj zagrać w Perfect World lub zainwestuj w Eve Online, jeśli lubisz ganiać dziesiątki potworków i zanosić ich resztki do zleceniodawców, to zagraj w dowolne azjatyckie MMORPG. Jeśli natomiast jesteś twardym zawodnikiem i chcesz sprawdzić, czy gra nie staje się ciekawa na wyższych poziomach, to proszę bardzo - zagraj w AIONa, a potem daj mi znać, bo sam jestem ciekaw, a brak mi motywacji, do tracenia czasu dla tej gry.

 

Wasyl Kurek

 

Strona główna projektu

 

Po Kablu: Combat Arms

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: