Od redakcji: Niestety, okazało się, że nie byliśmy poinformowani o tym, że nie wolno nam publikowac materiałów wideo oraz screenów z wersji preview. Nie szkodzi, polski dystrybutor też o tym nie wiedział. Dowiedział się dopiero dziś, a my na jego prośbę usunęliśmy "nielegalne" fotki i filmy. Przepraszamy za niedogodności, postaramy się je jakoś wynagrodzic.
SS
Niestety, trochę głupio byłoby spodziewać się, że dostaniemy pełną lub prawie pełną wersję gry na trzy czy cztery miesiące przed premierą. Nasza wersja preview Empire: Total War jest mocno okrojona i zawiera w sumie bardzo niewiele. Tyle co nic. Ale i z niczego coś się może urodzić, jeśli pogrzebie się dostatecznie głęboko.
Tak więc
Wybaczcie, że nie udzielimy odpowiedzi na większość pytań zadanych przez Was wczoraj - ale nie mamy jak. Pytaliście o Polaków w grze - w wersji preview ich nie ma. Pytaliście o dyplomację, Sztuczną Inteligencję, bitwy morskie i lądowe - ale ich też nie ma... prawie. Co za to jest? Cóż, jest bitwa morska. Jedna. Jest bitwa lądowa. Też jedna. I jest fragment kampanii tematycznej Droga do Niepodległości, konkretnie zaś trzeci jej epizod, czyli faktyczna wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Nasza wersja prasowa nie zawiera nic więcej i...
Tu był screen
I trzeba przyznać, że byliśmy tym srodze rozczarowani. Na początku przynajmniej.
Do rzeczy jednak
Bitwa morska jest nawet ciekawa, zobaczcie zresztą sami na poniższym filmie, który prezentuje ją w całości od początku do końca.
Okręty poruszają się niespiesznie, strzelają swoim tempem i samodzielnie sprytnie manewrują by uniknąć zderzeń. Nasze pole do popisu jest jednak spore - możemy nie tylko wyznaczać cele ataku, ale też refować bądź stawiać żagle, zmieniać rodzaje amunicji dla dział czy też przygotowywać miażdżące pełne salwy burtowe.
Tu był screen
Oczywiście jest też opcja abordażu - choć niestety walk na pokładach nie widać (może będą w pełnej wersji?).
Tu był screen
Całość przypomina trochę wolniejsze i bardziej realistyczne bitwy morskie z Age of Sail, choć fani Pirates! i Port Royale również bardzo szybko odnajdą się w temacie. Przeciwnik na razie nie pokazał nic wielkiego, ale też całkiem sprawnie manewrował swoimi jednostkami i nawet próbował je na początku ustawić w klasyczną linię, choć później zarówno jego jak i nasza linia się posypały i bitwa zmieniła się w niekontrolowany chaos. Piękny chaos, na dodatek - ten tonący liniowiec jest śliczny, prawda?
Tu był screen
A tymczasem na polach i w lasach...
Bitwa lądowa z wersji preview to historyczne starcie z wojny o niepodległość USA, bitwa pod Bunker Hill. Dużo jednostek, artyleria, konnica, ciekawe rozstawienie i piękne widoki - zobaczcie zresztą sami, nagraliśmy ją całą dla potomności.
Niestety, ta bitwa jest też bitwą jedyną - w ramach kampanii nie da się ich rozgrywać, bo z niewiadomego powodu liczebność jednostek jest ograniczona do... zera. Armie duchów nie mogą się ani bić, ani też niczego zdobywać - więc to Bunker Hill jest naszą jedyną szansą na to, by zobaczyć jak będą wyglądać potyczki w Empire: Total War.
Tu był screen
Do wiadomości fanów konnicy - nie, nie działa ona tak pięknie jak w Rome: Total War. Nawet stanowisk artylerii nie potrafi zmiażdżyć w jednej szarży. Ale może mieliśmy do czynienia z kiepskimi kawalerzystami...
Tu był screen
Prawdę mówią, bitwy nie różnią się zbytnio od tych nam już znanych. Po wzięciu poprawki na to, że prawie wszyscy żołnierze dysponują bronią palną i walka odbywa się na dystans do momentu gdy skończą się naboje, rozgrywka wygląda dokładnie tak samo jak w poprzednich Total War. Sztucznej Inteligencji nie mieliśmy okazji przetestować, bo w tej akurat bitwie oparta jest na z góry zaplanowanych skryptach - ale gdy przejawiała swoją inicjatywę, robiła to w sposób dość standardowy. Z drugiej strony jak miała błysnąć skoro miała tylko kilka jednostek piechoty i za cel silniejszego wroga broniącego dominującego w okolicy wzniesienia? No właśnie.
Tu był screen
A jak się prezentuje strona strategiczna Empire: Total War? Generalnie grać się w nią nie da dłużej niż kilka tur, ale przez ten czas dowiedzieliśmy się wielu ciekawych i nastrajających optymistycznie rzeczy.
Mianowicie...
Przemysł i gospodarka w ogóle są teraz zdecentralizowane. W miastach stawiamy tylko budynki "miejskie" w stylu koszarów, rezydencji i umocnień. Cała reszta struktur, w tym te produkcyjne oraz naukowe, jest rozmieszczona osobno w obrębie prowincji. Porty, farmy, plantacje, kopalnie, chaty traperów oraz cała reszta infrastruktury jest samodzielna i może być samodzielnie rozwijana i rozbudowywana. Nikt nam nie zabroni ulepszyć jednocześnie wszystkich struktur w danej prowincji oraz rozbudować wszystkich budynków w mieście - jeśli tylko mamy odpowiednio wiele funduszy. Co ciekawe, niektóre budowle można ulepszać na kilka wzajemnie wykluczających się sposobów...
Tu był screen
Zdecentralizowana gospodarka oznacza całkowitą zmianę strategii - broniąc prowincji nie wystarczy już obsadzić miasta garnizonem, lecz trzeba bronić każdej struktury z osobna. Wróg może ją zająć a nawet puścić z dymem! Oczywiście, my możemy zrobić to samo z jego budowlami... Fajnie, nie?
Puszczanie z dymem jest bardzo fajne
Fajny jest też system rozwoju technologicznego, przypominający bardziej ten znany z gier pokroju Cywilizacji niż ten z poprzednich Total War. Możemy prowadzić badania w trzech różnych kierunkach - społecznym, wojskowym bądź gospodarczym, odblokowując nowe budynki i nowe bonusy. Technologii do opracowania jest sporo, więc nudzić się nie będziemy.
Tu był screen
Jeżeli chodzi o dyplomację i politykę wewnętrzną to wielkich zmian nie zauważyliśmy - ale też nie skupialiśmy się na nich zbytnio. Wiadomo, że opcje polityki wewnętrznej i społecznej, choć całkiem rozbudowane, nie sięgają poziomu Europy Universalis - ale wyraźnie próbują. Dyplomacja nie wygląda też inaczej niż w poprzednich grach, choć z drugiej strony nie przypominam sobie, żeby dawniej była w niej opcja zastraszania i wymuszania określonych ustępstw ze strony słabszych państw - w Empire: Total War można na przykład zmusić kogoś do sojuszu, co wcześniej nie było możliwe.
Podsumowując
Ogólnie - niewiele zobaczyliśmy. Ale to co widzieliśmy, spodobało nam się - zwłaszcza zaś rozbudowana i pogłębiona warstwa strategiczna gry. W dziedzinie bitew niewiele dało się zmienić i poprawić, w końcu ta seria słynie z nich od dawna i wyprzedza dowolną konkurencję o kilka długości. Teraz także na morzach i oceanach. Nie cieszymy się, że wersja preview jest tak drastycznie okrojona - ale z drugiej strony spokojnie oczekujemy premiery wersji pełnej. Teraz już wiemy, że warto czekać. Będzie świetnie.
I pięknie. Graficznie Empire: Total War jest nieporównywalnie lepszy niż Medieval II czy też Rome.
Sławek Serafin
EMPIRE TOTAL WAR - JESZCZE WIĘCEJ WIDEO
Ściągnij demo Empire: Total War






















