Kosmiczne strategie to nie jest duża nisza. Dawniej była większa, w czasach gdy triumfy święcił Master of Orion, Stars! i Imperium Galactica, ale potem kurczyła się w tempie zastraszającym wręcz. Homeworld, Heagemonia i Nexus spróbowały pójść w innym kierunku - i były to gry świetne (przynajmniej pierwsza i trzecia), ale od ich czasu nikt się już w to nie bawi.
Ale gatunek żyje. Wszyscy jego fani, zapytani o to, w co grają, odpowiedzą jednym tchem - Galactic Civilizations II i Sins of a Solar Empire. Powinni jeszcze dodać Sword of the Stars, ale nie każdy tę grę zna... a szkoda.
»MechWarriora wszyscy znają. To znaczy wszyscy słyszeli, bo z racji tego, że seria od lat już nie jest kontynuowana większość młodszych graczy na oczy nie widziała tego symulatora mechów ze świata BattleTech. Ale można powiedzieć, że jest to gra znana. A MechCommander znany nie jest - a powinien być, bo jest po prostu genialny.
Tak, po prostu genialny. I do tego za darmo.
»