poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Fallout 3 - relacja na żywo! Dzień pierwszy.
Fallout 3
Tak jak obiecaliśmy - mamy dla Was relację na żywo z grania w Fallouta 3. Relację wyjątkową, relację obszerniejszą i dokładniejszą niż nasze poprzednie - bo Fallout trzeci to tytuł tak ważny, tak duży i tak bardzo nas osobiście interesujący, że postanowiliśmy poświęcić mu aż trzy dni live-bloggingu. Dziś jest pierwszy z nich. Zaczynamy!
Tu znajdziecie serię filmów z polskiej wersji gry.
9:20 Od rana biegamy po całym biurowcu Agory, próbując zlokalizować paczkę z grą.
11:30 Znaleźliśmy kilka zaległych paczek z CD Projektu, które leżały w sekretariacie. W końcu pogram sobie w Pure. Może nawet dziś, jeśli nie namierzymy Fallouta.
11:57 Jesteśmy już prawie pewni - u nas gry nie ma. Dzwonimy do Cenegi, polskiego dystrybutora.
12:05 Paczka wyszła z Cenegi wczoraj. Damn. Kurier zamarudził po drodze? Z Warszawy do Warszawy chyba nie ma aż tak daleko, nie? W Cenedze namierzają kuriera, zaraz do nas zadzwonią.
12:09 Dzwonił Konrad Rawiński z Cenegi. Kurier, szuja, niech będzie napromieniowany po wielokroć gdy tylko wybuchnie wojna atomowa, jest dopiero w drodze. Będzie u nas do godziny trzynastej. Czekamy, nerwowo bębniąc palcami w blat biurka.
12:12 Postanawiamy, po kolektywnym namyśle, przeprosić naszych czytelników za wynikłe opóźnienia, choć to nie nasza wina przecież. Ale jesteśmy kulturalni i pokorni (bo Pismo mówi, że pokorni odziedziczą ziemię, a ziemia teraz w cenie mimo kryzysu).
12:13 Przepraszamy za wynikłe opóźnienia.
12:41 Nadal czekamy. W międzyczasie zmajstrowaliśmy Grupę A naszego GCDC, Edycji RPG, zorganizowanej na cześć Fallouta zresztą. Zapraszamy do głosowania .
13:01 Na wypadek gdyby ktoś się o nas martwił, że się nie odzywamy czy coś - nadal tu jesteśmy, nadal czekamy. W sumie może zejdę na dół do recepcji, zaczaję się na kuriera.
13:16 Czaiłem się chwilę, ale zimno na dworze. Co się mogło stać? Co mogło opóźnić dzielnego dostarczyciela? Gradobicie? Koklusz? Tyle wypadków w tej Warszawie...
13:18 Żeby przełamać wybitnie tekstowy na razie charakter relacji, obrazek do podziwiania. Tadaam.

Jak się zapewne domyślacie, to nasz dzielny kurier przemykający się do biurowca Agory. Nawet widać budynek na obrazku, tam w tyle, za rozwalonym mostem.
13:34 Jest! Kurier przyjechał! Biegnę na recepcję, obym nie zabił się na schodach.
13:44 Jak widać, przeżyłem. Rozbebeszam paczkę i zaczynam instalację.
13:45 PŁYTKA PĘKŁA PRZY WYJMOWANIU Z PUDEŁKA!
13:51 Żartowałem. Instalujemy. Wersja angielskojęzyczna z polskimi napisami? Można. Ale my jesteśmy patriotami! Pełna polska z dubbingiem! Raz się żyje!

13:54 Coś czuję, że to potrwa.
14:02 85% postępu instalacji.
14:07 Już.

No jak nie, jak tak.
14:11 Manu główne. Fajna muzyka w tle, ale nie taka fajna jak w menu w Oblivionie. Ale to jeszcze nic nie znaczy.
14:14 Na początek małe rozczarowanie - w grę wprowadza nas ten stary trailer, który Bethesda pokazywała już całe wieku temu.
14:17 Całość zaczyna się sekwencją narodzin. Wybieramy najpierw płeć. Oczywiście - syn. Chłopiec. Ile waży? Dwanaście kilo - słuszną linię ma nasza władza!
14:26 Modelujemy twarz. Zgodnie z tradycją postapokaliptyczną chcieliśmy kogoś podobnego do Bruce'a Willisa z Dwunastu małp... ale wyszedł nam raczej Dennis Hopper z Easy Ridera... czy ktoś w tym stylu.
14:36 Już się ucieszyłem, że będę fajnie wyglądał jak dorosnę, a tu nagle traumatyczne przeżycie - jakby samych narodzin było mało.

Ten w masce to ojciec bohatera. Po lewej, poza kadrem, matka umiera przy porodzie. Damn. Nie ma to jak pechowy początek.
14:39 Rok później. Uczymy się chodzić. Tutorial zamaskowany jako wspomnienia małego szkraba? Iście szatański pomysł. Lubimy szatańskie pomysły.

14:42 No i jak tu nie mieć psychiki skrzywionej toksycznym dzieciństwem? Zobaczcie w jakim go trzymają kojcu! Gdzie pluszaki? Gdzie światełka? Dlaczego zabawkowa ciężarówka Nuka Coli stoi tak wysoko na półce, że nie można do niej dosięgnąć?
14:49 Wyrwałem się na wolność (z kojca) i znalazłem książeczkę. Oby były w niej jakieś kolorowanki.
14:52 A w książeczce... współczynniki bohatera. Można wybrać poziom Siły, Percepcji, Inteligencji i tak dalej. Skoro mamy roczek dopiero a już potrafimy czytać, to bez fałszywej skromności inwestujemy w Inteligencję, by odzwierciedlić faktyczny poziom naszych umysłowych zdolności niebywałych.

Fakt, trochę to dziecinne, ale twórcy konsekwentnie trzymają się konwencji - i to nam się podoba.
14:59 Ale ten czas leci... Dziesiąte urodziny. Dostanę zabawkową bombkę atomową? Ani chybi... nie. Szkoda.
15:01 Dostałem jednak prezent. Pipboya. Wolałbym bombę, ale lepszy rydz niż nic. Dają prezent ale grożą też, że będę się musiał podjąć jakichś obowiązków, jak każdy obywatel Schronu, tfu, Krypty 101 kończący dziesięć lat. Przepraszam, ale słyszeliście o rezolucjach ONZ odnośnie niewolniczej pracy dzieci? Protestuję! Ja chcę mieć beztroskie lata szczenięce! Narobię się jak dorosnę, psia mać!
15:08 Pierwsza kobieta naszego elektronicznego życia. Amata. Lubi nas, zorganizowała imprezę i w ogóle. Przy okazji - tak wyglądają opcje dialogowe w pierwszej rozmowie, jaką mamy szczęście prowadzić.
15:09 Gadamy ze wszystkimi na przyjęciu
15:12 Staruszka dała mi dar serca, urodzinowy prezent... słodką bułkę. Hmm, chyba nielekko mają w tym schronie. Ciężko się żyje o suchym chlebie, za to nikt grobów nam nie rozgrzebie... bo są z betonu...
Na przykładzie pomarszczonej twarzy pani Palmers widać, że grafika względem Obliviona zmieniła się na plus. Twarze są ładne, są brzydkie, ale ludzkie - a nie plastikowo-lalkowe i świecące się jak... eee... no właśnie.
15:23 Szkolny prześladowca, Butch, chce mi odebrać moją bułkę. Opcja dialogowa - mamy być zwyczajnie zadziorni czy wredni? I która opcja szybciej doprowadzi do bolesnej i brutalnej śmierci Butcha?
15:29 Butch chciał bronić honoru swojej matki, ale dostał w głowę siekierą i... no, niestety, rozdzielili nas zanim sięgnąłem po siekierę. Ojciec jednak rozpoznał we mnie instynkt socjopatycznego zabójcy i aby mnie zachęcić do przemocy i przelewania krwi...
Jak działa wiatrówka? Tak:
15:42 Kolejny przeskok, tym razem o sześć lat do przodu. Ojciec widocznie się postarzał, choć nadal wykazuje spore podobieństwa do naszego bohatera wymodelowanego powyżej - twórcy przykładają wagę do takich szczegółów, co jest miłe i mamy nadzieję, że potrwa dłużej.
Aha. Mam mieć egzamin. K.O.Z.A. Boję się tego zwierza.
15:53 Idę na ten egzamin, idę, idę, a tu nagle Butch i jego kamanda czepiają się mojej Amaty. Staro wygląda, tak swoją drogą - ale i tak ją obronię (chyba że sam dostanę po twarzy). Robi się dramatycznie.
16:03 HA! Stoczyłem bohaterską bitwę w obronie Amaty i pobiłem tych trzech pajaców i... mam to na filmie. Trochę potrwa zanim film się skonwertuje, skompresuje i tak dalej, ale spodziewajcie się go poniżej. UPDATE: Już jest, jak widać.
16:05 Dalej idę na egzamin. Z racji wynikłych kontrowersji wokół K.O.Z.Y. rozszyfrowujemy ten skrót.
16:12 Dotarłem na miejsce a tam pan nauczyciel do mnie w te słowa...
A teraz mała zabawa lingwistyczno-animalistyczna. Wycinamy kropki z KOZY, wstawiamy między KOZĄ a "zaczynamy" jakiś niecenzuralny wyraz lub też zastępujemy nim słowo "zaczynamy" i... mamy mały żarcik, jeśli odpowiednio dobraliśmy ów wulgaryzm. To znaczy powinniśmy go mieć według najlepszych tradycji falloutowskiego humoru. Szkoda, że twórcy nie skorzystali z tej okazji.
16:28 Pozdrawiamy fanowskie forum Shamo Community które podlinkowało do naszej relacji. Dzięki. Przy okazji malutkiej przerwy technicznej zwracamy też uwagę na dwa dorzucone powyżej filmy z urodzin i pierwszego strzelania.
16:36 Kto chce wiedzieć jak się to robi z K.O.Z.Ą? W celu poznania odpowiedzi na to egzystencjalne ważkie pytanie prosimy o łaskawe odcyfrowanie poniższego obrazka.
16:39 No, trochę humoru jednak tutaj mamy

16:42 Może i trochę więcej humoru wręcz...

16.51 Chyba jednak źle wybrałem odpowiedź na to ostatnie pytanie...
Ale na szczęście można przemodelować dowolnie przydzielone przez K.O.Z.Ę punkty umiejętności. Co też uczyniliśmy.
16:58 Gdy tylko opuściliśmy klasę czas przeskoczył znowu do przodu, tym razem o lata trzy, do naszych 19 urodzin. No i w końcu zaczyna się coś dziać!
Niejasne są dla nas przyczyny radosnego uśmiechu Amaty, ale wiemy, dlaczego my się cieszymy - to chyba już koniec samouczka i etapu tworzenia postaci!
17.10 Dobra. Jest tak. Tatko zwiał z Krypty (dlaczego bardziej podoba mi się jednak określenie Schron?). Nadzorca dostał szału. Jego goryle idą po mnie. Amata dała mi pistolet. Zna też tajny tunel. Mogę nim uciec z Krypty. Piszę bardzo krótkimi zdaniami. Jak Hemingway. Czy to znaczy że wpadnę w alkoholizm, dostanę Nobla i popełnię samobójstwo?
17.15 Zabieram wszystko co mogę znaleźć w domu i ruszam do boju!
17:24 Próbowałem uciekać, ale oczywiście po drodze nawinął się Butch, jęczący i płaczący jak mała dziewczynka. Jego mamę osaczyły zmutowane karaluchy! Czy mam ją ratować? Czy też nie? Podejrzewam, że punkty doświadczenia są tylko za ratowanie...
Jak widzicie, wstąpiliśmy na chwilę do damskiej toalety w poszukiwaniu wrażeń...
17:32 Aby lepiej i godniej znieść trudy poranka, przyodziałem się w strój zdarty z ochroniarza, który przypadkiem zginął już od pierwszej mojej kulki. Te zielone cusie po prawej to celownik. Dziwny, nie? Pewnie zmutowany.
17:39 W końcu okazja, żeby przetestować ten słynny VATS. Co to jest VATS? VATS to

17:42 Działa to mniej więcej tak jak dawniej. Najpierw wybieramy część ciała, którą chcemy postrzelić ze śmiertelnym skutkiem miejmy nadzieję.

A potem obserwujemy drastyczne skutki takiego trafienia jeśli akurat się trafić udało.
Na bliskie odległości korzystanie z tego nie ma większego sensu - trzy razy musiałem strzelać za pomocą VATS by trafić w głowę. Potem strzeliłem normalnie i gość padł od pierwszej kulki.
17:46 Tak to wygląda w akcji. Bez komentarza.
A może z komentarzem? Fajnie to się prezentuje, nie powiem.
17:51 Tak sobie idę, strzelam, zabijam - i nagle widzę radosne hasło na ścianie. Wymowę jego i odniesienie do znanego Arbeit macht frei pozostawmy w spokoju - ale dlaczego jest po angielsku? Słyszałem, że gra będzie lokalizowana w pełni, to znaczy włącznie z tymi napisami na ścianach, plakatami i tym podobnymi. A jednak nie jest. Widać brakło mocy przerobowych, czy coś.
17:59 No i powiedzcie, że nie wygląda to jak zwykły shooter

18:08 Włamałem się do komputera Nadzorcy. Aha, czyli jednak istnieje życie poza Kryptą 101! Nadzorca wszystkich okłamywał! Jestem całkowicie zszokowany i zaskoczony tym odkryciem. No nigdy bym się nie spodziewał, serio.
18:12 A oto przenośne wyjście z sytuacji. Tunel prowadzi na zewnątrz, na szeroki napromieniowany świat. Hurra! Uratowani! Oby tylko był tam jakiś bocian...
18:21 Na końcu tunelu był właz, przy włazie przełącznik, a gdy ten przełącznik ośmieliliśmy się tknąć stało się... dużo rzeczy. Zobaczcie sami.
18:30 Po wyjściu na zewnątrz oddychamy pełną piersią, wciągając do płuc radioaktywne powietrze. Widok jest niesamowity. Ten zamglony, kuszący obietnicami teren będziemy badać... jutro.
Kończymy już pierwszy dzień naszej relacji na żywo. Tak, też żałujemy, że nie udało się pokazać więcej - ale po prostu zabrakło czasu. Szkoda, że gra tak późno przyjechała (kurierze, nu pagadi!) - pewnie zdążylibyśmy zrobić więcej. Ale z drugiej strony - mamy jeszcze jutro. I cały piątek.
Jak by tu podsumować ten dobry początek? Podobało się nam. Gra ma klimat Fallouta, to raz, jest dynamiczna i nowoczesna, to dwa, jednocześnie nie tracąc role-play'owych korzeni. Jest na pewno lepiej niż w Oblivionie - konstrukcja bardziej przemyślana, sensowniejsza, ciekawsza. W oryginalnych Falloutach samouczków nie było, więc ciężko się do nich odnieść - ale na razie Fallout 3 nie kala pamięci swoich poprzedników. Jest dobrze.
Ale są też minusy, głównie od strony technicznej. Gra nie jest brzydka, ale nie jest też Crysisem i wizualiami nie szokuje. Animacje postaci są dość drewniane, co widać szczególnie w trakcie dialogów - jeśli uważacie, że postacie w Wiedźminie mało gestykulowały i stały jak słupy soli w trakcie rozmowy, to nie będziecie zachwyceni Falloutem 3 - tu jest jeszcze gorzej.
A jak sprawuje się pełna lokalizacja? Obejrzyjcie powyższe filmy i sami nam powiedzcie.
Do jutra.
Sławek Serafin














