The
Settlers 7 pojawiły się na rynku i można już się bawić w osadników.
Ale to dość wymagająca zabawa, więc może stwórzmy razem poradnik? Oto pierwsze
5 porad mojego autorstwa:
1. Zadbaj o wydobycie najważniejszych surowców
Drewno i kamień to podstawowe materiały budownicze, więc powinniśmy sobie
zapewnić już na samym początku ich produkcję. Niby to każdy szanujący się
osadnik wie, ale kiedy już się trochę gra i zaczyna n-tą grę z rzędu, można
się zapomnieć i nastawiać placów budowlanych od groma. A niech w połowie
budowy zabraknie kamieni lub drewna...
To samo tyczy się także narzędzi - jak najszybciej postaraj się o ich
produkcję. Gdyby ich zabrakło, pamiętaj że wyburzenie zbędnych budynków
produkcyjnych może je przywrócić.
2. Prowadź ekspansję
Na samym początku masz zazwyczaj bardzo mały oddział wojska. Od razu możesz go
jednak wzmocnić dzięki zebranym w magazynie towarom - powinny wystarczyć na
dwóch najemników. Z taką armią możesz wyruszyć na podboje najbliższego
sektora. Powinieneś zrobić to już na samym początku, nie czekając na to, aż
komputer lub inny gracz cię ubiegnie.
3. Planuj rozwój
Kiedy będziesz prowadził ekspansję, patrz co podbijasz. Czy są to zielone
łąki, na których będziesz mógł postawić tak potrzebne ci gospodarstwa rolne? A
może w górach kryją się żyły złota i pokłady węgla, które pozwolą ci wybijać
monety? Planuj, które sektory najlepiej i najszybciej przysłużą się rozbudowie
twojego królestwa.
4. Patrz jak funkcjonuje gospodarka
Czy wszyscy tragarze mają co robić? Może niektóre magazyny są przeciążone i
przydałaby się rozbudowa? Może niektórzy górnicy nie mają już czego wydobywać
i przydałoby się zmienić ich na geologów? Patrz i analizuj funkcjonowanie
swojej gospodarki. Dobrze naoliwiona machina gospodarcza to podstawa.
5. Bij się o punkty zwycięstwa
Jeśli nie zmodyfikowałeś zasad gry, zapewne będziesz musiał się bić z innymi o
punkty zwycięstwa, których zdobycie określonej ilości przesądza o wygranie lub
porażce. Apel - bij się o nie, jak tylko możesz! Czy to na polu nauki, wojska
czy handlu, obserwuj poczynania wroga.
A co Wy moglibyście doradzić innym? A może macie jakiś problem?
--
d_pawel (at) gazeta.pl