Alan Wake
Alan Wake wczoraj był gwiazdą i zasługuje na własną notkę.
Sławek kilka godzin temu umieścił zwiastun gry:
Zwiastun, jak to zwiastun, zły być nie może. A jeśli jest, to znaczy, że coś z kolesiami od marketingu jest nie tak. Zachwycać się można dopiero nad rozgrywką... i ta była pokazana i mogła zachwycić.
Pierwsze co się rzuca w oczy (i uszy) to klimat, niesamowity mroczny klimat. Budowany on jest nie tylko standardowymi środkami, jak odpowiednia grafika, ale także np. komentarzami bohatera. O fabule za dużo nie można na razie powiedzieć oprócz tego, że jest nietypowa. Nie ratujemy przecież świata, zajmujemy się "jedynie" problemami naszego bohatera.
Jak zobaczycie na filmiku - grafika jest świetna. Oświetlenie ładnie wygląda i odgrywa ważną rolę - światło odstrasza przeciwników. W grze będą chwilowe zwolnienia akcji, zapewne po to, aby wprowadzić specyficzny klimat, a i trochę ułatwić rozgrywkę (no i przecież to Remedy, twórcy bullet time w Max Paynie). Ostatnia scena, kiedy bodajże transporter opancerzony spychacz wjeżdża w domek i pchnie go ku skarpie - efektowne zaskoczenie. Jeśli takich scen będzie więcej w grze, to szykuje się hit.
Hit, który ukaże się dopiero na wiosnę 2010 roku na PC i Xbox 360.
Paweł Płaza


























