GameCorner
http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Gazeta.pl > - wiadomości, recenzje, wideo, screeny - Gamecorner.pl >  features

Kwadrans Próby - Shattered Horizon

Bezgrawitacyjna multiplayerowa strzelanka? Czemu nie, może być ciekawie, nawet mimo tego, że studio Futuremark do tej pory tworzyło jedynie programy testujące wydajność sprzętu komputerowego.

 

 

I właśnie dlatego trochę się boję. Słyszałem opinie, że Shattered Horizon to nic więcej jak interaktywny benchmark, który nic ciekawego w sobie nie ma. Cóż, zobaczymy, nie?

 

Pierwszy kwadrans

 

Zainstalowane, odpalone, opcje skonfigurowane - trzeba było ręcznie wymusić uruchamianie na pełnym ekranie. Dziwne trochę. W mailu od Futuremarka radzono mi, żebym najpierw zapoznał się z grą na serwerze treningowym, gdzie nie można się zabijać, po to by oswoić się z nietypowym systemem sterowania, ale...

 

 

Serwery treningowe są puste. Idę na żywioł zatem, co mi tam jakieś Zero G, grałem swego czasu w Descenta i mam błędnik wyćwiczony. Chyba.

 

Pół godziny

 

 

Chyba jednak nie. Pierwsze starcie to całkowita porażka. Ginąłem jak mucha, bo walczyłem ze sterowaniem, a nie w przeciwnikami. W zasadzie poruszanie się jest dość proste - trzeba tylko myśleć o postaci jak o bezwładnym obiekcie w kosmosie. Prawo i lewo, góra i dół, przód i tył - przyspieszasz, musisz zwolnić, manewrować, obracać się. Można też włączyć magnesy w butach i przyczepić się do dowolnej powierzchni - skalnych odłamków, elementów stacji kosmicznej, czegokolwiek. I w tym samym czasie rozglądać się w dosłownie wszystkich kierunkach. I strzelać. Jak widać, to ostatnie na razie wychodzi dość średnio.

 

 

45 minut

 

Powoli łapię co i jak, ale gra się jakoś dziwnie. To znaczy nie dziwnie, tylko źle, bo mam w porywach do 18 klatek na sekundę. Zbiłem ustawienia graficzne, w przypływie optymizmu ustawione na początku na maksimum, ale to nic nie dało. Dalej chrupie niemiłosiernie. Praktycznie nie da się grać, bo choć tempo nie jest jak w Quake'u, to jednak jest szybko i dynamicznie. Aż takie wielkie ma wymagania ten Shattered Horizon? Owszem. Jak się ma Radeona na pokładzie, tak jak w naszym nowym służbowym laptopie Asus W90. Twarda to bestia, mocne Core 2 Duo, 6 giga RAMu, dwa topowe Radki w Crossfire - ale nie daje rady z obligatoryjnym PhysX. Fizyka zarzyna nam sprzęt. Ale za to nieźle wygląda.

 

 

Mała przerwa zatem - wrócę do domu to odpalę grę na nVidii.

 

(skok hiperprzestrzenny w przyszłość)

 

Godzina okrągła

 

Rzeczywiście, to wina Radeona była. Na GeForce GTX 260 śmiga bezproblemowo. Wreszcie widzę, jaka to jest gra.

 

 

Bardzo fajna, głównie dzięki tej grawitacji. A raczej dzięki temu, że jej nie ma. I podobają mi się takie małe szczegóły, jak na przykład wytłumaczenie, że dlatego słychać różne odgłosy w próżni, bo to program adaptacyjny kombinezonu symuluje je, żeby żołnierz nie dostał kota od ciszy i lepiej się orientował w bardziej znajomym środowisku. I rzeczywiście, gdy wysiada elektronika po trafieniu EMP, to wszystko cichnie...

 

Otwórz śluzę w ładowni HAL!

 

 

Sześć kwadransów

 

I cztery mecze później. Bardzo fajnie się gra już teraz, gdy mogę w końcu wycelować i trafić przeciwnika. Zasady niby są klasyczne - albo drużynowy deathmatch albo assault rozgrywany na dwa razy, tak by każda drużyna raz atakowała i raz broniła, albo próżniowa wariacja na temat battefieldowego conquesta z przejmowaniem flag rozrzuconych po całej asteroidowej okolicy. Niby wszystko całkiem zwyczajne i działają te same taktyki, ale gra się jakoś tak całkiem inaczej. O wiele ważniejsza jest orientacja przestrzenna. Sam ruch jest taktyką. Fajne.

 

Dwie godziny

 

 

Naprawdę przyjemnie się gra a mapki są niegłupio pomyślane - jedne prawie normalne, inne zupełnie odmienne od wszystkiego, co do tej pory widziałem. Zabawa w chowanego w polu małych odłamków skalnych to ubaw po pachy - tu nie ma bezpiecznej pozycji, której nie można obejść na kilkanaście sposobów. Być może to po prostu zasługa świeżości pomysłu, ale gra się bardzo fajnie, nawet mimo tego, że ma się tylko jedną broń (z opcją zoomu) i trzy rodzaje granatów. Przyklejanie się do otoczenia, żeby mieć bardziej stabilną pozycję do strzału, swobodne dryfowanie z wyłączoną elektroniką, żeby zakraść się od tyłu i rozwalić wrogom zbiorniki z paliwem na plecach, dzikie szturmy na dopalaczu przez chmury wodnego pyłu z granatów lodowych - świetna sprawa. I na dodatek wszystko to wygląda jak jakiś kosmiczny balet - zwolnione ruchy, niekontrolowana bezwładność, przeciwnicy i koledzy z drużyny fruwający tu i tam z różną prędkością i w różnych pozycjach. No czuję się jakbym brał udział w bitwie w Szkole Bojowej z Gry Endera.

 

Brama przeciwnika jest na dole!

 

 

Jakiś czas później

 

Pograłem trochę dłużej niż powinienem na potrzeby Kwadransa. Gra jest fajna i nawet nieźle wygląda na maksymalnych ustawieniach (realistyczne cienie dają czadu - nic nie widać), choć nadal jest kosmicznie pustawa... także na serwerach. Jeśli w kilka dni po premierze wieczorową porą są tylko dwa pełne serwery i kilkanaście osób rozrzuconych po pozostałych, to niestety nie jest dobrze. To zapewne nie jest wina samej gry, bo jest naprawdę przyjemna, ale ograniczeń sprzętowych. Trzeba jednak mieć mocny sprzęt z GeForcem przystosowanym do DirectX 10 i Vistę albo Win 7 (w domu grałem na siódemce, zero problemów). Trochę szkoda, że ten Shattered Horizon nie jest bardziej popularny - należy mu się. Wybitny nie jest, ale świeży i ciekawy.

 

 

Trzem pierwszym zalogowanym komentatorom, którzy zgłoszą chęć i podadzą swój ID na Steamie wyślę kod-zaproszenie, które uprawnia do pogrania trzy godziny w Shattered Horizon. Natomiast osoba, która jako pierwsza odpowie poprawnie na pytanie jak nazywał się najmniejszy żołnierz w Armii Smoka, z kim Armia Smoka przegrała swoją pierwszą bitwę i z jakiego filmu pochodzi poniższy, mały i niewyraźny obrazek, dostanie w nagrodę kod do pełnej wersji gry.

 


 

Sławek Serafin

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: