GameCorner
http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > - wiadomości, recenzje, wideo, screeny - Gamecorner.pl >  newsy

Dubbing a sprawa polska na przestrzeni, tak na oko, dekady

Robert Gonera

Robert Gonera

CD Projekt rozkręca marketingową machinę nowego Alone In The Dark. Z najnowszych materiałów prasowych dowiadujemy się między innymi ile literek mają wszystkie dialogi w grze (53101) i ile to linijek (1443). Wszystko to z okazji lokalizacji pecetowej wersji gry, w której w roli głównej wystąpi Robert Gonera znany m.in. z filmów Samowolka, Dług i Bezmiar sprawiedliwości. Dlaczego Gonera a nie, dajmy na to, Piotr Machalica? Spójrzmy na sprawę w szerszym kontekście!

 

 

Stopniowo, na naszych oczach, dokonuje się wymiana pokoleniowa aktorów występujących w polskich lokalizacjach. Kilkanaście lat temu, aby o grze było (w miarę) głośno musiał w niej wystąpić Wiktor Zborowski, Henryk Talar (Baldur's Gate II), Jerzy Stuhr (Larry 7) czy Piotr Fronczewski (Icewind Dale). Wówczas dorośli, kręcący nosem Polacy mogli spojrzeć na grę przychylniejszym okiem przez pryzmat nazwiska znanego aktora. Nastolatki cieszyły się natomiast jak dzieci, że w naszym pięknym kraju gry zyskują sobie szacunek i stają się normalną gałęzią rozrywki.

 

W obecnych czasach stare gwiazdy nie są już gwarantem sukcesu. Skutecznie zastępuje je nowe pokolenie popularnych aktorów. Żeby nie szukać daleko: Borys Szyc (Oficer, Testosteron) występuje w Assassin's Creed, Marcin Dorociński (Pitbull) i Magdalena Różczka (Lejdis) w Mass Effect, Joanna Jabłczyńska (Na Wspólnej) w Legend: Hand of God i teraz Gonera w Alone In The Dark. Stara aktorska gwardia dostaje tymczasem honorowe i doskonale pasujące do ich artystycznego emploi role mędrców i przewodników, jak choćby rólka Daniela Olbrychskiego jako przywódcy asasynów w Assassin's Creed.

 

Młode pokolenie topowych aktorów jest już na tyle znane i uznane, że jest w stanie udźwignąć na swoich barkach ciężar występowania w grach "dla dzieci". Starzy aktorzy przenoszą się tymczasem na przysługujące im z racji doświadczenia miejsca. A postrzeganie gier w społeczeństwie - i ich marketingowa otoczka - normalnieją.

 

Bardzo to wszystko piękne.

 

Jim

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: