wiadomości

Czy używane gry są złe? Tak sądzi Epic Games

Paweł Płaza
12.11.2008 10:09
A A A Drukuj
Zje czy nie zje? Odpowiedź dostaniesz po wpisaniu kodu. Zje czy nie zje? Odpowiedź dostaniesz po wpisaniu kodu.
Tytuł przewrotny, ale tylko taki przychodzi mi do głowy, kiedy czytam o nowym pomysłach tego amerykańskiego studia. A wszystkie sprowadzają się do jednego - zdławić rebelię użytkowników używanych gier.

 

 

Wszystko zaczęło się od Gears of War 2, a konkretniej zawartości jego pudełka. W nim znajdziemy bowiem jednorazowy kod, który ma nam pozwolić na ściągnięcie do dwójki najpopularniejszych map MP z jedynki. To działanie, nie miało być wymierzone przeciw piratom, którzy i tak o Live! zazwyczaj mogą tylko pomarzyć, ale przeciwko użytkownikom gier z drugiej ręki.

 

Wątpliwe jednak, aby mapy warte najwyżej kilka dolarów skłoniły kogoś do przepłacenia za grę dolarów kilkunastu. Stąd też prezes Epicu, Micheal Capps w wywiadzie dla gameindustry.biz zaproponował, aby tak postąpić z innymi elementami rozgrywki. Aby jasno uzmysłowić o co mu chodzi, podał następujący przykład: dochodzisz po kilkunastu (no dobra, bez przesady, po kilku) godzinach gry do końca rozgrywki, już masz toczyć finałową bitwę z bossem i... nici. Musisz wpisać kod. Oj, nie masz? Czyżbyś kupił grę od swojego znajomego? No trudno, zapłać 20 dolców, a będziesz mógł pokonać bossa w 5 minutowej walce i usłyszeć zabawny, finałowy dialog kilku wojskowych Pudzianów oraz zapowiedź kontynuacji. Drogo? Mogłeś być mądry i kupić od razu nową, zafoliowaną grę, a nie kombinować.

 

Oto trailer z drugiego linku

 

 

 

 

Co prawda sam"używek" nie... używam - nie kupuję, niemniej zapędy Epic wydają mi się... chore. Nie tylko dlatego, że jest to uderzenie w jedno z najbardziej elementarnych praw konsumenta, czyli możliwość obrotu zakupionym towarem, ale także dlatego, że takie rozwiązanie zapowiada się jako maksymalnie upierdliwe dla zwykłego gracza. Już teraz nie mam ochoty sięgania po pudełko, aby zmienić płytę DVD potrzebną do startu gry (i dlatego dziękuję EA, wolę już nawet DRM od tego), a co dopiero sięgania po kod i jego mozolnego wpisywania w sytuacji, kiedy jeszcze przed chwilą z wypiekami na twarzy czekałem na dalszy ciąg akcji! Jeśli ktoś szuka sposobu na spie... popsucie immersji, to jest właśnie rozwiązanie idealne.

 

No ale "szczęśliwie" chyba tych wrażeń będą pozbawiony. W wywiadzie bowiem, oprócz owego nietuzinkowego pomysłu i narzekań na brak dostatecznej sprzedaży (co akurat Epicowi doskwierać nie powinno, jak wieść niesie GoW 2 sprzedaje się wyśmienicie) pojawiła się też, a jakże, kwestia piractwa. I w związku z nim, a raczej jego PCtową odmianą, Gearsów nowych na komputery nie będzie. A świstak siedzi i zawija literki kodu w sreberka.

 

Ej! To oni jednak wiedzą o istnieniu Polski!

 

Wywiad 

 

Na zakończenie warto wspomnieć, że coś ciekawego w wywiadzie się jednak znalazło. Jedną z nich jest stosunek do sprzedaży online. Micheal wypowiedzial sie o niej bardzo pochlebnie. Wskazal na jej zalety, jak to źe Epic dzięki niej wie natychmiast, że w takiej Polsce sprzedało się 28 Unreal Tournament i jeśli jest to wynik niezadowalający, to można od razu zareagować jakimiś działaniami. W sprzedaży tradycyjnej jest to o wiele trudniejsze i mniej efektywne.

 

Paweł Płaza

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: