Komentarze (129)
-
Myślę, że tu chodzi o coś innego - o naturalną skłonność człowieka do antropomorfizowania (uczłowieczania) wszystkiego, co się widzi i o czym się wie. Wszystko próbujemy sporowadzać do własnych norm zachowań i norm morlanych.
Przykład - Obcy (Alien, ten od Alien vs. Predator). Zły, bo zjada Colonial Marines, a paskudne facehuggery składają larwy w szybciutkim stosunku oralno-genitalnym.
Nikt nie pomyśli, że biologia tych stworzeń tak po prostu działa. Nie - one są złe i już.
Natomiast bardzo żadko pojawiają się obce istoty, których autor gry, filmu czy książki nie próbuje uczłowieczać. Tak jest trochę w cyklu "Hyperion" Dana Simonsa, gdzie występują "Tygrysy i Niedźwiedźie" - mieszkańcy innej, wyższej płaszczyzny universum, tak odmienne od ludzi, że kompletnie niepojęte w swoejej formie, działaniach i motywach.-
@makbeton
Mnie zamieniła w trytona... ale już czuję się lepiej. -
@errabundi
na pewno laczy nas wiedza na temat tego co unosi sie na wodzie hehehe -
@kirkegaard
eh piekne czasy tworczosci monthy pytona teraz tylko ten murzynski dowcip ktorego nie trawie
-
-
Czytałeś Ślepowidzenie Petera Wattsa? Tutaj obcy są naprawdę obcy. Książka ciężka właśnie poprzez swoje rozważania nad czymś prawdziwie odmiennym. Jeśli takie tematy Cię intrygują to ta książka jest doskonałą okazją żeby je zgłębić.
-
@kirkegaard
Książka jest ciężka. Nie dość, że pisarz to naukowiec i choć tworzy ciekawe postacie to nie umie za bardzo ich sprzedać, to jeszcze wrzuca je w coś tak obcego, że mózg się wykręca żeby pojąć choć część z tego co nam przedstawia. Niemniej warto przeczytać choćby właśnie ze względu na rozmach i tą całkowitą obcość obcych... -
@k0d
Heh, koleżanka właśnie oddała "Perfekcyjną Niedoskonałość", twierdząc że nie zmoże. Choć to w sumie nie do końca o Obcych.
Aha, tradycyjnie polecę "Inne Pieśni" Dukaja i "Peanatemę" Stephensona. -
@k0d
czytałem, mam na półce. Wiem, że hard SF sięga do tych tematów, co zresztą napisałem w notce
-
-
ZERGGGGG RUSHHHH!!!1111
-
W Starship Troopers byli całkowicie inni obcy. Inaczej wyglądali i nie do końca wiadomo było co tak naprawdę myślą.
-
@rotciv
Nie, nie byli obcy. To były po prostu mrówki/termity na większą skalę. Jak chcesz u Heinleina szukać czegoś naprawdę innego, to spróbuj Obcego w obcym kraju raczej. -
@rotciv
rowniez polecam obcego w obcym kraju, fajna, lekka lektura i do tego nieglupia
-
@zezz
niegłupia, ale nie każdy może ją zgrokować
-
-
To jako przykład "fajnego" obcego podałbym tutaj to coś, z filmu "Coś". Niełatwo go pojąć, ponieważ nie widzimy go bezpośrednio, ale tylko jego efekty oddziaływania na organiczną tkankę. A tak przy okazji, nowy film "Coś", nie jest aż taki zły, jak można się było spodziewać.
-
@bosman_plama
Brzmi zajebiście smakowicie, dzięki za cynk. Ląduje na mojej liście "must read!". -
@bosman_plama
Namierzyłem, to "Kroki w nieznane tom 6" z 2010, już kupiłem na allegro
-
@bosman_plama
Uuuuuu, trzeba obczaić. Dzięki.
-
-
Moja pierwsza "duża" ksiażka: "Ten Obcy" z 3klasy
Teraz proszę się nie śmiać. Jakiś czas temu czytałem Intruza Stephanie Mayer.
Porusza tam problem "obcych". Bardzo oryginalnie ujmuje tam ideę inwazji obcej cywilizacji. Nie jako zagładę,
lecz wybawienie, wstąpienie na wyższy stopień rozwoju. Obcy tam, to z jednej strony pasożyty, z drugiej natomiast istoty wrażliwe, które ...nie będę spoilował. Polecam, mimo że jest to literatura raczej kobieca.-
@tom_tom_1
aaaaaaaaaaa rozdrapujesz bolesne rany ze szkoly przestan ! -
@tom_tom_1 - "Ten Obcy" to chyba jedyna lektura, przez którą nie mogłem przebrnąć w podstawówce.
Tak mi się jeszcze przypomniało, że oprócz Lema dobry motyw z Obcymi jest w którejś książce Orsona Carda (misiaczki i ich motywy) no i w genialnym Hyperionie. -
@borianello
prosiaczki
-
-
Kurcze nie moge teraz znalezc zrodla kto to powiedzial (Neil deGrasse Tyson?) w kazdym razie wypowiedz sprowadzala sie do tego ze genom ludzi od genomu szympansa rozni sie w 1%. W tym jednym procencie zawiera sie roznica miedzy budowa teleskopu hubbla i rzucaniem sie wlasnymi odchodami. Dalej bylo wyznawnie by wyobrazic sobie istote rozniaca sie od nas o dalsze 1% genomu w drabince ewolucyjnej. Moze bylaby juz dla nas tak obca ze az niezrozumiala.
-
@pukacz80
różnicy między nami a istotami na wyższym poziomie rozwoju nie będziemy w stanie zauważyć, tak samo jak pies nie widzi różnicy między sobą a człowiekiem - dla niego człowiek to też pies i tak samo go traktuje, na czym zresztą opierają się wszystkie metody szkoleniowe. Człowiek widziałby istotę na wyższym poziomie ewolucji jako człowieka, a wszystko to, co nie pasowałoby do tej tezy zepchnąłby na karb wydarzeń naturalnych - tak samo jak krowa nie odróżnia padającego deszczu od człowieka oblewającego ją wodą. Całkiem możliwe, że już teraz są wśród nas istoty wyższe - ale jesteśmy tak zbudowani, że nie jesteśmy w stanie ich dostrzec po prostu. -
@slawomir.serafin
Ciekawy punkt widzenia. Aczkolwiek wewnętrznie sprzeczny
Bo jeżeli to jest prawda, i postrzeganie istot wyższych jest poza możliwościami naszej percepcji to kim jest osoba, z perspektywy której pisany jest ten tekst? -
@slawomir.serafin
mamy okulary i przekrwione oczy
-
-
Obcy wystepuja w wiekszosci firm produkujacych gry , cechuja ich za krotkie spodnie brudne wlosy a w okresie letnim sandaly i skarpetki oraz zapach lata ludzie roznie ich nazywaja ksiazkowo zwie sie ich programisci potocznie owady
-
Amerykańcy wyrzucili nawet Ocean z Solaris Lema, co powaliło mnie już zupełnie, to tak jakby zekranizować Draculę bez wąpierza
Na temat kontaktów z Nieznanym polecam Głos Pana tegoż autora - lektura cieszy tym bardziej, jeżeli ktoś miał wcześniej kontakt z metodologią prowadzenia badań naukowych, kogniwistyką itd. -
I tak i nie Sławku. Wszystko zależy gdzie szukasz. Co do kina, to faktycznie mało oryginalności, bo duże budżety muszą się zwrócić, jednak literatura pełna jest niezrozumiałych i pomysłowych obcych. Rzucę kilka tytułów które przychodzą do głowy naprędce: "Wieczna wojna" - J. Haldeman, "Piknik na skraju drogi" - A. i B. Strugaccy, "Żeglarze nocy" - G.R.R. Martin, "Robot" - A.W. Snerg, "Wyprawa łowcy" - D. Abraham, G. Dozois, G. R.R. Martin, "Wyjście z cienia" - J. Zajdel, "Solaris" - S. Lem, "Kolory sztandarów" - T. Kołodziejczak... i wiele wiele innych nad którymi musiałbym się chwile zastanowić. A nawet w kinie zdarzają sie perełki, jak ekranizacja książki C. Sagana pt. "Kontakt" - to chyba najlepsze przedstawienie kontaktu z obca cywilizacja jaki widziałem w jakimkolwiek filmie.
-
@kirkegaard
Doby przykład z filmem kontakt. -
@kirkegaard
Uwielbiam Kontakt filmowy, nawet jeśli dość daleko odszedł od oryginału Sagana
I zdaję sobie sprawę, że w literaturze jest sporo obcych - mnie chodziło o ich brak w popkulturze kinowo-serialowo-growej.
-
-
In space, no one can hear you scream!
-
@libernull
in space, no one can taste your cream...
...ok, to brzmi sprośnie -
@libernull
In space, no one can use the Steam. -
@tasioros
In space, no one can plant the BEAN!
-
-
NIe ma obcych by nie umiemy sobie wyobrazić ich obcej kultury w taki sposób, by nie miała z nami nic wspólnego. By była całkowicie nie-człowiecza. Taki Alien z filmu Sotta lub Camerona, w zasadzie był dużą mrówką, podporządkowaną królowej i żyjącą tylko by zapewnić bezpieczeństwo i rozwój następnych pokoleń.
Ale my nie umiemy opisać nie tylko Obcych ale i prostych ludzkich zachowań, np, w filmach katastroficznych. Ubaw miałem w filmie 2012, kiedy amerykański prezydent chwali medyka, przed Białym Domem, że ten dobrze wykonuje swoje obowiązki. Taaa, jasne. Już ja widzę, kiedy cały świat się wali dookoła, jak taki policjant, strażak i lekarz IDĄ do pracy, zamiast ratować siebie i swoją rodzinę. Żonę i dzieci.... Po co? Lepiej pójdę pomóc innym(!). Przerażające, ale chyba bardziej prawdziwe. Prawdziwy chaos jest obcy twórcą ( może są tam jakieś pojedyncze przypadki) tak samo jak wizja prawdziwych Obcych.-
@netrusalka
" Już ja widzę, kiedy cały świat się wali dookoła, jak taki policjant, strażak i lekarz IDĄ do pracy, zamiast ratować siebie i swoją rodzinę. Żonę i dzieci.... Po co? Lepiej pójdę pomóc innym(!). Przerażające, ale chyba bardziej prawdziwe. "
Po co koniec świata... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10990357,_Najpierw_kobiety_i_dzieci__to_Hollywood__Na_Concordii.html
-
-
No ale to "uczłowieczanie" czasem nie wynika z naszego rozumienia pojęcia życia ? Takim pierwotnym, najbardziej elementarnym celem istoty żywej będzie zawsze to samo, czyli przetrwanie gatunku. To już w pewnym sensie zawęża zakres zachowań i w ten sposób zawsze ci obcy będą w jakimś stopniu podobni do nas.
-
Hymm, Robale z cyklu o Enderze?
-
@kirq
tak, ale i z jednymi i drugimi była platforma do rozmów. Nie byli bardziej obcy niż dajmy na to kultura Indian dla europejskich kolonizatorów Ameryki. -
@slawomir.serafin
SPOILER ALERT!
Zgoda, że była możliwość "rozmowy", i nie ma tu mowy o czymś naprawdę nie do ogarnięcia. Jednak rasa oparta na roju kontrolowanym telepatycznie przez królową oraz rasa, która dosłownie przenosi świadomość wybitnych jednostek w drzewa, to trochę większa egzotyka niż idnianie
-
@kirkegaard
nominalnie tak, ale psychologicznie te rasy nie różniły się w zasadzie od ludzi, rozumiały się wzajemnie i tak dalej. To nie jest obcość.
-
-
A Czy obcy z nowego Xcoma (tego na którego wszyscy tak psioczą) nie są właśnie zupełnie odmienni? W końcu nie zawsze widuje się ich jako bryły geometryczne itp? (Jeżeli tacy sami obcy są w starych Xcomach to chylę czoła i się kajam, albowiem nie grałem nigdy w te oryginalne)
-
@yashima
touche
rzeczywiście, tak wyglądają - ale czy rzeczywiście będą Inni i Obcy w grze?
-
-
Mnie zawsze bawi motyw inwazji obcych.
Niby po co mieliby nas atakować? Co by na tym zyskali? Poza tym prawdziwi obcy by sprawili że się sami wymordujemy (kontrolowaliby korporacje).
Jak patrzę za okno i widzę śnieg to dochodzę do wniosku, że bedąc obcym w życiu bym takiej planety nie chciał- wolałbym coś cieplejszego
-
@thiefi
Usunięcie konkurencji.Każda cywilizacja na pewnym etapie rozwoju (o ile się sama nie zniszczyła wcześniej) osiąga poziom umożliwiający ekspansję w kosmos. I tu pojawia się problem - starsze rasy mogą niekoniecznie życzyć sobie konkurencji, szczególnie gdy ci nowi są młodą, agresywną rasą, psującą - nazwijmy to - "stary ład". Infiltracja cywilizacji i doprowadzenie jej do zagłady rękoma mieszkańców to świetny pomysł, ale rodzi szereg problemów. Jeżeli ma się przewagę techniczną prościej i taniej jest zaatakować - historia kolonializmu to dobry przykład różnych technik pozbywania się przeszkadzających cywilizacji. -
@wastelander
najtaniej i najbardziej efektywnie jest zinfiltrować, zbadać, opracować zabójczego wirusa, wypuścić, po kilku latach wejść jak na swoje. I wiem, że to też nie nowa koncepcja - koce ze szpitali i wódka rozdawana Indianom działały na tej samej zasadzie. Na szczęście nam to nie grozi, bo Ziemia nie jest zbyt atrakcyjna dla przybyszy z kosmosu - bogactwa częściowo wyeksploatowane, bardzo zróżnicowane środowisko mogące być źródłem miliarda problemów natury biologicznej i tak dalej. Podbijanie nas nie ma większego sensu - to co mamy można znaleźć w kosmosie wszędzie i dużo taniej, bo nawet nasze główne bogactwo, czyli wodę, zaawansowana technicznie cywilizacja może sobie zsyntetyzować z wodoru i tlenu w odwróconej elektrolizie.
No, chyba że będą potrzebować niewolników. Albo będą chcieli wyeliminować potencjalną konkurencję właśnie. Albo jesteśmy na wytyczonej drodze kosmicznej autostrady. Albo nie będzie kompletnie wiadomo o co im chodzi - to ostatnie to najbardziej prawdopodobna opcja
-
@slawomir.serafin
jesteśmy skansen na wakacje w drodze mlecznej
-
-
A tak w ogóle jak chcecie zastanawiać się nad obcymi i kosmosem, to oglądnijcie sobie to. Mam ciary ilekroć to oglądam.
www.youtube.com/watch?v=HEheh1BH34Q&list=LLg7532fNE32OMYo3U26w0-w&feature=mh_lolz-
@kirkegaard
Niezłe. Patrząc na to , pytanie: "Czy jesteśmy sami we wszechświecie?" staje się kompletnie
idiotyczne. -
@kirkegaard
Total Perspective Vortex? -
@tom_tom_1
Dokładnie
-
-
Były dwa filmy, w których obcy byli naprawdę obcy: Alien i Dystrykt IX. Dobrze przedstawił ich (choć już zantropomorfizował) "Mój własny wróg". W literaturze (komiksie) zapapiętałem obcych z "Wiecznej Wojny".
-
@kirkegaard
luz w takim razie zeby nie bylo insynuacji absolutnie mnie nie interesuje twoj przyjazd i wogole nie czekam -
@errabundi
Wymieniłem Solaris w swojej liście na szybko
To doskonały przykład "obcego nie do pojęcia".
-
@kirkegaard
Wiem, wiem.... Przez to że nie mam tego posegregowanego chronologicznie, znalazłem już po napisaniu posta.
@makbeton
Zapomniałem podziękować za szacun
-
-
a wlasnie na steamie jest flatout ultimate carnache za 6 ojro ktos ma to kupic nie obchodzi mnie kto chce sie kurde scigac!!!!
-
KUPCIE FLATOUTA!!!!!
-
@makbeton
FLATOUT KKKKUPPPCIE!!!! -
@makbeton
Wiesz, że bumpowanie nie wyciąga tego na górę, nie?
Kupiłbym specjalnie, żeby z Tobą zagrać ale nie lubię wyścigówek.
-
-
A może po prostu Obcy przystosowują się do ziemskich warunków?
www.imdb.com/title/tt0251075/ -
Mnie zawsze mierził ów fakt spłycania gatunku SF poprzez takie zabiegi. Weźmy takie Star Wars.. pomimo całego mojegu uwielbienia dla genialnego motywy mocy, atmosfery indiany jones w kosmosie
i jakże prawdziwych powiedzonek typu "fear is the path of the dark side", to nie przepadam jakoś za tym uniwersum.. i to chyba głównie ze względu na infantylizm wykreowanych postaci..
To samo było w Star Treku, chociaż kręcił mnie on bardziej ze względu właśnie na liczne motywy prawdziwej "obcości". Anomalie, postać "Q" z TNG i liczne motywy kultur dla ludzi niezrozumiałych sprawiały że serial bywał bardzo wkręcający. Więc co do Star Treka to niekoniecznie się zgodzę z autorem, ale przyznam że większość serii spod tego szyldu to tandeta.
SF które byłoby "tylko dla dorosłych" to ze świecą szukać i nie, nie mówię o scenach łóżkowych :p -
Mówicie tak jakbyście wiedzieli jacy są obcy, że ci którzy są pokazywani teraz nie są tymi którzy są
.
Jeżeli obcy mają być niepojęci przez nasz rozum to nie da się ich przedstawić bo to tak jakby ślepemu opowiedzieć kolor.
Człowiek bardzo się rozwinął od strony technicznej i konsumpcyjnej, natomiast od strony świadomości i rozwoju duchowego stoimy prawie że w miejscu (chociaż to się zmienia powoli), stąd te wszystkie wojny, konflikty, chęć zysku zamiast dobra ogółu. Mogli byśmy jeździć samochodami na prąd i używać tylko odnawialnej energii ale nie pasuje to wielkim korporacjom które dalej wolą wypompowywać ropę i cieszyć się z gigantycznych zysków i wpływów. Na szczęście nie da się tak przez dłuższy czas i już są tego znaki, gospodarki lecą na łeb na szyję
, także ta cywilizacja konsumpcyjna chyli się ku upadkowi dla naszego wspólnego dobra.
-
@makbeton
tak, indywidualny człowiek wiele by nie stracił, ale społeczeństwa i gospodarki są zbyt uzależnione od sieci i bez niej wszystko by się elegancko rozsypało -
@slawomir.serafin
przemawia przezemnie egoizm jednostki oraz ignorancja hehehe Chociaz nawet w skali mikro pewnie by mi sie gospodarka posypala predzej czy pozniej gdybym nie mogl wysylac renderow. -
@makbeton
Albo szlag by cię trafiał przy bankomacie, który nie może porozumieć się z twoim bankiem i tym samym zostałbyś bez środków do życia.
-
-
Obcy z Dystryktu IX rzeczywiście byli zajebiści, ale czy tak inni od nas?
Mniejsza z tym. Żeby mi tu potem nie było kwiczenia na forum, że ktoś nie zdarzył to lojalnie sugeruję: idźcie do kina na "Dziewczynę z tatuażem"
świetny film. Żywy dowód na to, że Amerykanie robiąc remakea mogą prześcignąć oryginał. Tylko nie oglądajcie trailerów - jakiś idiota zawarł w nich milion spoilerów. Jeden zwiastun i już po radości z oglądania.
-
@slawomir.serafin
Też uważam że jest przereklamowane, a ten zalew "mroczno-skandynawskich" thillerów który pociągnął to już w ogóle jest średni. -
@aryman222
ja zamierzam obejrzeć z racji muzyki reznora -
@mr.lipton
O tak! Muzyka jest genialna. Sekwencja otwierająca film w kategorii teledysku do świetnego utworu mogłaby wygrać Grammy
ścieżka zawiera tyle dobrej muzy, że myślałem, iż to jakaś składanka hitów, ale po seansie sprawdziłem i było zaskoczenie, że stworzyła to dwójka artystów.
-
-
Cykl o Enderze Orsona S. Carda pokazuje wlasnie takich calkowicie innych obcych. I to nawet 2 rasy, plus jedna przedstawicielke sztucznej rasy sieciowej
-
@slawomir.serafin
W sumie nic nadzwyczajnego. W bloku, gdzie mieszkam od kilkunastu miesięcy, nie znam ani jednego sąsiada. Z tym że to ja jestem "ten obcy". -
@errabundi
kup sobie psa
też bym nie znał sąsiadów żadnych gdyby nie to, że chodzę z psem na spacery
-
@slawomir.serafin
Pies (albo kot) i alergia się nie lubią...
-
-
Fajny temat (widać po ilości postów). Gry rzeczywiście mogłyby spróbować wygrać obcość, wymagałoby to chyba jednak niezłego eksperymentu, a eksperymenty są ryzykowne finansowo
. Niemniej mogłoby być ciekawie.
Nie zgodzę się, że w kinie prawdziwego obcego nie było. Alien jest obcy jak cholera. Owszem, to tylko przerośnięta larwa jakiejś egzotycznej muchy, ale czy takie larwy nie są tak naprawdę obce? Mrowisko to zbiór obcych, nie? Udało się komuś nawiązać kontakt z mrówką? A z drzewem?
Zresztą, po co szukać dalej. Co najmniej połowa koleżanek z pracy to dla mnie obcy dziwniejsi od Predatora. Jego motywy przynajmniej rozumiem
. Chcecie SF o kontakcie z obcą cywilizacją? Obejrzyjcie "Seksmisję"
.
-
@bosman_plama
Chcecie SF o kontakcie z obcą cywilizacją? Obejrzyjcie "Seksmisję"big_grin.
-------------------
lol, so true
Alien jest obcy jak cholera.
-------------
nah, zamień Nostromo na dżunglę, ksenomorfa na bengalskiego tygrysa i poza sceną wyskakiwania larwy z klatki Caina (to Cain był? nie chce mi się sprawdzać) nie będzie większych różnic. Ot, człowiek w starciu z doskonale przystosowanym drapieżnikiem.
-
-
A czy grał ktoś z Was w Bioforge? Jedno z lepszych growych hard SF z jakimi miałem do czynienia.
www.youtube.com/watch?v=rEmMH0v_ryM -
wbrew pozorom, Obcy wcale nie muszą być inni; pomijając biologiczne różnice i wynikająca z tego uwarunkowania i rozważając czystą inteligencję, byli by dość podobni do ludzi (podobne zasady rządzą każdą społecznością zwierzątek) - problem pojawia się, gdy Obcy są elfami czy robotami (hint: żyją długo) - trochę zmienia się perspektywa i "społeczne" zasady znikają powoli - jeśli autor narzeka na gierki, proszę bardzo, ripery i gety z me - całkiem spoko pomysły, szkoda, że nie rozwinięte
-
@buddas
pomijając biologiczne różnice i wynikająca z tego uwarunkowania i rozważając czystą inteligencję, byli by dość podobni do ludzi (podobne zasady rządzą każdą społecznością zwierzątek)
-----------------------
nie masz racji, choćby dlatego, że te zasady które rządzą "każdą" społecznością zwierzątek właśnie po tych zwierzątkach odziedziczyliśmy. Nasze społeczeństwo jest pochodną fizjologii i systemu rozmnażania ssaków - gdyby fizjologia owadów pozwalała im urosnąć, wyhodować większe mózgi, inteligencję i samoświadomość, to jakże inaczej wyglądałoby takie społeczeństwo? Nie jesteśmy w stanie tego pojąć, bo nie możemy wyjść poza schemat dwóch płci - możemy udawać, możemy próbować go jakoś przedstawiać (jak Weber w tych swoich książkach o mrówkach do pewnego stopnia), ale to i tak będzie antropomorfizacja. A przecież to jest społeczeństwo doskonale nam znane i świetnie zbadane. Wyobraź sobie spotkanie z istotami, które wyewoluowały z hermafrodytów albo jeszcze jakichś innych metod rozmnażania o których nie mamy pojęcia i które dopiero trzeba by odkryć. Inteligencja takich istot byłaby kompletnie inna niż nasza, diabli wiedzą czy udałoby się z nimi w ogóle porozumieć, bo mogłoby mieć nawet inną matematykę niż nasza, czyli ten najbardziej podstawowy, wyjściowy kanał komunikacji mógłby być niedostępny.
Ta ewolucja maszynowa o której piszesz w kontekście Mass Effecta, gethów i tak dalej to również koncepcja mocno antropomorficzna i kompletnie nieoryginalna. Chcesz coś wiedzieć o ewolucji organizmów martwych i SI? Lem, Niezwyciężony, dziękuję za uwagę
-
@slawomir.serafin
matematyka jest jedna, najwyżej inny system
do tego pozostaje fizyka
poza tym, inteligencja = poszukiwanie wiedzy + próba obiektywnego zrozumienia rzeczywistości, ergo, wszystkie inteligentne rasy były by podobne, jedyne różnice to te między mrówkowością, grzybowością czy ssakowością (ale one wraz z rozwojem inteligencji powinny tracić na znaczeniu)
się okaże jak napęd ftl zbudujemy
-
-
W Polsce jest dla mnie wystarczająco dużo "Obcych", których za chiny nie pojmę... wykraczanie poza to, chyba przerasta moją wyobraźnie...
-
hm... i tak i nie.
TAK, bo wszystko co piszesz to prawda. zwłaszcza fragment o ksenofobii. skojarzyło mi się trochę z twórczością Orsona S. Carda. najpierw z tymi robalami, a później "Prosiaczkami"... tam była ta obcość i niezrozumienie.
a czemu NIE? bo ja sobie to wyobrażam tak: jest we wszechświecie ileś tam cywilizacji rozumnych. nawet, jak istnieją myślące gazy, albo inne naprawdę obce klimaty, to raczej nie podróżują statkami kosmicznymi i nie kolonizują planet. istoty poruszające się w kosmosie jak my (albo jak my w przyszłości czy my w SF) będą musiały być choć w podstawowy sposób antropomorficzne. co więcej, np zawsze się zastanawiałem jak takie Mongoły (bo mi mongołów przypominają) jak Klingonie ze ST mogą mieć tak rozwiniętą technologię? takie prymitywy powinny się zatrzymać góra na prostej broni palnej - moim zdaniem skrajnie agresywna rasa została by szybki zniszczona, lub zniszczyła sama siebie jeszcze przed epoką lotów kosmicznych.-
@4v
istoty poruszające się w kosmosie jak my (albo jak my w przyszłości czy my w SF) będą musiały być choć w podstawowy sposób antropomorficzne
----------------
a czy istoty poruszające się po ziemi, w wodzie czy w powietrzu są takie same? pewnie karpie myślą, że wszystko co pływa to coś w rodzaju karpia, ale to niej jest prawda
próżnia to tylko jeszcze jeden ośrodek, w którym można się przemieszczać, fakt, obszerny, ale to nie ma znaczenia. Możliwe, że są istoty traktujące go tak, jak ryby wodę. A i to byłby jeszcze żaden problem, bo mielibyśmy wspólny układ odniesienia. Pomyśl sobie, że mogłoby być istoty, które traktują jak ryby wodę nie tylko te trzy wymiary ale też na przykład czas. Czy potrafilibyśmy znaleźć jakąkolwiek płaszczyznę porozumienia z istotami, które przemieszczają się w czasie tak naturalnie jak my chodzimy wyrzucić śmieci? No fu**** way
-
@bosman_plama
wystarczy popatrzeć na naszą historię - największe przedsięwzięcia kolonizacyjne i odkrywcze były pochodnymi wielkich wojen (Hiszpania po rekonkwiście) albo prześladowań (brytyjska kolonizacja Ameryki) albo pseudowojennej rywalizacji (wysłanie człowieka na orbitę i na Księżyc) . Skrajnie agresywna rasa ma większe szanse na podróże kosmiczne niż dowolna inna, według naszych ludzkich doświadczeń
-
tylko mniej czasu im rozwój zajmuje (a gadanie o tym w kontekście wiek ludzkości a wiek wszechświata jest antropomorficzne
)
-
-
Z filmowych obcych polecałbym jeszcze "The Sphere". Świetna obsada (rewelacyjny S.L. Jackson).
-
@tom_tom_1
Mi ten film wybitnie nie podszedł. Fajny początek, bardzo intrygujący, ale końców fatalna.
-
Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





















