Długi czas nie kontynuowaliśmy tego cyklu, a szkoda, bo dobrej muzyki i filmików z gier nigdy za wiele. Wznawiamy od klasyka nad klasykami, Heroesów 3.
Co to za gra?
Heroes of Might & Magic to strategiczny spin-off Might & Magic, niegdyś sławnej i z powodzeniem kontynuowanej (9 części!) serii gier fabularnych. Kaprys losu chciał, że spin-off przewyższył źródło z którego czerpał i choć dzisiaj jest szansa na szóstą część Hereosów, to o dziesiątej części M&M raczej możemy zapomnieć.

Spory udział w tym ojcobójstwie Hereosów miała zapewne część trzecia, która także dzisiaj może bawić. Z perspektywy czasu gra wydaje się majstersztykiem - świetny model rozgrywki, ciekawe kampanie i dobra, także i dzisiaj, oprawa audiowizualna. Był to prawdziwy hit końcówki lat '90 i do dzisiaj jest wspominana jako najlepsza część serii. Niektórzy w tym miejscu wspomnieli by o tym, że to głównie wynik kontrastu między świetną częścią III a beznadziejną IV, ale ja tego nie napiszę, bo lubię, nawet bardzo, niesławną część IV. Ale to dygresja, część trzecią też lubię.
Muzyka
Przejdźmy do muzyki i utworu, który chyba wszyscy pamiętają, utworu, który towarzyszył nam na mapie strategicznej. Na filmiku został upiększony zdjęciami przyrody, co oczywiście wpasowuje się w spokojny i... bardzo "naturalny" charakter muzyki. Niemniej, czy Wy też tak macie, że w tle od razu włącza się Wam stukot kopyt podczas słuchania tego utworu?
No ale dość z zielonością, czas przejść do zamków i cywilizacji. A jeśli mowa o cywilizacji, to oczywiście chodzi o ludzi z ich chwytającą za serca i wzniosłą muzyką...
W opozycji złe i zgniłe Nekropolis z jego przerażającą muzyką... Od ściszonego, acz złowrogiego początku, przez knujący środek na wezwaniu armii umarłych do boju skończywszy. Tak, zło się kryje wśród nas i pod nami - w grobach.
Wykupiliśmy armię, wyruszyliśmy z nią i... niech to szlag, skończyły się punkty ruchu! Trzeba przeczekać turę komputera... Cóż on knuje? Może zbiera wielkie armie przeciw nam? Paktuje przeciw nam? Zakrada się do księżniczki łoża? Któż to wie, któż to wie, tajemnicza muzyka nam tego nie powie.
Wydaliśmy wreszcie bitwę wrogom i wyruszyliśmy na bój, a orkiestra pobrzmiewa dodając zapału naszym wojskom...
Cały soundtrack:
Me skromne zdanie
Muzyka do Heroesów ma wiele wspaniałych momentów, głównie w pokładach muzycznych do zamków. Zresztą jest to chyba charakterystyka tej serii - utwory z twierdz zapadają najbardziej w pamięć. Także utwory "tła" na mapie strategicznej mają sporo uroku w samej grze. Chyba jedynym słabszym elementem tej muzyki są kawałki bitewne. Mają swoją siłę, ale raz, że jest ich trochę za mało (cztery na cały tytuł? W ogóle soundtrack Heroesów powinnien być trochę dłuższy, jak na te setki godzin gry...) więc szybko się nużą, a dwa, są za chwilami za mało dynamiczne i "epickie", szczególnie, kiedy na ekranie walczy ze sobą 40 diabłów i 150 rycerzy... Ale nadal - kawał porządnej roboty.
Paweł Płaza
PS Hmm, trzeba będzie zrobić odcinek tego cyklu do każdej części Hereosów:



















